Menu

Artykuły

Batman kontra Superman w komiksach

Wspólna komiksowa historia Batmana i Supermana trwa od przeszło siedmiu dekad. Wiele w niej przyjaźni, zaufania i kooperacji, ale także rywalizacji, która po dziś dzień potrafi fascynować.

Historia komiksowych rozgrywek między dwoma najbardziej ikonicznymi superbohaterami DC to licząca przeszło siedem dekad opowieść o współdziałaniu, ale i postępującej rywalizacji. Choć w kinie do ich pierwszego spotkania dojdzie dopiero teraz, przy okazji premiery filmu Batman v Superman: Świt sprawiedliwości, to jednak na kartach powieści graficznych obaj herosi zdążyli się już zmierzyć wielokrotnie. W siódmym numerze All-Star Comics z 1941 r. i dwudziestym czwartym tej samej serii z 1945 r. Mroczny Rycerz i Człowiek ze Stali pojawili się razem jako członkowie honorowi Justice Society of America. Od wiosny 1941 r. ich historie – choć warto zaznaczyć, że ze sobą niepowiązane – zamieszczane były w regularnie wydawanej serii World’s Finest Comics. Z czasem dwa pierwsze słowa tytułu stały się synonimem dla określenia pary największych superbohaterów DC. Po latach za ich pierwsze komiksowe spotkanie przyjmujemy 76. numer Supermana z 1952 r. Historia musiała się tak potoczyć: Człowiek-Nietoperz i Ostatni Syn Kryptona cieszyli się coraz większą popularnością, a fani powieści graficznych z przełomu lat 40. i 50. prześcigali się w snuciu opowieści i przypuszczeń na temat ich zetknięcia ze sobą. Echo tych zabiegów będzie wybrzmiewać przez dziesięciolecia, aż Lex Luthor ustami Jesse’ego Eisenberga obwieści światu nadejście „największego gladiatorskiego starcia wszech czasów”, rywalizacji „Boga i człowieka”, „dnia i nocy”.

Okładka Superman #76
Okładka Superman #76

Dziś za zupełnie naturalne przyjmujemy, że zaraz za spotkaniem Batmana i Supermana wyrasta cała związana z tymi postaciami popkulturowa otoczka i ukształtowana przez lata symbolika. W zamierzchłych czasach komiksowych początków dopiero jednak budowano wizerunek ikon superbohaterskiego świata. Ich pierwsze zetknięcie w przywołanym wyżej Supermanie z 1952 r. zapowiada nadchodzącą rywalizację już za pomocą okładki. Człowiek ze Stali krzyczy z niej: „Lois w niebezpieczeństwie! To zadanie dla Supermana!”, na co Mroczny Rycerz odpowiada: „Nie! To zadanie dla Batmana!”. Warto dodać, że obaj herosi wypływają w rejs na jednym statku wycieczkowym, dziwnym zbiegiem okoliczności wybierając miejsca w tej samej kabinie – to dobra okazja, by poznać swoje sekretne tożsamości. W ten sposób rodziła się „Najpotężniejsza drużyna na świecie”, jak również z okładki przekonywali autorzy, znakomicie przyjęta swoją drogą przez czytelników. Przez następne 34 lata Batman i Superman stali się na kartach powieści graficznych najlepszymi przyjaciółmi, pomagając sobie nawzajem rozwiązywać problemy i obdarzając coraz większym zaufaniem. Komiksowi twórcy do ich zależności podchodzili z dużą dozą humoru, niekiedy ginącego w oparach absurdu. W 1954 r. w Batman – Double for Superman! Clark Kent i Bruce Wayne wymienili się strojami, wprawiając w pewną konfuzję Lois Lane. Dziesięć lat później powołano do istnienia Kompozytowego Supermana: w połowie Mrocznego Rycerza, w połowie Człowieka ze Stali, by po kilku miesiącach w innej historii z pierwszego zrobić Batmana roku… 800 000, a z drugiego Super-Jaskiniowca. Nawet ich komiksowe dzieci z The Sons of Superman and Batman (1965) wychowywały się wspólnie – zanim jednak juniorzy stali się przyjaciółmi, w czasie niewinnych zabaw kłócili się o to, czyj tata jest potężniejszy. Cały ten idylliczny i dziwaczny niekiedy nastrój zastopowała seria Kryzys na Nieskończonych Ziemiach z lat 1985-1986. Restart komiksowego uniwersum DC pozwolił Batmanowi i Supermanowi nie tylko zetknąć się ze sobą po raz pierwszy (paradoksalnie na nowo), ale i otworzył inny rozdział dla zależności pomiędzy herosami. Okazało się, że obaj niekoniecznie muszą się ze sobą w każdej kwestii zgadzać.

Podwaliny pod prowadzącą do bezpośredniego starcia rywalizację Batmana i Supermana kładł nie kto inny, jak sam magik komiksowego świata – Frank Miller. W Powrocie Mrocznego Rycerza z 1986 r. reinterpretował on mit Człowieka-Nietoperza, który działając na własną rękę, zostaje uznany przez amerykański rząd za zagrożenie. W tej opowieści Człowiek ze Stali pozostaje na usługach administracji prezydenta Reagana. Politycznie inspirowany, decyduje rozprawić się z Batmanem, mimo że chciałby dawnemu przyjacielowi dać początkowo drugą szansę. Wyniszczająca walka herosów kończy się przewrotną w skutkach sceną pogrzebu, po której czytelnik ma świadomość, że niedawni rywale ostatecznie obdarzają się szacunkiem. Po latach, w 2002 r., w kontynuacji opowieści – Mroczny Rycerz Kontratakuje – konflikt herosów przybrał na sile, doprowadzając do powstania dwóch konkurujących stronnictw superbohaterów. Warto jednak zauważyć, że symptomy zmieniającej się relacji Batmana i Supermana widać już w wydanej tuż przed Powrotem Mrocznego Rycerza historii One Night in Gotham City z trzeciego numeru Man of Steel. Człowiek ze Stali nie tylko nabiera tu coraz więcej podejrzeń co do Człowieka-Nietoperza, ale i chce go aresztować. W tej opowieści Bruce zastanawia się także, czy on i Clark mogliby w ogóle kiedykolwiek być przyjaciółmi.

Plansza z komiksu "Batman: Powrót mrocznego rycerza"
Plansza z komiksu „Batman: Powrót mrocznego rycerza”

Od późnych lat 80. historia spotkań Mrocznego Rycerza i Supermana zaczęła rozwijać się dwutorowo. Z jednej strony powracano do dawnej przyjaźni i kooperacji pomiędzy oboma herosami. W Batman: Śmierć rodziny z 1989 r. Clark pozwala nawet, jako oddany towarzysz, by Bruce kilkukrotnie zdzielił go po twarzy – to jednak tylko preludium do innego obrotu spraw, w którym superbohaterowie mieli połączyć siły w obliczu zagrożenia. Ten ufundowany na przyjaźni trend utrzymywał się do przełomu lat 2002-2003. W Batman: Hush doszło wtedy do kolejnego pojedynku pomiędzy Mrocznym Rycerzem a Człowiekiem ze Stali, gdy ten drugi, kontrolowany przez Poison Ivy, zaczął stanowić śmiertelne zagrożenie. Zanim obaj herosi wzięli się za łby, Człowiek-Nietoperz chciał jednak uzdrowić umysł przeciwnika przy pomocy osoby Lois Lane. W 2003 r. ikoniczni superbohaterowie stanęli znów naprzeciw siebie w Czerwonym Synu, w której to historii Superman rozbija się swoim statkiem nie w Kansas, a w ZSRR. Zdradzając autorytarne zapędy, musiał zmierzyć się z dążącym do upadku systemu Batmanem. W kolejnych latach o starciach Mrocznego Rycerza i Człowieka ze Stali decydowała kontrola umysłu jednego z bohaterów, przejęta przez Maxwella Lorda czy Lexa Luthora. W Superman/Batman: Super-Bat z 2008 r. Człowiek-Nietoperz zyskał z kolei moce swojego przyjaciela; z czasem stał się dla świata niebezpieczny, pokonując kolejnych członków Ligi Sprawiedliwości. Dopiero Ostatni Syn Kryptona, przy pomocy magicznych sztuczek Zatanny, mógł skutecznie stawić czoło śmiertelnemu wrogowi.

Wraz z kolejnym restartem komiksowego uniwersum DC, rozwijanym od 2011 r. pod szyldem New 52, spotkania Batmana i Supermana na kartach powieści graficznych nabierały nowego charakteru. Zostały oparte i na koleżeństwie znanym z dawnych lat, i na wzajemnej podejrzliwości, która przybrała na sile od lat 80. Już w Justice League: Origin (2011) dochodzi do ponownego starcia Człowieka ze Stali i Mrocznego Rycerza, który początkowo wraz z Zieloną Latarnią chce unieszkodliwić Przybysza z Kryptona. W serii Injustice: Gods Among Us z 2013 r. obaj herosi nie tylko ze sobą walczą, ale i zostają przywódcami wrogo nastawionych drużyn, powstałych ze skłóconego świata superbohaterów. Warto też przywołać historię Batman: End Game (2014), w której członkowie Ligi Sprawiedliwości, z Supermanem na czele, pod wpływem trucizny stają się hybrydami Jokera i pojedynkują się po kolei z Mrocznym Rycerzem. W tym starciu Batman walczy w rękawicach wykonanych z kryptonitu – pierwiastka, bez którego jakikolwiek pojedynek dwóch największych superbohaterów byłby bezzasadny.

Okładka komiksu Liga Sprawiedliwości tom 1
Okładka komiksu Liga Sprawiedliwości tom 1

Walka Batmana z Supermanem nastręcza bowiem wiele trudności w umyśle komiksowego laika. Powstaje pytanie: jaką w ogóle szansę miałby zwykły człowiek w pojedynku z przybyszem z innego świata, obdarzonym nie tylko monstrualną siłą, ale i szeregiem innych supermocy? Nie doceniamy umysłu i sprytu Mrocznego Rycerza. Nie tylko potrafi on wykonać stosowną zbroję, która wytrzyma potężne ciosy Człowieka ze Stali. Gdy staje naprzeciw Supermana, najczęściej korzysta z przeróżnych form kryptonitu, do których ma aktualnie dostęp. Warto tu nadmienić, że w swojej Jaskini Nietoperza Bruce trzyma ten pozaziemski pierwiastek już od wielu lat, na wypadek gdyby bądź co bądź obcy stanowił dla Ziemi zagrożenie. W Powrocie Mrocznego Rycerza szansę wyrównuje wykonana z kryptonitu strzała, którą w kierunku Człowieka ze Stali wypuszcza jednoręcznie Oliver Queen. W historii Tower of Babel Batman w pojedynku z Supermanem korzysta z czerwonej odmiany pierwiastka, która co prawda zwiększa początkowo moce Ostatniego Syna Kryptona, ale jednocześnie czyni go podatnym na działanie naszego Słońca – po chwili wszystkie umiejętności wymykają się spod kontroli. Jest też kryptonitowy pierścień z Batman: Hush, lampy solarne imitujące światło planety Kal-Ela z Czerwonego Syna czy wreszcie porywanie Lois Lane przez Mrocznego Rycerza, które rozprasza Supermana w komiksach kilkukrotnie.

Gdy więc Mroczny Rycerz i Człowiek ze Stali spotykają się ze sobą na kartach powieści graficznych, jest to zawsze opowieść o potędze: przyjaźni, pozwalającej wspólnie zmierzyć się z największym nawet zagrożeniem; zaufania, które przekracza kosmiczną przestrzeń i łączy Ziemianina z Przybyszem z Kryptona; wreszcie siły, która niejednokrotnie zwraca ich przeciwko sobie, doprowadzając do wyniszczających starć. Gdy za chwilę obaj herosi skrzyżują rękawice w Batman v Superman: Świt sprawiedliwości, będziemy musieli zdać sobie sprawę, że znają się od przeszło 70 lat. Taki bagaż doświadczeń sprawia, że ich filmowe spotkanie nabiera zupełnie nowego charakteru. Relacja dwóch największych superbohaterów trwała na długo przed naszymi narodzinami i trwać będzie zapewne długo po nas, możemy się więc cieszyć, że będziemy świadkami ich pierwszej kinowej rozgrywki. Warto w końcu pamiętać, że Batman i Superman dopełniają się nawzajem, tak jak dzień poprzedza noc, a noc dzień. Teraz już czas, aby nastał świt.

 


Batman v Superman Świt sprawiedliwości - plakat

Film Batman v Superman: Świt sprawiedliwości już od 1 kwietnia w polskich kinach.

Przejdź do komentarzy (0)
Komentarze