Przeczytaj w weekend

Vice (2018)

Vice

Film przedstawia losy Dicka Cheneya, który był wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych w czasie obu kadencji George’a W. Busha. Akcja produkcji rozpoczyna się w latach 60. i ukazuje tytułowego bohatera w czasie pracy w administracjach Richarda Nixona i Geralda Forda, a także w momencie zasiadania na kierowniczych stanowiskach w firmie Halliburton, aż po zostanie wiceprezydentem.

Trailery i materiały wideo

Vice - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Adam McKay to filmowiec, który z ogromnym uporem, smakiem i wyjątkowymi pokładami humoru opowiada o jasnych i ciemnych stronach USA. Tak jest i tym razem, gdy na bohatera swojego nowego projektu postanowił wybrać jedną z najbarwniejszych person w historii amerykańskiej polityki, byłego wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, Dicka Cheneya. Reżyser w charakterystycznym dla siebie stylu postanowił przedstawić opowieść o tej nietuzinkowej osobowości, od młodego, politycznego podlotka aż do stołu, przy którym odbywały się decyzje decydujące o przyszłości kraju. Jednak tak naprawdę McKay przez pryzmat tej opowieści stara się zbadać społeczny fundament Ameryki i wychodzi mu to bardzo dobrze.

W wykonaniu twórcy The Big Short Cheney jest nie tylko głównym bohaterem produkcji, ale w pewnym momencie staje się swoistym przewodnikiem po amerykańskiej mentalności. McKay doskonale zobrazował postać polityka i jego aspekt charakterologiczny w opozycji do zmieniających się jak w kalejdoskopie nastrojów społecznych. Twórca sprawnie balansuje pomiędzy światem wielkiej polityki a szarą, problematyczną codziennością, która dotyka każdego człowieka. Nic więc dziwnego, że jako narrator opowieści została użyta postać amerykańskiego obywatela, z którym każdy może się utożsamić, pomimo charakteru opowieści. McKay bardzo zmyślnie i z pewną premedytacją wprowadził do, wydawać by się mogło bezdusznego świata przedstawionego czynnik ludzki. Stanowi on świetny kontrast dla obrazu psychologicznej gry z własnym ego bohatera i mrocznej strony niepohamowanej ambicji elity władzy, która wydaje się nie rozumieć specyfiki ludzkich pragnień. To balansowanie między tymi dwoma spektrum tła społecznego udało się McKay'owi w pełni.

Zdecydowanie najmocniejszym elementem produkcji są tutaj aktorskie kreacje. Każdy z aktorów może zaprezentować pełnie swoich umiejętności. Pierwsze skrzypce gra tutaj Christian Bale w roli Cheneya. Aktor emanuje pełną swobodą z ekranu, wtłaczając sporą dawkę luzu i niewymuszonej nonszalancji do swojego bohatera. Przy tym potrafi w odpowiednich momentach wejść na mocne, dramatyczne tory, podnosząc emocjonalną stawkę swojej kreacji. Cheney w wydaniu Bale'a to człowiek tak naprawdę rozdarty wewnętrznie, niejednoznaczny moralnie, a przy tym osoba, której motywacje potrafimy zrozumieć. Bardzo dobra kreacja. Świetnym wsparciem dla aktora są tutaj Amy Adams, Steve Carell i Sam Rockwell. Szczególnie ta pierwsza tworzy na ekranie doskonałą chemię z Balem i staje się w tej produkcji specyficznym głosem sumienia głównego bohatera. Natomiast Rockwell i Carell wprowadzają do filmu pewien element humorystyczny, będąc przy tym genialnymi symbolami groteskowości ambicji społecznych oraz moralnej apatii.

McKay jednak nie pragnie dokonać trudnej wiwisekcji sfer społecznych Ameryki przez pryzmat dramatyzmu i emocjonalnego patosu. Używa za to bardzo zgrabnie satyry społecznej i kodów kulturowych. Mamy zatem żarty z wpadek Cheneya, podejścia do polityki czy nawiązań do jednej z postaci komiksowych. To sprawia, że widz w bardzo przystępnej formie otrzymuje analizę ciężkiej pod względem wagi podejmowanych problemów sfery. McKay świetnie operuje humorem jako elementem prowadzenia narracji, co doskonale widać w wielu scenach tej produkcji. Moim faworytem jest tutaj sposób zmontowania sekwencji rozmowy George'a W. Busha  z Cheneyem. Reżyser prostymi chwytami potrafi przekazać maksimum treści w minimalistycznej wersji. Przy tym humor reprezentowany przez McKaya nie staje się ani na moment przaśny i wymuszony. Jest raczej bardzo sprawnie wplatającym się w opowieść komponentem budującym fabułę. Za to twórcy należą się spore słowa uznania.

Vice to McKay w najwyższej formie. Świetnie napisane postacie i kreacje aktorskie, bardzo dobre prowadzenie narracji i operowanie różnymi formami języka kina. Polecam.

Co o tym sądzisz?

Wkrótce dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

Zobacz w kinach

Brak emisji w mieście

Zobacz pełen repertuar >

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Cillian Murphy

Cillian Murphy

ur. 1976, kończy 43 lat

Erinn Hayes

Erinn Hayes

ur. 1976, kończy 43 lat

Ian McKellen

Ian McKellen

ur. 1939, kończy 80 lat

Neil Marshall

Neil Marshall

ur. 1970, kończy 49 lat

Octavia Spencer

Octavia Spencer

ur. 1970, kończy 49 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV