Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

http://bs.serving-sys.com/serving/adServer.bs?cn=display&c=19&mc=imp&pli=26632444&PluID=0&ord=1542189172.2201&rtu=-1
 

Elektryczna stymulacja nosa pozwoli poczuć zapachy w VR

Wirtualna rzeczywistość może stać się jeszcze doskonalsza, jeśli pozwoli nie tylko widzieć i słyszeć, ale i czuć to, co widzimy na ekranie. Digital Smell Interface wykorzysta stymulację elektryczną do symulowania zapachów.

Aby doświadczenia wirtualne były w pełni immersyjne, powinny angażować jak najwięcej zmysłów. Klasyczne gogle VR bazują na wrażeniach wizualnych i dźwiękowych, a dokupując kamizelkę haptyczną, można także symulować dotyk. Ze smakiem i węchem jest znacznie gorzej. I o ile z obecności w VR tego pierwszego moglibyśmy zrezygnować (niewiele gier opowiada o smakowaniu różnych rzeczy) to wykorzystanie węchu w VR znaczą pogłębiłoby zabawę.

Niestety, odtworzenie zapachów to zadanie skrajnie trudne. Istnieje co prawda gadżet o nazwie Vasqo, specjalna przystawka zapachowa do gogli VR, ale ma ona spore ograniczenia. Korzysta z chemicznych kartridżów, które działają tylko przez miesiąc, a do dyspozycji otrzymujemy jedynie pięć predefiniowanych zapachów: pieczone mięso, ryba, ramen, kobieta i trawa. Na szczęście nie oznacza to, że stymulowanie węchu nie jest możliwe. Naukowcy z malezyjskiej uczelni The Imagineering Institute zaprezentowali urządzenie Digital Smell Interface, które pozwoli przesyłać zapachy przez internet. Sprzęt wykorzystuje impulsy elektryczne do pobudzania receptorów zapachowych umiejscowionych w głębi jamy nosowej.

Ta technologia nie wymaga żadnego nośnika zapachu, gdyż nerwy pobudzane są przez elektrody. Co więcej, pozwoli teoretycznie odtworzyć dowolny zapach zarejestrowany w formie cyfrowej, a także ich mieszanki. Użytkownicy tego urządzenia nie będą ograniczeni do prostych doświadczeń. Teoretycznie mogą w pełni poczuć zapach kwietnej, górskiej łąki, ze wszystkimi jego składowymi. Digital Smell Interface wykorzystuje prąd o niskim, kilkumiliamperowym natężeniu, dlatego jest bezpieczny w użyciu, a korzystanie z niego przebiega bezboleśnie.

Rozwiązanie idealne? Nie do końca. Mimo iż potencjał tkwiący w tym sprzęcie jest ogromny, Digital Smell Interface ma także poważną wadę – impuls musi bezpośrednio pobudzać receptory. Oznacza to, że elektrody należy włożyć głęboko do nosa i precyzyjnie je przytwierdzić, wykorzystując do tego miniaturową kamerę. Najwięksi entuzjaści wirtualnej rzeczywistości mogliby zgodzić się na takie poświęcenie, ale w obecnej formie sprzęt nie ma szansy na sukces na rynku konsumenckim.

-
-

Nie oznacza to jednak, że system symulowania zapachu za pośrednictwem impulsów elektrycznych nigdy nie trafi do gogli VR. Badacze z The Imagineering Institute liczą na to, że w przyszłości ich wynalazek uda się udoskonalić i sprawić, żeby działał mniej inwazyjnie.

Źródło: uploadvr.com / Zdjęcie: The Imagineering Institute
 

 

Najlepsze z 24h

Wiktor Fisz
-

Cameo Stana Lee: filmy, gry i…

Stan Lee to ikona popkultury – chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Twórca…

Piotr Piskozub
-

Tajne Wojny jako fundament 4. fazy…

Na polskim rynku właśnie debiutuje komiksowy event Tajne Wojny. Składa się tak, że może on…

Adam Siennica
-

Gra o tron – wiemy, kiedy…

Gra o tron powróci w 2019 roku. Teraz HBO oficjalnie ogłosiło w jakim miesiącu odbędzie…

Adam Siennica
-

Alita: Battle Angel – nowy zwiastun.…

Alita: Battle Angel to hollywoodzka superprodukcja Roberta Rodrigueza i Jamesa Camerona. Oparta jest ona na…

Michał Kujawiński
-

Dragon Ball – Tom Hardy czy…

Jeden z internetowych artystów postanowił stworzyć fanarty przedstawiające Lewisa Tana i Toma Hardy'ego jako postać…

Michalina Reda
-

The Mandalorian – Pedro Pascal z…

The Mandalorian to nowy serial ze świata Gwiezdnych Wojen. Właśnie poinformowano, że główną rolę w…

Co o tym sądzisz?