O rozgrywce sieciowej w „Watch Dogs”
Ostatnio pojawia się tyle materiałów związanych z grą Watch Dogs, że chwilami można odczuwać przesyt. Dla odmiany jednak twórcy raczą nas informacjami dotyczącymi rozgrywki osobowej.
Ostatnio pojawia się tyle materiałów związanych z grą Watch Dogs, że chwilami można odczuwać przesyt. Dla odmiany jednak twórcy raczą nas informacjami dotyczącymi rozgrywki osobowej.
Dominic Guay, jeden z twórców, wyjaśnia zasady rozgrywki sieciowej, a przynajmniej jednego z trybów. Do naszej gry może wkraść się inny haker, który będzie zatruwał nam życie. Naszym celem będzie wykrycie łobuza i danie mu porządnej lekcji. Tu oczywiście mamy pełną swobodę, bo albo możemy go znaleźć i spuścić łomot, albo w ramach rewanżu zhakować jego. Sęk w tym, że odnalezienie innego gracza wcale nie będzie łatwe, ponieważ w naszej grze przyjmie on postać zwykłego przechodnia. Ale w końcu od czego mamy gadżety, takie jak oprogramowanie do rozpoznawania twarzy itp.
W teorii brzmi to ciekawie, ale w praktyce taka zabawa może wypaść bardzo różnie. Poniżej pełny materiał z fragmentami rozgrywki.
naEKRANIE Poleca
ReklamaDzisiaj urodziny obchodzą
ur. 1981, kończy 44 lat
ur. 1949, kończy 76 lat
ur. 1986, kończy 39 lat
ur. 1972, kończy 53 lat
ur. 1955, kończy 70 lat