Gdyby ocean nosił twoje imię (2019)

Gdyby ocean nosił twoje imię

Bycie inną nie musi oznaczać bycia gorszą. Ale świat nie jest idealny i Shirin naprawdę nie ma łatwego życia. Minęło kilkanaście miesięcy od głośnego zamachu z 11 września. To wyjątkowo burzliwy czas zwłaszcza dla szesnastoletniej muzułmanki, która nie zgadza się na to, co zgotował jej los. Shirin doskonale wie, jak okropni mogą być ludzie. Jest zmęczona agresywnymi spojrzeniami, poniżającymi komentarzami, nawet przemocą fizyczną, które spotykają ją ze względu na hidżab. Z każdym dniem bardziej zamyka się w sobie i coraz silniej oddaje muzyce i tańcowi. Wszystko jednak się zmienia, gdy na jej drodze staje Ocean James. Jest pierwszą osobą, która chce poznać prawdziwą Shirin. Ale czy dziewczyna jest gotowa, by komukolwiek zaufać? Zwłaszcza komuś z tak odmiennego świata?

Najnowsza recenzja redakcji

Tahereh Mafi to jednej z najpopularniejszych serii dla młodzieży ostatnich lat – Dotyk Julii. Urodziła się w Connecticut, a obecnie razem z mężem Ransomem Riggsem (twórcą Osobliwego domu pani Peregrine) i córką mieszka w Santa Monica. Niedawno wytwórnia Levantine Films ogłosiła, że rozpoczyna prace nad filmową adaptacją Gdyby ocean nosił twoje imię.

Gdyby ocean nosił twoje imię to historia Shirin – szesnastoletniej muzułmanki, która nie ma idealnego życia. Zwłaszcza że minęło dopiero kilka miesięcy do zamachów z 11 września. Dziewczyna zmęczona jest agresywnymi spojrzeniami, komentarzami oraz wrogim zachowaniem, które spotykają ją ze względu na hidżab. Wszystko się zmienia, gdy na jej drodze staje Ocean. Chłopak jest pierwszą osobą, która chce naprawdę poznać Shirin, ale czy ona będzie w stanie mu zaufać?

Shirin jest postacią skomplikowaną i czytelnik może ją polubić lub znienawidzić. Z jednej strony denerwuje swoją niedostępnością, tym że nie potrafi nawiązać kontaktu z rówieśnikami. Z drugiej trudno jej się dziwić, gdyż z praktycznie każdej strony napotykają ją nieprzyjemności. Autorka pokazuje, jak społeczeństwo zachowuje się względem osób o innym kolorze skóry, wyznających inną religię. Shirin praktycznie na każdym kroku musi zmagać się z docinkami, wyzwiskami. W jej życiu nie brakuje również wydarzeń, które związane były z przemocą fizyczną.  Jednocześnie Mafi pokazuje, jak zachowanie innych sprawia, że względem kolegów również Shirin staje się na swój sposób rasistką, zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy. Dopiero dzięki przyjaźni, która połączyła ją z Oceanem, jest w stanie dostrzec błędy również w swoim zachowaniu.

Gdyby ocean nosił twoje imię okładkaŹródło: We need YA

Przez to, że Shirn jest narratorką powieści, postaci drugoplanowe są słabo wykreowane. Pojawia się ich dużo – jest brat bohaterki, jego koledzy, znajomi ze szkoły oraz Ocean. Oni wszyscy są ledwie zarysowani. Dostajemy bardzo mało informacji o ich życiu, o tym co robią. Nie wiemy o nich nic poza tym, co mówi nam główna bohaterka, a trochę szkoda, bo większość z nich mogłaby być ciekawymi postaciami. Szczególnie Ocean, o którym dostajemy jakieś strzępy informacji. Trochę więcej pojawia się pod koniec książki, ale to za późno żebyśmy mogli poczuć nic sympatii do tego bohatera.

Gdyby ocean nosił twoje imię to pozycja przeznaczona dla młodszych czytelników. Starszym czytelnikom trudno będzie zżyć się z bohaterami oraz problemami, z którymi się borykają. Bo chociaż powieść porusza ważne tematy, to nie uniknęła typowych problemów nastolatków.

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV