Repertuar kin Nowość Program TV

Gry oparte na książkach. Sprawdźcie nasze propozycje

Gry oparte na książkach to często adaptacje znanych mniej lub bardziej dzieł, które w najnowszej historii, a nawet i setki lat wcześniej, pojawiły się w literaturze. Grając w nie, rzadko kiedy zdajemy sobie z tego sprawę, że ich inspiracją i wzorem do powstania było słowo pisane.

Pośród wielu gier, które obecne są na rynku, jest kilkanaście, żeby nie powiedzieć kilkadziesiąt pozycji, które fani kojarzą zarówno z tego, co widzą na ekranach swoich monitorów oraz telewizorów, jak i z literatury. Tutaj nie sposób nie podać naszego polskiego Wiedźmina czy serii Metro. Są jednak mniej oczywiste inspiracje, które stanowią trzon np. serii Assassin’s Creed oraz BioShock. Zaskoczenie? Poznajcie gry oparte na książkach:

Enslaved: Odyssey to the West

Kojarzycie ten tytuł z 2010 roku, który ukazał się na PC, PlayStation 3 oraz Xbox 360? Możecie gry nie pamiętać, bo nie odniosła ona wielkiego sukcesu komercyjnego, chociaż jak sobie przypominam z nią zabawę – to całkiem nieźle się bawiłem. Ten tytuł uznanego studia Ninja Theory oparty jest na opowieści Wędrówka na zachód autorstwa Wu Chengena. Naturalnie gra to reinterpretacja XVI-wiecznej historii, ale skojarzeń z oryginałem nie brakuje. Trip w grze to Tripitaka z opowiadania, opaska na głowie, jaką Monkey nosi, również budzi oczywiste skojarzenia z Królem Małp z Wędrówki na zachód.

BioShock

Kto z Was nie słyszał o tym wspaniałym dziele Kena Levine’a? Chyba nie ma takiego gracza. Mamy trzy odsłony i ciągle liczymy na kolejną, a ta, jak na złość, nie powstaje. Cała otoczka gry została zbudowana na fundamentach filozofii Ayn Rand. Trudno tutaj przytoczyć kompletne dzieła autorki, ale z pewnością nie brakuje w grze nawiązania do idei obiektywizmu, której Rand się poświęcała. Twórcy uhonorowali autorkę poprzez postać Andrew Ryana, zaś samych odniesień do literatury nie brakuje: Frank Fontaine odnosi się do opowiadania Źródło, Atlas z kolei to już odniesienie do Atlasa zbuntowanego. W samej grze możemy także zobaczyć plakaty z hasłem: „Kim jest Atlas?”, które z odnoszą się do podobnego „Kim jest John Galt?” z wydanej w 1957 roku opowieści.

Generalizując, Bioshock przedstawia świat faktycznie oparty na tych ideałach obiektywizmu, przedstawiając je w dość mocno zarysowany sposób.

We Happy Few

Pozostając w klimatach obiektywizmu, nie sposób nie wspomnieć o ostatniej takiej grze wpisującej się w ten nurt. Mianowicie We Happy Few, której naszą recenzję znajdziecie w tym miejscu. W skrócie można powiedzieć, że jest to odzwierciedlenie znanego cytatu: „Gdy jednostka czuje, wspólnota szwankuje” z Nowego wspaniałego świata Aldousa Huxleya. To właśnie ta powieść wydana w 1932 roku stanowi trzon opowieści. Indywidualizm bohatera kontra kultura społeczności i przekonanie, że kto jest inny, ten nie pasuje. Te nieliczne jednostki, które są oporne i przejawiają jakiś indywidualizm, trzeba zlikwidować. Autorzy gry aż tak drastycznie tego nie przedstawiają, ale trafnie oddają antyutopię, w której społeczność musi być poddawana stałej kontroli organu nadrzędnego.

Także elementy orwellowskie znajdziemy w grze. Niektóre z nich są niemal żywcem przejęte z 1984. Sam fakt obecności ekranów z propagandą jest już wskazówką. Przykłady kolejne? Proszę bardzo: tuba z tekstami do cenzury to odniesienie do podobnego urządzenia, jakie Winston posiada przy swoim biurku. Kolejnym jest pogoń za przyszłością i zapomnienie o przeszłości i cenzura tego, co niewygodne.

Assassin’s Creed

Ubi przekonuje, że stara się w swej flagowej serii przenosić realia historyczne w najbardziej zbliżonej formie do oryginału. Jednak inspiracją do stworzenia serii w liczącej sobie już 11 lat jest wydana w 1938 roku powieś Alamut autora Vladimira Bartola. Podobnie jak w powieści słowiańskiego pisarza, tak i w grze formujący się elitarny oddział żołnierzy (asasynów) ma za zadanie napaść na cesarstwo Seldżuków (templariuszy). Cechą charakterystyczną łączącą elitarny oddział ze skrytobójcami z serii gier Ubisoftu jest przyrzeczenie, w którym i jedni, i drudzy wyznają, że dla sprawy gotowi są poświęcić wszystko, nawet swoje życie. Seria to miks literatury z faktycznymi wydarzeniami i postaciami, które znamy z historycznych kart.

Metro 2033

Chyba najwierniejsza adaptacja książki rosyjskiego autora Dmitrija Głuchowskiego pod tym samym tytułem. Oczywiście w grze sytuacja nie jest 1:1 przekładem powieści, która dała zalążek całemu uniwersum oraz kolejnym grom. Bohater musi odnaleźć się w podmoskiewskim metrze, gdzie społeczność zamieszkuje podziemia, gdyż powierzchnia jest skażona radioaktywną atmosferą, na której rządzą zmutowane stwory.

Metro 2033 trzyma się oryginału, a to z tego względu, że sam autor blisko współpracował z twórcami gry i miał realny wpływ na fabułę oraz wątki poboczne.

Źródło: fot. @K Games
Strony: 12

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
-

Avengers 4 – Czarna Wdowa na…

Avengers 4 jeszcze jest przed pierwszą fazą promocji, ale mimo tego do sieci trafiają materiały.

naEKRANIE
-

44 zwiastuny do obejrzenia w ten…

Przegapiliście nowe zwiastuny w tym tygodniu? Nic straconego. Specjalnie dla was zbieramy w jednym miejscu…

Dawid Muszyński
-

Wiedźmin – Polka może zagrać w…

Wiedźmin to serial Netflixa, który wzbudza wielkie emocje w naszym kraju. Udało nam się ustalić…

Adam Siennica
-

Godzilla: The Planet Eater – zdjęcia…

Godzilla: The Planet Eater to finał trylogii anime produkowanej przez platformę Netflix. Premiera w Japonii…

Michał Czubak
-

Telltale Games zostanie zamknięte. Co z…

Studio Telltale Games zniknie z branży gier wideo. Prawdopodobnie razem z nią projekty zapowiedziane na…

Michał Czubak
spoilery
-

Shadow of the Tomb Raider z…

Okazuje się, że w grze Shadow of the Tomb Raider znajdowała się alternatywna scena po…

Co o tym sądzisz?