Wikingowie to dorosła wersja Gry o tron. Twórca serialu komentuje półfinał

Po emisji 10. odcinka 5. sezonu serialu Wikingowie Michael Hirst udzielił wywiadu, gdzie omawiał wydarzenia. Co dalej w serialu?

Po emisji 10. odcinka 5. sezonu serialu Wikingowie Michael Hirst udzielił wywiadu, gdzie omawiał wydarzenia. Co dalej w serialu?

Adam Siennica

Adam Siennica

Tagi:  wikingowie 
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

W odcinku zatytułowanym Moments of Vision uśmiercono trzy postacie: Halfdana, Astrid oraz syna Torvi. W rozmowie z EW.com twórca serialu Vikings wyjaśnia, że obok walk chce pokazywać psychologiczne zniszczenie bohaterów. Chce uczłowieczyć wikingów.

- Walczą w bitwach raz do roku lub częściej, więc koniec końców to musi ich wyniszczyć. W kwestii Lagerthy chciałem rozpocząć pokazanie, jak psychologicznie wpływa na nią ciągłe zawieszenie pomiędzy życiem, a śmiercią.

Potwierdza, że w ostatniej scenie Lagertha ma siwe włosy i to jest efekt tego wpływu. Zapowiada wątek załamania nerwowego postaci.

- Ciągle mnie ostrzegają, bym tego nie mówił, ale myślę, że Wikingowie to dorosła wersja Gry o tron. Poruszamy kwestię śmiertelności i inne duże problemy w sposób prawdziwy. To nie jest zwykła rozrywka. Mam nadzieję, że jest to rozrywkowe dla widzów, ale wgryzamy się w naprawdę ważne rzeczy.

Zapowiada, że po latach Rollo stał się wspaniałym, odnoszącym sukcesy i wpływowym człowiekiem. Powraca do Kattegat, aby rozwiązać sprawy z przeszłości, które nie są zamknięte. Twórca mówi, że chodzi o jego relację z Lagerthą i o to, czy jest ojcem Bjorna.

- W grę wchodzi też kwestia, czy Bjorn jest ich synem. To przez krótki czas był ważny wątek. Pojawił się i zniknął. Widzowie z dobrą pamięcią przypomną sobie, że pojawił on się w pierwszym odcinku pierwszego sezonu - mówi Hirst.

Opowiada, że motywy, które pchają Rollo do działania są głębokie, psychologiczne i osobiste. Chce dowiedzieć się czegoś więcej o sobie, Lagercie i Bjornie.

Zdaniem Hirsta wątek Flokiego jest lustrzanym odbiciem głównej historii sezonu. Zapowiada, że kulminacja będzie katastroficzna i niesamowita. Ma powiedzieć coś ważnego o tym ludzkim eksperymencie, jakim jest idealna społeczność.

Opowiada, że w roli Alfreda specjalnie obsadził młodego i niedoświadczonego aktora. Chce, aby dojrzewał wraz z postacią i stał się królem, który w historii ma przydomek "wielki". Obiecuje sceny w sezonie 5B, które pokażą jego siłę i talent.

Sezon 5B najprawdopodobniej zadebiutuje jesienią 2018 roku.


The End of the F***ing World tylko na NETFLIX

Advertisement

Źródło: ew.com / zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV