Repertuar kin Nowość Program TV

Altered Carbon (2018)

Śr. ocena 8.2

Znasz ten serial? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Altered Carbon - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Altered Carbon to najdroższa produkcja gatunkowa platformy Netflix. Jak wypada ekranizacja powieści science fiction? Oceniam przedpremierowo.

Powieść Modyfikowany węgiel autorstwa Richarda Morgana wydana została przed kilkunasty laty. Zyskała dużą popularność, także w Polsce, oraz doczekała się dwóch sequeli opowiadających o losach głównego bohatera, Takeshiego Kovacsa. Teraz platforma Netflix zdecydowała się na nakręcenie serialu na podstawie prozy brytyjskiego pisarza.

Produkcja Altered Carbon to serial stanowiący mieszankę gatunków. Akcja dzieje się w przyszłości, w nieco cyberpunkowych realiach, w których ludzkość pokonała śmierć… a przynajmniej do momentu, gdy ktoś nie zniszczy implantu – stosu korowego. Samo ciało podlega wymianie, a prawdziwą śmierć przynosi tylko zniszczenie implantu. Są grupy, które się temu sprzeciwiają, zwykli ludzie muszą długo oszczędzać, aż będzie stać ich na nową powłokę i tylko najbogatsi mogą spełniać wszystkie swoje zachcianki, zmieniając ciała jak rękawiczki.

Głównym bohaterem jest Takeshi Kovacs, dawny członek specjalnie wytrenowanych Emisariuszy, który zostaje ożywiony na Ziemi w jednym celu: ma udowodnić, że pewna bardzo bogata i wpływowa osoba nie popełniła samobójstwa, a ktoś ją zabił. Oczywiście pracodawcą jest sama ofiara, śledztwo prowadzi Takeshiego przez ziemski półświatek, domy rozrywki, areny mniej lub bardziej legalnych walk czy cyfrowe konstrukty, w których można przeżywać raz po raz najstraszliwsze tortury.

Z jednej strony mamy niezłe science fiction nieco w Gibsonowskim stylu, z drugiej połączenie thrillera i kryminału, z wyraźną nutką noir. Te stylistyki zaskakująco nieźle do siebie pasują, tworząc klimatyczną wizję świata przyszłości, społeczeństwa dalekiego od ideału i fabuły z dużą porcją akcji. Przy czym nie obyło się bez potknięć, po części związanych zapewne z chęcią możliwie wiernego trzymania się książkowego pierwowzoru. Efektem jest dość leniwe tempo pierwszych epizodów, a to za sprawą konieczności wprowadzenia wszystkich postaci i wątków. Z czasem jednak wydarzenia nabierają tempa, nie brakuje scen walki i zwrotów akcji.

Na pochwałę zasługuje warstwa wizualna. Z jednej strony mamy klimatyczne, mieniące się neonami ulice na powierzchni Ziemi, z drugiej sterylne, futurystyczne posiadłości społecznych elit. Widać także sporą dbałość o szczegóły; detale budujące klimat i urozmaicające świat przyszłości. Zestawienie tych dwóch różnych, ale jednak koegzystujących światów, działa naprawdę nieźle.

Jako czytelnika interesowało mnie, jak scenarzystom udało się zaadaptować powieść Morgana na potrzeby serialowe, co mogło sprawić nieco problemów, zarówno ze względu na komplikację fabuły, jak i sam świat przedstawiony. Obawy w zasadzie okazały się płonne, bo przez większość z dziesięciu odcinków mamy do czynienia z bardzo wierną (szczególnie w pierwszych odcinkach), nawet na poziomie scen i dialogów, ekranizacją. Główny wątek śledztwa tylko nieznacznie został zmieniony, czasem zrezygnowano z którejś z postaci, a także zmieniono lub wyolbrzymiono rolę innej. Wszystko to jednak w ramach znanej z książki fabuły, podkręconej nieco na poziomie tempa akcji i widowiskowości.

Nie oznacza to jednak, że nie doszło do poważnych modyfikacji. Dotyczą one przede wszystkim przeszłości Takeshiego, której poświęcono wiele miejsca, a w pewnym momencie wręcz cały odcinek. Zmieniono tym samym  wydźwięk samej postaci, jak i osoby głównego antagonisty. Twórcy zdecydowanie chcieli uczynić bohatera bardziej ludzkim i emocjonalnym, a główną oś fabularną jeszcze bardziej osobistą. Czy to zmiana na lepsze? Jest to kwestia dyskusyjna – nie wszystko odpowiednio dobrze zagrało, także poprzez zastosowanie pewnych klisz fabularnych. Twórcy chcieli bardziej zaangażować widza w losy Takeshiego i uwypuklić trudność sytuacji, w jakiej się znalazł, ale nie wszystko zagrało. Finał w efekcie wydaje się zbytnio rozciągnięty.

Znasz ten serial?

Oceń:

0,0

Altered Carbon jest udaną produkcją, choć nie wgniata widza w fotel. Na plus na pewno należy zaliczyć warstwę wizualną. Również fabuła jest niczego sobie, choć z pewnymi potknięciami. Szkoda tylko, że nikt z obsady (może poza Chrisem Connerem wcielającym się w awatara sztucznej inteligencji) nie wspiął się powyżej przyzwoitego poziomu i nie potrafił skraść widzowi serca, a bez tego trudno o wzbudzenie dodatkowych emocji.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Kristin Ortega
Takeshi Kovacs
Laurens Bancroft
Vernon Elliot

Sezony

Sezon 1:

Powiązane Artykuły

Emil Borzechowski
weekend
-

Oscary technologiczne. Najciekawsze gadżety oraz innowacje 2018 roku

Lada moment Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej przyzna najważniejsze nagrody w branży filmowej. A…

naEKRANIE
-

Najlepsze seriale 2018 roku (lista aktualizowana)

Wybieramy najlepsze seriale 2018 roku. Oto tytuły, co do których jakości jesteśmy przekonani i z…

Dawid Muszyński
weekend
-

Zachwyty i rozczarowania 2018 roku – Dawid Muszyński

Nie spodziewałem się zbyt wiele po 2018, a okazał się całkiem owocny pod względem popkulturowym.…

Norbert Zaskórski
weekend
-

Zachwyty i rozczarowania 2018 roku – Norbert Zaskórski

Grudzień to zazwyczaj czas podsumowań. W tym artykule przybliżę Wam moje zachwyty i rozczarowania, jeśli…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.