Przeczytaj w weekend

Valerian i Miasto Tysiąca Planet (2017)

Valérian et la Cité des Mille Planètes

Valerian i Miasto Tysiąca Planet

Valerian i Miasto Tysiąca Planet to widowisko science fiction Luca Bessona oparte na francuskim komiksie, który w latach 60. stworzyli Pierre Christin i Jean-Claude Mézières. Valerian (Dane DeHaan) i Laurelina (Cara Delevingne) to kosmiczni agenci, odpowiedzialni za utrzymanie porządku na terytoriach zamieszkałych przez ludzi. Podczas misji w Mieście Tysiąca Planet – kulturowym i politycznym centrum galaktyki – przyjdzie im zmierzyć się ze złowrogą siłą, która zagraża bezpieczeństwu całego wszechświata.

Trailery i materiały wideo

Valerian i Miasto Tysiąca Planet - polski zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Komiksowa seria Valerian narodziła się w latach 60. ubiegłego wieku, a o jej popularności niech świadczy fakt, że kolejne albumy wychodziły przez kilkadziesiąt lat. Próbą przeniesienia jej na ekran zajął się nikt inny jak Luc Besson, twórca pamiętnego The Fifth Element. I choć jego nowy film być może nie zapadnie w pamięć tak mocno, jak obraz sprzed dwóch dekad, to na pewno dostarczy wiele rozrywki... a jeśli szeroka publiczność będzie mu przychylna, to zapoczątkuje nową filmową serię sci-fi.

Bohaterami serii są Valerian i Laureline, dwójka agentów wojskowych do zdań specjalnych, którzy zostają wplątani w tajemnicę zniszczenia pewnej planety oraz ogromnego zagrożenia czyhającego na stację Alpha – domu dla przedstawicieli tysięcy różnych ras. Nie obejdzie się bez odrobiny śledztwa i momentów wytchnienia, ale film Bessona oferuje przede wszystkim mnóstwo akcji: strzelanin, pościgów, prób infiltracji – jednym słowem znajdziemy tu wszystko to, co powinno znaleźć się w dobrym kinie akcji.

Nie zabrakło też odrobiny tak charakterystycznej dla Bessona wyobraźni, a może i nawet szaleństwa, dzięki którym potrafi zaskakująco łączyć motywy, tworzyć przedziwne kombinacje wątków i postaci. Na ekranie raz po raz pojawiają się scenerie lub sceny, które przypominają nam jako żywo wątki ze znanych nam produkcji (jak choćby Avatar czy Star Wars: Episode IV - A New Hope – choć należy pamiętać, że komiksy powstały przed tymi produkcjami), by zaraz skręcić w zupełnie niespodziewanym kierunku i przynajmniej spróbować przełamać narracyjny schemat. Nie zawsze mu się to w pełni udaje, czasem w narrację wkrada się chaos lub sprawia wrażenie nieco rwanej, ale finalnie zapewnia wiele rozrywki, a nawet kilka niespodzianek.

Jeśli w pierwszych Star Wars możemy doszukać się elementów z komiksów Pierre’a Christina i Jeana-Claude’a Mézièresa, tak w Valérian et la Cité des Mille Planètes widać wyraźne wizualne podobieństwo do nowszych filmów z serii stworzonej przez George’a Lucasa. Jest spektakularnie i kolorowo, a wyobraźnia nie zawiodła twórców przy kreacji obcych światów, stacji kosmicznych czy obcych ras. Dzięki temu pod tym względem często jest nowatorsko i oryginalnie, choć pojawiają się także np. postaci przypominające te z innych produkcji. Całość prezentuje się naprawdę estetycznie, a miejscami nawet spektakularnie.

Najsłabiej w tym wszystkim wypadają aktorzy. W głównym duecie znacznie lepiej prezentuje się Cara Delevingne, która stara się wykreować postać silną, niezależną, ale niepozbawioną romantyzmu. Nie zawsze to się jej udaje, ale i tak błyszczy na tle nijakiego Dane DeHaan, który nie jest w stanie swej postaci nadać życia i wpada w szablon. Zresztą dotyczy to większości pobocznych postaci, które ograniczają się do wypełnienia powierzonych im ról,  a sami zdają się być przytłoczonymi przez widowiskową oprawę wizualną. Jest jeszcze Rihanna… ale jeśli widzieliście kilka jej teledysków, to w zasadzie możecie pozwolić sobie na dłuższy moment dekoncentracji podczas jej przydługiego (choć w skali filmu dość krótkiego) pojawienia się na ekranie.

Czy warto wybrać się więc do kina na Valeriana i Miasto Tysiąca Planet? Tak, bo to całkiem zajmujące kino łączące w sobie różnorodne elementy – czasem zabawne, a czasem może trochę ciut za bardzo melodramatyczne. Znajdziemy tu typową dla Bessona skłonność do przesady, być może nawet efekciarstwa, ale jego wizja się broni.

Co o tym sądzisz?

Wkrótce dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

Zobacz w kinach

Brak emisji w mieście

Zobacz w VOD

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Eleanor Tomlinson

Eleanor Tomlinson

ur. 1992, kończy 27 lat

Polly Walker

Polly Walker

ur. 1966, kończy 53 lat

Lauren Graham

Lauren Graham

ur. 1979, kończy 40 lat

Jacek Piekara

Jacek Piekara

ur. 1965, kończy 54 lat

Trevor Peacock

Trevor Peacock

ur. 1931, kończy 88 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV