Repertuar kin Nowość Program TV

 

 

 

Wojna o planetę małp (2017)

War for the Planet of the Apes

Śr. ocena 7.5

Znasz ten film? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Wojna o Planetę Małp - polski zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

Ape ocalypse się zbliża i jest bardzo miła dla oka.

Cezar (Andy Serkis) i jego klan stara się wieść spokojne życie w ukrytej w głębi lasu bazie. Ten spokój zostaje brutalnie przerwany przez żołnierzy walczących pod wodzą bezwzględnego Pułkownika (Woody Harrelson). Dokonują oni rzezi, w wyniku której Cezar postanawia odłączyć się od stada, które wyrusza w poszukiwaniu nowego domu. Sam zaś rozpoczyna tropienie przywódcy ludzi, by odpłacić mu za ból, jaki sprawił jego najbliższym.

Wojna o planetę małp to znakomite zwieńczenie trylogii zapoczątkowanej w 2011 roku przez Ruperta Wyatta Genezą planety małp. Matt Reeves przejął projekt i znakomicie rozwinął historię, w której ludzie z ofiar stają się agresorami. W trakcie trzech części role zaczynają się odwracać. Małpy stają się pokojowo nastawioną grupą, która pragnie jedynie żyć w spokoju. Jednak ludzkość nie daje im takiej możliwości. Wirus coraz szybciej zaczyna się rozprzestrzeniać, sprawiając, że rasa ludzka przeżywa regres.

Tok wydarzeń sprawia, że Cezar odchodzi od swojej polityki, a swoimi działaniami i zachowaniem coraz bardziej zaczyna przypominać niegdyś znienawidzonego przez siebie Koby – małpy, której za rewanżyzm sam odebrał życie. Teraz zaczyna postępować tak samo. Co ciekawe, w tej opowieści widz staje właśnie po stronie Cezara, a to dzięki znakomitemu antagoniście granemu przez Woody’ego Harrelsona. Ogolony na łyso, trochę niezrównoważony przywódca wyszkolonego pułku wojskowego przypomina bardzo pułkownika Waltera E. Kurtza z Czasu Apokalipsy Francisa Forda Coppoli.

Andy Serkis, dzięki technologii motion capture, świetnie tworzy postać Cezara. Stawia bardziej na ekspresję twarzy głównego bohatera niż na jakieś przejmujące dialogi czy przemowy. I to działa. Niektóre sceny rozegrane w ciszy wywołują u widza ciarki na plecach. To już kolejna świetna rola tego aktora, który niczym kameleon tworzy nowe postaci silnie oddziałujące na emocje widzów.

Matt Reeves w kreślonej przez siebie historii jest w końcu współautorem scenariusza, nawiązuje również do obecnej sytuacji politycznej w Europie i USA. Mamy chociażby „emigrantów” trzymanych w obozach, którzy są wykorzystywani jako tania siła robocza do budowania… muru.

Kolejnym elementem, który czyni ten film wartym obejrzenia, jest muzyka skomponowana przez Michaela Giacchino. Potęguje emocje, zwłaszcza w scenach batalistycznych, których mamy sporo.

Wojna o planetę małp nie jest jednak filmem wolnym od błędów. Nie zdradzając szczegółów, mogę powiedzieć, że baza dowodzona przez Pułkownika jest chyba najsłabiej strzeżonym obiektem wojskowym na świecie. Gdy widz obserwuje, co tam się dzieje, przeciera oczy ze zdziwienia. Brakuje też w tym całym zmilitaryzowanym świecie kogoś, kto trzeźwym okiem spojrzałby na to, co się dzieje dookoła. Ludzie przez dowódcę są raczej wykorzystywani jako mięso armatnie i ślepo wykonują rozkazy swoich przełożonych, nawet jeśli polegają one na podniesieniu ręki na swoich kolegów. Patrząc na to wszystko, widz nie ma złudzeń, dlaczego to rasa ludzka przegrała, jak wiemy z wersji z 1968 roku, walkę o naszą planetę.

Produkcja w reżyserii Matta Reevesa to pierwszy blockbuster tego lata, na który faktycznie warto się wybrać do kina.

 

 

 

Pokaż całą recenzję

Obsada

Powiązane Artykuły

Emil Borzechowski
weekend
-

Performance capture – technologia, która zatrze różnice między filmem i animacją

Na Netflixa trafił nowy film Andy’ego  Serkinsa, który każe nam się zastanowić, gdzie przebiega granica…

Norbert Zaskórski
-

Black Friday: FILMY. Najciekawsze oferty na czarny piątek 2018

Black Friday, czyli u nas czarny piatek, to dzień, który wiąże się ze sporymi obniżkami…

Wiktor Fisz
weekend
-

Oscary 2018: Kto wygra nagrody? Oto nasze prognozy

Już 4 marca poznamy oscarowe rozstrzygnięcia. Jakie sensacje szykuje nam w tym roku Amerykańska Akademia…

Norbert Zaskórski
weekend
-

Zachwyty i rozczarowania 2017 roku – Norbert Zaskórski

Rok 2017 był bardzo udany dla kina, literatury i telewizji. Jednak zdarzyło się także kilka…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

To okno zamknie się automatycznie za 140 sek. [X]
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]