Sequele, które mogłyby być osobnymi filmami. Niewiele je łączy z franczyzą
Sequele, czyli kontynuacje filmów, które odniosły sukces, zazwyczaj są fabularnie ze sobą powiązane. Nieraz jednak zdarzają się sytuacje, gdy jedynym łącznikiem jest obecność postaci i nic więcej. Takie filmy sprawiają wrażenie, jakby wcale nie musiały być częścią danej franczyzy.
fot. materiały prasowe
Widzowie lubią franczyzy składające się z wielu części, niczym kinowe seriale. Twórcy więc prześcigają się w pomysłach, by każdy kolejny sequel był ciekawszy, większy, bardziej dynamiczny i osiągał jeszcze większy sukces. Tak często bywa, gdy historia jest dobrze przemyślana i napisana - wtedy film odnosi sukces, ponieważ przedstawia dopracowane dalsze losy ulubionych bohaterów, z odpowiednio zarysowaną fabułą i logicznym nawiązaniem do wydarzeń poprzedniej części.
Nie brakuje jednak filmów, które mają niewiele wspólnego z poprzednimi odsłonami. Czasem nie pojawiają się w nich żadni znani bohaterowie, ale mimo to dana produkcja jest oficjalnie częścią franczyzy. Bywa też, że jakaś postać powraca, lecz cały koncept, fabuła i sposób opowiedzenia historii tak bardzo odstają od wcześniejszej części, że taki film równie dobrze mógłby być zupełnie osobnym tytułem.
Sequele, które mogłyby być osobnymi filmami
O tym jest to zestawienie! Poznajcie 15 takich tytułów według portalu Ranker, w którym decydują głosy internautów.
Źródło: ranker.com
naEKRANIE Poleca
ReklamaDzisiaj urodziny obchodzą
ur. 1982, kończy 43 lat
ur. 1978, kończy 47 lat
ur. 1964, kończy 61 lat
ur. 1976, kończy 49 lat
ur. 1952, kończy 73 lat
Lekkie TOP 10