Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
8/10

Captain Tsubasa 2018: sezon 1, odcinek 13 – recenzja

Jedziemy na rozgrywki krajowe, czyli Captain Tsubasa wkracza na nowe rejony. Pojawiają się kolejni jego przeciwnicy.

Jest to pierwszy odcinek od dawna, gdzie nie oglądamy meczu Nankatsu. Wszystko skupia się na zupełnie innych kwestiach organizacyjnych, prywatnych oraz – co jest najważniejsze – na przedstawieniu przeciwników Tsubasy, z którymi będzie mierzyć się w krajowych rozgrywkach. Każdy, kto oglądał serial na Polonii 1 mimowolnie uśmiechnie się, gdy zobaczy braci Tashibana na peronie, Matsuyamę przytrzymującego piłkę czy Misugiego witającego się z Tsubasą. Te wszelkie aspekty zostały zrealizowane idealnie. Dobrze rozłożono akcenty sportowe, gry fairplay oraz osadzenia tego w konwencji anime (zabawy braci Tashibana w pełni to pokazują). A to tylko przedsmak tego, czym będą starcia z tymi zawodnikami.

Captain Tsubasa 2018
fot. materiały prasowe

Wątek, który wydaje się niepotrzebny i trochę wciśnięty na siłę to dylemat Rodrigo. Teraz, gdy po czasie zaczyna się zastanawiać, czy powinien Tsubasę zabrać do Brazylii, wydaje się to naciągane i niepotrzebne. Komplikacja szyta grubymi nićmi i wydająca się nie mieć znaczenia ani sensu. Pokazuje to szybkie ucięcie tego dylematu po rozmowie z mamą Tsubasy. Kompletnie zbyteczny motyw na tym etapie serialu.

Kontuzja Wakabayashiego to ciekawa komplikacja, która dodaje emocji i dozy niepokoju. Robi się interesująco, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że pierwszy mecz Nankatsu zagra z drużyną Kojiro. Bez Wakabayashiego będzie to trudne albo nawet niemożliwe zadanie. Takimi zagraniami twórcy potrafią przyciągnąć do ekranu i jeszcze bardziej zaangażować. Ten mecz na pewno będzie wyjątkowy.

Nie brak też kolejnego kroku w ewolucji Tsubasy jako piłkarza. Są to przeważnie jakieś drobne detale, tak jak w poprzednich odcinkach. Tym razem jest to mianowanie go kapitanem, więc Tsubasa musi wziąć większą odpowiedzialność na siebie jako człowiek i lider. To powinno zagwarantować dobry rozwój postaci w kolejnych odcinkach, bo możemy być pewni, że jego starcie z Kojiro będzie emocjonujące i odegra ważną rolę.

Captain Tsubasa to jeden z takich seriali anime, które trzymają dobry poziom. Nie brak emocji, dobrego rozbudowania postaci i fabuły, a nawet niespodzianek. Humor ze strony kibiców Nankatsu też sprawdza się w tym odcinku, ale mam nadzieję, że z czasem to też nabierze charakteru.

Poznaj recenzenta

Adam Siennica
Zastępca redaktora naczelnego naEKRANIE,pl. Dziennikarz z zamiłowania. Fan Gwiezdnych Wojen od ponad 20 lat, wychowywał się na chińskim kung fu, kreskówkach i filmach z dużymi potworami. Nie stroni od żadnego gatunku w kinie i telewizji. Choć boi się oglądać horrory. Uwielbia efekciarskie superprodukcje, komedie z mądrym, uniwersalnym humorem i inteligentne kino. Najważniejsze w filmach i serialach są emocje. Prywatnie lubi fotografować i kolekcjonować gadżety ze Star Wars.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Te bohaterki rzucą na Was urok.…

W sieci pojawiły się nowe prace Chrissie Zullo, cenionej wśród miłośników popkultury artystki, która lubuje…

Piotr Piskozub
-

Lubicie czy nie, ale te figurki…

Do sieci trafiły już zdjęcia figurek kolekcjonerskich z najnowszej serii od DC Collectibles.

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Aquaman – poznajcie kolejnego…

Na Comic-Conie w San Diego pojawiło się kilka przedmiotów promujących film Aquaman - między innymi…

Adam Siennica
-

[SDCC 2018] Krwawa jatka i przekleństwa…

Ruszamy z San Diego Comic-Con na poważnie. Oto mroczny zwiastun serialu Titans opartego na komiksach…

Piotr Piskozub
-

Masz 4 tysiące dolarów? Zadrapana tarcza…

Marvel uruchomił nową linię sprzedażową przedmiotów z MCU - wśród nich znajdziemy tarczę Kapitana Ameryki…

Adam Siennica
-

Ostatni Jedi – ten plakat zaświeci…

Artysta Mark Englert stworzył prawdziwie magiczny plakat filmu Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi. Zobaczcie galerię.

Co o tym sądzisz?