fot. Netflix
Gdy filmy Netflixa trafiają do kin, zazwyczaj platforma streamingowa nie ujawnia wyników, ale czasem udaje się ekspertom do nich dotrzeć. Takim sposobem wiemy, że w długi weekend w USA film Żywy czy martwy: Film z serii Na noże, który jest wyświetlany na 600 ekranach, zebrał zaledwie 2,5 mln dolarów. W analogicznym okresie związanym ze Świętem Dziękczynienia poprzednia część zebrała 13 mln dolarów. Czy to oznacza, że spadło zainteresowanie?
Na noże w kinach
Netflix na mocy umowy z Rianem Johnsonem przygotował trzytygodniową emisję w amerykańskich kinach. Jednak jest problem w relacji platformy z sieciami kin. Tym razem największe trzy sieci w Ameryce Północnej, czyli AMC, Regal i Cinemark, zdecydowały się nie grać filmu Netflixa. Zamiast tego jest pokazywany w mniejszych placówkach i stąd taka duża różnica w wynikach finansowych. Jest to efekt niechęci kiniarzy wobec serwisu streamingowego, który nie oferuje im satysfakcjonujących warunków.
Sam Rian Johnson wyrażał rozczarowanie, że film nie będzie wyświetlany wszędzie w kinach. Publicznie to mówił. Zatem wyniki nie są odzwierciedleniem braku zainteresowania. Główne sieci są w najlepszych lokalizacjach, do których ma dostęp najwięcej widzów. Kina, które go wyświetlają, nie mają tej dogodności.
W kontekście przyszłości Rian Johnson wyjawił, że chciałby mieć w kolejnej odsłonie Meryl Streep. Nawet w wywiadzie zwrócił się bezpośrednio do aktorki i publicznie ją zaprosił. Uważa, że idealnie wpasowałaby się w konwencję.
Żywy czy martwy: Film z serii Na noże – premiera w Netflixie odbędzie się 12 grudnia.
Źródło: worldofreel.com