Rojst to nie wszystko. Co trzeba zobaczyć na Showmaxie do 31 stycznia 2019?

Rojst to wielki serialowy hit, dzięki któremu Showmax z pewnością nie zostanie zapomniany. Cała pierwsza seria wciąż jest dostępna na platformie i jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji jej obejrzeć, teraz jest na to dobry moment. Sprawdźmy, co jeszcze warto zobaczyć, nim Showmax z ostatnim dniem stycznia zwinie żagle.

Rojst to wielki serialowy hit, dzięki któremu Showmax z pewnością nie zostanie zapomniany. Cała pierwsza seria wciąż jest dostępna na platformie i jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji jej obejrzeć, teraz jest na to dobry moment. Sprawdźmy, co jeszcze warto zobaczyć, nim Showmax z ostatnim dniem stycznia zwinie żagle.

Wiktor Fisz

Wiktor Fisz

Rojst składa się z  pięciu około 50-minutowych odcinków. Serial jest dość wciągający, więc bez większego problemu da się go obejrzeć w 2 dni. Kryminalną opowieść z Andrzej Seweryn i Dawid Ogrodnik pod względem jakości artystycznej można postawić w jednym rzędzie z takimi produkcjami jak Belfer czy Ślepnąc od świateł. Na obejrzenie Rojstu macie czas tylko do 31 stycznia 2019 roku. Showmax tego dnia znika z Polski i zamyka dostęp do swojego katalogu.

Katalog Showmaxa pełen jest podobnych Rojstowi perełek. Platforma VOD ma w swojej ofercie kilka ciekawych tytułów, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Większość z nich składa się jednak z więcej niż sześciu odcinków, dlatego polecamy już teraz rozpocząć oglądanie.

Showmax: seriale, które trzeba zobaczyć

Od klasyki po nowości. Od kultowych obrazów po niszowe perełki. Katalog Showmaxa nie jest może obszerny, ale większość produkcji godna jest uwagi i zdecydowanie warto się z nimi zapoznać. Tym bardziej, że nie ma informacji o tym, dokąd mogłyby trafić ekskluzywne tytuły z zamykanej platformy.

Na pierwszy ogień polecamy klasyczne tytuły science fiction, których nigdzie indziej nie znajdziecie. Stargate SG-1, Stargate Atlantis, Stargate Universe i Battlestar Galactica to seriale, których wartości nie da się przecenić. Olbrzymią przygodę science fiction trzeba rozpocząć jednak jak najszybciej, ponieważ liczba odcinków każdego z wyżej wymienionych seriali poraża. Samo SG-1 składa się z 10 sezonów liczących średnio 20 odcinków po 45 minut. Prawdziwe wyzwanie dla serialomaniaków, ale dla chcącego nic trudnego. Atlantyda liczy 5 sezonów po 20 epizodów, a Wszechświat to 2 serie i 40 odcinków łącznie. Battlestar Galactica składa się natomiast z 75 odsłon podzielonych na 4 serie. Wyżej wymienione seriale to bezdyskusyjne must see. Jeśli wśród czytających jest jakiś fan science fiction, który nie miał przyjemności obcowania z tymi tytułami, to teraz jest dobra okazja, aby to zmienić.

Zostając w gatunku science fiction, warto zwrócić uwagę na ofertę marvelowską. Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D., Marvel's Cloak and Dagger i Runaways to seriale będące częścią MCU, czyli świata, w którym można spotkać Thora, Iron Mana czy Hulka. Agenci Tarczy to pięciosezonowa przygoda grupy bohaterów walczących ze wszelkiej maści złem. Cloak and Dagger przedstawia losy dwójki młodych ludzi, którzy odkrywają, że dysponują nadprzyrodzonymi mocami. Na platformie dostępna jest jedyna jak do tej pory 10-odcinkowa seria. Runaways (10 epizodów po 45 minut) natomiast przedstawia historię młodych superbohaterów, stających do walki z własnymi rodzicami. Już za kilka dni na platformie zadebiutuje świeży, drugi sezon tej opowieści.

To nie koniec smakołyków dla fanów science fiction, fantastyki i horroru. Wyłącznie na Showmaxie można obejrzeć między innymi The Magicians (2 serie, 26 odcinków po 45 minut), The Crossing (11 epizodów po 40 minut), Extant (2 serie, 26 odcinków po 40 minut), Stan Lee's Lucky Man (2 serie, 20 odcinków po 40 minut), SS-GB (6 epizodów po 50 minut) czy Jericho (2 serie, 30 odcinków, średnio po 40 minut). Jedną z perełek jest niedoceniony serial The Kettering Incident (jedna seria licząca 8 około godzinnych odsłon), który łączy estetykę Twin Peaks i The X-Files. Fani tajemnicy mają ostatnią szansę obejrzeć ten niezwykły serial z miejscem akcji w Tasmanii. Warto też wspomnieć horror Channel Zero. Na Showmaxie są dwie sześcioodcinkowe serie tego serialu.

Zostawmy science fiction i zobaczmy, co do powiedzenia ma Showmax w kwestii seriali z innych gatunków. Tutaj również nie ma posuchy. The Handmaid's Tale to jeden z mocniejszych tytułów platformy. Dwa sezony historii o dystopicznej przyszłości to 26  odcinków (każdy trwający godzinę), pokazujących świat, gdzie kobiety są w pełni uprzedmiotowione. Produkcji tej nie trzeba specjalnie reklamować, ponieważ święciła triumfy na wielu galach rozdania nagród. Warto za to przypomnieć odcinkowe Fargo, bo ten wybitny serial jest już nieco zapomniany. Na Showmaxie znajdują się 3 dziesięcioodcinkowe serie opowieści Noah Hawley. Według znawców popkultury jest to zapewne najmocniejsza serialowa pozycja w katalogu Showmaxa. W tym miejscu warto też wymienić Halt and Catch Fire (4 serie, 40 odcinków po 50 minut), The Bold Type (2 serie, 20 odcinków po 40 minut), Condor (1 seria składająca się z 10 odcinków po 45 minut) i Get Shorty (2 serie, 20 odcinków po 50 minut). Na Showmaxie znajdziecie również bardzo dobrze ocenianą komedię A.P. Bio (13 odcinków po średnio 20 minut) oraz świetnie zrealizowaną opowieść o brawurowej akcji komandosów w czasie II wojny światowej Kampen om tungtvannet (6 epizodów po 45 minut). Zostając w klimatach komediowo-wojennych, grzechem byłoby nie wspomnieć o kultowym w pewnych kręgach serialu 'Allo 'Allo!, składającym się ze 143 półgodzinnych odcinków.

Showmax to również gratka dla fanów polskich seriali. Właśnie wśród naszych rodzimych produkcji platforma próbowała znaleźć swoją niszę. Zaczęło się od Ucho Prezesa (na tę chwilę serial liczy 65 krótkich epizodów), które niedawno ruszyło z czwartą serią. To na Showmaxie właśnie pojawiły się odcinkowe wersje kinowych hitów Patryk Vega, takie jak Botoks czy Kobiety mafii. Poziom artystyczny tych seriali jest jednak bardzo dyskusyjny, dlatego decyzję o ewentualnym seansie każdy musi podjąć na własną odpowiedzialność. Podobnie sytuacja wygląda z programem rozrywkowym SNL Polska i Egzorcysta od Bartosz Walaszek. Są to produkcje dostępne jedynie na Showmaxie, ale zdecydowanie nie każdemu przypadną do gustu.

Showmax: filmy, których nie ma nigdzie indziej

Oferta serialowa nie jest więc najgorsza. Jak sytuacja wygląda z filmami? Tutaj niestety nie ma szału. Showmax stawia na klasykę. Miłośnicy starszych produkcji z pewnością znajdą coś dla siebie. Czy są tutaj jednak ekskluzywne tytuły – takie, których nie znajdziemy nigdzie indziej? Krótkometrażówki Vegi i Wojciech Smarzowski pomińmy milczeniem. Zdecydowanie nie są to pozycje, które w pierwszej kolejności powinniśmy obejrzeć na Showmaxie. To samo tyczy się również Fanatyk, powstałego na podstawie znanej copypasty, czy serii filmów z cyklu Pitbull. Warto jednak sięgnąć po filmografię Wojciecha Smarzowskiego (Wesele, Dom zły, Drogówka, Pod Mocnym Aniołem) czy Ostatnia rodzina Jan P. Matuszyński. Ciekawą pozycją są również debiutujące właśnie Plagi Breslau Patryka Vegi. Biblioteka Showmaxa pełna jest lepszych i gorszych polskich produkcji. To jeden z powodów, dla których żal żegnać się z serwisem z RPA.

Amerykańskich nowości filmowych niestety na Showmaxie nie uświadczymy. Produkcje takie jak The Circle, Valérian et la Cité des Mille Planètes, Everything, Everything, Once Upon a Time in Venice, Jungle, Detroit, Home Again , Hell or High Water czy Jackie to stosunkowo świeże tytuły, ale umówmy się – poziom artystyczny części z nich pozostawia wiele do życzenia. Chcąc wykorzystać w pełni ostatnie tygodnie platformy w Polsce, lepiej skupić się na ofercie serialowej, która jest wystarczająco atrakcyjna, aby przykuć do telewizora na długie godziny.

Źródło: zdjęcie główne: Materiały promocyjne

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV