Przeczytaj w weekend

Teslasuit Glove – rękawice VR wyczują puls i zasymulują zmysł dotyku

Projektanci kombinezonu Teslasuit opracowali nowy system kontrolowania wirtualnej rzeczywistości. Ich rękawice pozwolą głębiej zanurzyć się w światach VR.

Projektanci kombinezonu Teslasuit opracowali nowy system kontrolowania wirtualnej rzeczywistości. Ich rękawice pozwolą głębiej zanurzyć się w światach VR.

Emil Borzechowski
Emil Borzechowski

Podczas styczniowych targów CES w Las Vegas firma Teslasuit planuje zaprezentować entuzjastom wirtualnej rzeczywistości swój nowy gadżet. Rękawice haptyczne Teslasuit Glove, które usprawnią korzystanie z VR, pozwolą poczuć wirtualne przedmioty oraz przeanalizują dane spływające z czujników biometrycznych.

Teslasuit Gloves będą jednym z najbardziej zaawansowanych kontrolerów VR dostępnych na rynku. Ich twórcy zadbali o to, aby pozwoliły w pełni zanurzyć się w wirtualnych światach: zaprojektowano je w taki sposób, aby precyzyjnie śledziły ruchy dłoni, monitorując położenie poszczególnych palców oraz układ nadgarstka. Dzięki temu użytkownik będzie mógł obsługiwać treści VR bez korzystania z tradycyjnych kontrolerów, wejdzie w bezpośrednią interakcję z cyfrowym światem.

Na tym jednak nie koniec, w końcu na rynku nie brakuje prototypowych rękawic tego typu. Największą zaletą Teslasuit Gloves jest możliwość symulowania wrażenia dotyku. W urządzeniu zaimplementowano technologię, która pozwoli poczuć fakturę wirtualnych obiektów. Każdy z palców rękawicy wyposażono w dziewięć elektrod, które będą wysyłały sygnały haptyczne do użytkownika. Z kolei plastikowy egzoszkielet ma odpowiadać za symulowanie oporu oraz wibracji podczas wchodzenia w interakcję z ciężkimi obiektami.

Zdjęcie: Teslasuit

Oprócz tego nowe rękawice będą w czasie rzeczywistym monitorować puls użytkownika. Dane te posłużą do analizy zaangażowania oraz poziomu stresu w obliczu czynności wykonywanych w wirtualnej rzeczywistości.

Teslasuit Gloves mogą wydawać się doskonałym kontrolerem dla miłośników gier VR, ale producent nie ukrywa, że nie były projektowane z myślą o tym segmencie rynku. To sprzęt dla profesjonalistów zajmujących się m.in. szkoleniem pracowników w VR, którzy są skłonni wydać na innowacyjny kontroler 5 tysięcy dolarów. Sprawdzą się wśród inżynierów, biotechnologów czy kosmonautów, a nie w rękach graczy. Ale kto wie, jeśli odniosą spektakularny sukces, być może nakręcą popyt na domowe rozwiązania tego typu, które wciąż funkcjonują wyłącznie w ramach ciekawostki technologicznej.

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV