Borat, Bruno i Ali G – urodziny Sachy Barona Cohena

Dziś 44 lata kończy jeden z najzabawniejszych ludzi na świecie - Sacha Baron Cohen. Znacie go jako Aliego G, Borata czy Bruno. To jeden z najlepszych na świecie wkręcaczy i ludzi obnażających absurdy oraz zakłamanie, jakie nas otacza niemal z każdej strony.

Dziś 44 lata kończy jeden z najzabawniejszych ludzi na świecie - Sacha Baron Cohen. Znacie go jako Aliego G, Borata czy Bruno. To jeden z najlepszych na świecie wkręcaczy i ludzi obnażających absurdy oraz zakłamanie, jakie nas otacza niemal z każdej strony.

Kamil Śmiałkowski
Kamil Śmiałkowski

Sacha Baron Cohen to brytyjski komik i aktor, którego żarty bawią miliony ludzi na całym świecie, ale chyba równie wielu obrażają czy zniesmaczają. Przez lata najpierw w telewizji, a potem w filmach kinowych wcielał się w trzy postacie – Aliego G, Borata i Bruno. Filmy o nich pewnie znacie, zobaczcie więc kilka scenek z jego programów telewizyjnych. Naprawdę warto.

Ali G - brytyjski hiphopowiec, który często dziwi się światu, ale chciałby być wielkim gangsta raperem. Jego największy sukces to pewnie wystąpienie w teledysku Madonny („Music”). I setki fascynujących wywiadów. No i Ali G Indahouse.

Tu Ali G usiłuje dowiedzieć się czegoś o zabytkowych amerykańskich okrętach:

Tu z kolei wybrał się do zoo:

I wreszcie najciekawszy z materiałów telewizyjnych Aliego - jego relacja z wiecu antyaborcyjnego. Posłuchajcie tych rozmów:

Drugie wcielenie Cohena to Borat – dziennikarz z Kazachstanu podróżujący po Ameryce i przygotowujący stamtąd wiele relacji. Część z nich złożyła się na prześmieszny Borat: Cultural Learnings of America for Make Benefit Glorious Nation of Kazakhstan, ale było ich znacznie więcej.

Tu Borat opowiada o amerykańskim znaczeniu słowa hobby:

Tu zwiedza wystawę psów:

A tu opuśćmy na chwilę USA i zobaczmy, jak Borat spaceruje po Amsterdamie:

I wreszcie trzecie wcielenie Cohena – austriacki gej Bruno, który specjalizuje się w dziennikarstwie modowym, ale nie pogardzi też innymi tematami. Tu również doczekaliśmy się Brüno, ale wcześniej Bruno przygotował sporo innych materiałów.

Tu na przykład bez strachu zagłębił się w środowisko skinheadów:

Tu wziął udział w castingu do teledysku Missy Elliot:

A tu udał się do wróża. Zobaczcie, w Stanach mają równie dobrych wróżów co u nas:

Skoro wszystkie trzy kreacje Cohena zostały już maksymalnie wykorzystane, co dalej z karierą Cohena? To świetny aktor, więc z pewnością jeszcze wiele razy o nim usłyszymy – przecież to on w oryginalnej wersji był głosem króla Juliana w „Madagascar”, czy świetnie wcielił się w tytułową postać „The Dictator”. To aktor zdolny absolutnie do wszystkiego i nieprzewidywalny. Na koniec zobaczcie, jak wygląda bez charakteryzacji – oto on podczas niezapomnianego odbierania nagrody im. Charliego Chaplina w 2013 roku:

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV