Przeczytaj w weekend

Disney+ może odświeżyć rynek VoD

Uruchomienie przez wytwórnię Disney własnego serwisu streamingowego było przedsięwzięciem planowanym przez lata. Przedsięwzięciem, które może zmienić oblicze branży VoD.

Uruchomienie przez wytwórnię Disney własnego serwisu streamingowego było przedsięwzięciem planowanym przez lata. Przedsięwzięciem, które może zmienić oblicze branży VoD.

Emil Borzechowski

Emil Borzechowski

Tagi:  Disney 

Dziennikarze serwisu The Verge postanowili przyjrzeć się potencjałowi nowego konkurenta Netflixa z nieco odmiennej strony, niż czynili to dotychczas. Zamiast skupiać się na tym, jakie produkcje znajdziemy w bibliotece mediów, skupili się wyłącznie na potencjale technologii, które stoją za tą platformą. Jak się bowiem okazuje, to ten aspekt może okazać się najbardziej interesujący w kontekście premiery Disney+.

Już na wstępie warto zauważyć, że Disney nie zbudował swojej usługi od zera, bazując jedynie na wiedzy i umiejętnościach własnych pracowników. Korporacja już w 2017 roku pozyskała pakiet większościowy w BAMTech z myślą o powołaniu do życia konkurenta Netflixa. BAMTech specjalizuje się bowiem w technologii strumieniowania materiałów wideo do internetu. To pomocą tej firmy powstały takie serwisy streamingowe jak MLB.TV czy HBO Now (nie mylić z HBO GO). Przejęcie BAMTech było zatem kluczowym krokiem na drodze do uruchomienia usługi, która będzie konkurencyjna nie tylko pod kątem portfolio produktów, ale i rozwiązań technologicznych.

Doświadczenie w branży VoD, jakim dysponują inżynierowie tej firmy ma zapobiec powstawaniu przestojów, jakie trapiły np. HBO GO w dniu premiery ostatniego sezonu Gry o Tron. Jedną z głównych zalet Disney+ będzie błyskawiczne buforowanie treści oraz wysoka niezawodność serwerów, które wytrzymają największy natłok oglądających. Korporacja jest tak pewna wydajności serwisu, że pozwoli, aby z jednego konta korzystało do czterech użytkowników jednocześnie. Co więcej, za możliwość odtwarzania treści w 4K nie trzeba będzie dopłacać, jak ma to miejsce w przypadku Netflixa.

Jeśli wytwórnia uważa, że taka otwartość i stosunkowo niski koszt subskrypcji nie wpłyną negatywnie na funkcjonowanie serwisu, może to oznaczać, że Disney+ faktycznie będzie tak niezawodny, jak chcieliby tego projektanci platformy.

Julia Alexander z The Verge zwróciła uwagę na jeszcze jedną istotną cechę Disney+. Prostotę interfejsu. Z jednej strony wygląd ten został poniekąd wymuszony przez małą liczbę produkcji dostępnych w serwisie (w porównaniu do bibliotek konkurencji), z drugiej zaś na pierwszy rzut oka interfejs wydaje się po prostu czytelniejszy. Zwłaszcza w wersji skierowanej do dzieci, gdzie zminimalizowano ilość tekstu i postawiono wyłącznie na elementy graficzne, które lepiej przemawiają do najmłodszych odbiorców.

Za kilka tygodni przekonamy się, czy te niuanse technologiczne okażą się na tyle istotne, aby zachęcić innych usługodawców VoD do wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu ich usług. Start platformy Disney+ zaplanowano na 12 listopada tego roku.

Źródło: The Verge / Zdjęcie: Disney

Co o tym sądzisz?

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Nancy Travis

Nancy Travis

ur. 1961, kończy 58 lat

Jerry Bruckheimer

Jerry Bruckheimer

ur. 1943, kończy 76 lat

David James Elliott

David James Elliott

ur. 1960, kończy 59 lat

Cheryl Hines

Cheryl Hines

ur. 1965, kończy 54 lat

Michael Hirst

Michael Hirst

ur. 1952, kończy 67 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV