Repertuar kin Nowość Program TV

 

 

http://bs.serving-sys.com/serving/adServer.bs?cn=display&c=19&mc=imp&pli=26632444&PluID=0&ord=1542149993.0615&rtu=-1
 

Czemu „The Looney Tunes Show” jest tak dobre?

Najnowsza reinkarnacja „Zwariowanych Melodii” wzbudziła wśród fanów wiele kontrowersji, najczęściej negatywną opinię na temat serialu wyrażają maniacy Bugsa i jego ferajny, którzy na dobre utknęli w erze slapstick’u.

Sam do produkcji podchodziłem dość sceptycznie, nie przekonywał mnie pomysł ‚ucywilizowania’ moich ulubionych bohaterów. Od teraz znane z dzieciństwa postacie muszą borykać się z problemami codziennego życia. Pracują by zarobić na czynsz, dbają o swe relacje w związku, czy zwyczajnie w świecie oddają się swemu hobby, mimo wszystko nie zostały pozbawione oryginalnego charakteru. To ta ich nietuzinkowość sprawiała, że „Melodie” były tak śmieszną produkcją, a ten najważniejszy element został zachowany w „TLT Show”, który ogranicza slapstick skupiając się całkowicie na gagach i klasycznych elementach zawartych w komediach pomyłek. Scenariusze odcinków są precyzyjnie dopracowane, często można popłakać się ze śmiechu, jednak jak to w serialu, zdarzają się lepsze i gorsze epizody. Z uwagi, że produkcja skierowana jest raczej do dojrzalszego odbiorcy, spora ilość gagów może być niezrozumiana przez młodszych, w szczególności, że niekiedy finałowe sceny pozbawione są morału. Zresztą w starszej wersji również było go ze świecą szukać, to czysta rozrywka.

Serial często balansuje na granicy czarnego humoru, czy też opiera właśnie na nim całe epizody, prowodyrem takich sytuacji jest oczywiście Kaczor Daffy. Za szczyt jego bezczelności może posłużyć odcinek gdy Kaczor chce dorobić się luksusowej łodzi, wyłudza więc od naiwnego Porky’ego pokaźną sumę pieniędzy okłamując go w temacie śmiertelnej choroby jaką rzekomo posiada. Wszystko to może wydać się wręcz dramatyczne, gdyż Porky ląduje na ulicy, jednak jest to okraszone tak wspaniałym humorem, że mimo całej sytuacji nie jesteśmy w stanie się nie uśmiechnąć, same dialogi Daffego są tak abstrakcyjnie irracjonalne, że aż śmieszne.

Bohaterowie, nie przeszli gruntownych zmian względem pierwowzoru, jeżeli już to bardziej ich rozbudowano, uwypuklając odgrywaną rolę w animowanej społeczności. I tak mamy Bugsa, z którym łatwiej jest się nam utożsamiać, to zwykły, szary, kicający przeciętniak, trzeźwym okiem patrzący na wyczyny swego współlokatora Duffego, nadal cynicznego, egoistycznego kaczora. Dodajmy do tego miasteczko, a z radością możemy spoglądać na wyczyny tej dwójki w współczesnym świecie, do którego muszą się przystosować i póki ten świat ich nie przytłacza, a stanowi jedynie tło, to jestem jak najbardziej za. Porky to nadal uroczy, naiwny pionek wciągany do intryg Kaczki, a Lola, dziewczyna Bugsa tylko zyskała na swej kreacji. Z porno wersji z „Kosmicznego Meczu”, przeistoczyła się nam w nietuzinkową, egocentryczną, rozchwianą emocjonalnie dziewczynę z wydumanymi problemami, dzięki czemu idealnie wkomponowuje się w całą, wesołą gromadkę. Swoją drogą nie mogłem się nie uśmiechnąć przy aluzjach twórców, którzy świetnie przerysowali kobiecą logikę działań, przy jej pomocy. Pozostała część ferajny pojawia się nam co chwilę, a to w tle, a to w odcinkach im poświęconych i uwierzcie naprawdę miło jest zobaczyć wszystkie kreacje ponownie razem, dla odmiany w nie ‚średniawym’ filmie.

Serial oczywiście nie jest pozbawiony wad. Nadal nie mogę wybaczyć twórcom, że jedna z moich ulubionych postaci, mianowicie Diabeł Tasmański został sprowadzony do roli agresywnego psa. Teledyski w środku show bywają dość marnej jakości, z paroma wyjątkami, pochwały dla polskich dubbing-owców, którzy starali się z nich coś wykrzesać. Kreska jest bardziej kanciasta, z pogrubionymi konturami. Osobiście spodobały mi się te idealnie stonowane kolory, nadające charakteru całej animacji. Dbałość o szczegóły miasta, jak i szczegóły przedmiotów codziennego użytku, również zadowala. Polecam oglądanie w wersji z polskim dubbingiem, głównie z uwagi że mamy większość tych samych, znakomitych głosów, które wzbudzą w nas nostalgie, a przecież chodzi tylko o odświeżenie znakomitej rozrywki sprzed lat.

Najlepsze z 24h

Wiktor Fisz
-

Cameo Stana Lee: filmy, gry i…

Stan Lee to ikona popkultury – chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Twórca…

Piotr Piskozub
-

Tajne Wojny jako fundament 4. fazy…

Na polskim rynku właśnie debiutuje komiksowy event Tajne Wojny. Składa się tak, że może on…

Michalina Reda
-

Stan Lee nie żyje – gwiazdy…

Stan Lee, twórca komiksów Marvela, zmarł wczoraj w wieku 95 lat. Na wiadomość o jego…

Michalina Reda
Plotka
-

Czarna Wdowa – kto głównym złoczyńcą…

Czarna Wdowa to zapowiedziany solowy film o superbohaterce MCU. W sieci pojawiły się nowe pogłoski…

Adam Siennica
-

Gra o tron – wiemy, kiedy…

Gra o tron powróci w 2019 roku. Teraz HBO oficjalnie ogłosiło w jakim miesiącu odbędzie…

Adam Siennica
-

Stan Lee – cameo w nowych…

Stan Lee zmarł 12.11.2018 roku, pogrążając świat popkultury w żałobie. Dużo osób znało legendę komiksu…

Co o tym sądzisz?