Hilda i Ukryjcy (2019)

Hilda i Ukryjcy

Jeśli myślicie, że moda na niezwykłe stworzenia przeminęła wraz z modą na Harry’ego Pottera - to się mylicie! Poznajcie Hildę! Już niebieski kolor jej włosów świadczy o nietuzinkowej osobowości właścicielki.

Dodajcie do tego:
• talent do rysowania map
• zamiłowanie do rzeczy niezwykłych
• sympatię do wszelkiej maści dziwnych stworów.
I już macie receptę na prawdziwą przygodę!
Ale uwaga! Jeśli dołączycie do Hildy, to czeka was wiele wyzwań. Co robić, gdy z domu chcą cię wyrzucić tajemniczy Ukryjcy? Co ma wspólnego ślina trolla ze wspinaczką? I czemu mały dzwonek może bronić lepiej niż scyzoryk a nawet miecz? Nie wiecie? To koniecznie przeczytajcie Hildę i Ukryjców. Ale to nie trolle, olbrzymy i Ukryjcy są największym problemem dziewczynki. Gorsza od nich jest przeprowadzka do Trollbergu. Czy Hilda odnajdzie się w mieście? Sprawdźcie!

Najnowsza recenzja redakcji

Hilda to bohaterka stworzona przez Luke’a Pearsona i goszcząca na kartach licznych komiksów, czy też raczej powieści graficznych dla młodych czytelników. Jednakże rozpoznawalność, także u nas, zyskała dzięki animowanemu serialowi platformy Netflix. To jednak nie koniec: Hilda i Ukryjcy to nowa, choć czerpiąca z poprzednich, historia – tym razem w powieściowej formie.

Hilda to odważna dziewczynka, która uwielbia odkrywać i szkicować otaczający ją świat, przy okazji przeżywając multum przygód. W omawianej książce historia rozpoczyna się od odważnego szkicowania trolla (który zaraz może się wybudzić ze swej kamiennej formy), ale szybko zmierza w innym kierunku. Okazuje się, że dom Hildy i jej mamy stoi na terenie zamieszkanym przez Ukryjców, czyli niewidoczne skrzaty. Mali sąsiedzi postanawiają przepędzić niechcianych sąsiadów, co zmusza Hildę do wyruszenia w podróż, by wynegocjować rozejm. Nie jest to proste, bo władze skrzatów nie lubią ujawniać się obcym, a cała rasa jest miłośnikami skomplikowanych procedur i formularzy.

W tle przewija się drugi, nie tak istotny fabularnie wątek, aczkolwiek mający pewne znaczenie w końcówce książki. Mianowicie Hilda widuje dziwnego olbrzyma, który przychodzi nocą i wygląda, jakby na kogoś czekał. Jaki się to zakończy, to nie wypada zdradzać, ale z tego fragmentu płynie główny morał książki. Książka uczy także odpowiedniej perspektywy: Hilda, napotykając istoty małe i wielkie, pokazuje, że sytuacja nigdy nie jest jednostronna, a perspektywa się zmienia.

Hilda i Ukryjcy - okładka
Źródło: Egmont

Hilda i Ukryjcy ma wartką akcję i opisuje liczne przygody tytułowej bohaterki. Hilda to odważna dziewczynka, która nie przestraszy się żadnego wyzwania. Ma głód przygód, chce odkrywać nieznanej jej tereny i tajemnice, a przede wszystkim nie chce się poddać, gdy okoliczności są niesprzyjająca. Bohaterka przezwycięża okoliczności, z konsekwencją i odwagą podchodząc do kolejnych wyzwań.

Omawiana książka to nie tylko tekst. Jest ona bogato ilustrowana przez Luke’a Pearsona, co dodaje całości dodatkowego wymiaru. Grafiki są sympatyczne, klimatyczne i doskonale uzupełniają fabułę książki. Pozwalają także młodym odbiorcom na wyobrażenie sobie fantastycznych stworów i scenerii, które przedstawione są w książce.

Hilda i Ukryjcy to bardzo sympatyczna propozycja dla mniej więcej dziesięciolatków: łączy warstwę graficzną, przesłanie i przygodową fabułę w jedno. A dodatkowo fajnie jest zapoznać się z bohaterką serialu w innej formie – wszak nie można ciągle patrzeć w ekran!

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV