Przeczytaj w weekend
 

Advertisement  

 

Advertisement  

Captain Tsubasa: sezon 1, odcinek 19 i 20 – recenzja

Dwa odcinki Captain Tsubasa 2018 to dwa wielkie pojedynki. Kojiro kontra Matsuyama i Tsubasa kontra Misugi. Oba pod wieloma względami emocjonujące i bardzo zaskakujące.

Ocena recenzenta:
9/10

Dwa odcinki Captain Tsubasa 2018 to dwa wielkie pojedynki. Kojiro kontra Matsuyama i Tsubasa kontra Misugi. Oba pod wieloma względami emocjonujące i bardzo zaskakujące.

Adam Siennica

Adam Siennica

Tagi:  captain tsubasa 
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Mecz Meiwa FC z Furano miał być jedynie kropką nad i w kwestii tego, jak wielkim piłkarzem będzie Kojiro. Wszystko jednak nie idzie prostym torem przewidywalności i twórcy budują po raz kolejny odcinek emocjonujący, który jedynie potwierdza klasę serialu Captain Tsubasa. To jest kolejny dowód na to, że nikt tutaj nie chce iść na łatwiznę i nie ma zamiaru, by po tylu odcinkach widz poczuł choć odrobinę monotonii czy wyczuł rządzące scenariuszami schematy. Cały czas historia jest prowadzona tak, by zaskoczyć, emocjonować, wprowadzić nieprzewidywalny zwrot akcji lub coś z czasów Polonii 1, co wywoła uśmiech na twarzy. Mówię tutaj o wkroczeniu do akcji drugiego najlepszego bramkarza Japonii, czyli Wakashimazu, którego doskonale pamiętamy z pierwowzoru. Takie wprowadzane postaci działa wyśmienicie. Przygotowane, przemyślane i ze znaczeniem fabularnym.

Świetne jest to, że z jednej strony Matsuyama jest wybitnym dowódcą, który świetnie prowadzi drużynę w wyrównanym meczu, a z drugiej strony upartość Kojiro pokazuje jego limity. Pierwszy raz widzimy jego chwilę słabości, gdzie nie radzi sobie tak, jakby chciał, gdzie to wszystko zaczyna przekraczać jego dyspozycję dnia. Widzimy, że najprawdopodobniej jest to choroba i trudno powiedzieć, czy Kojiro w pełni sił dałby łatwe zwycięstwo. A wręcz w to wątpię. Każdy etap odcinka pokazuje, że wykorzystane czynniki budują charakter obu piłkarzy. Rozwijają ich, pozwalają im dojrzewać na boisku, a tym samym wywoływać emocje. Wiemy, jakie motywacje mają obie strony i choć to nie jest ich serial, każdy może kibicować faworytowi. Nawet, jeśli przecież podświadomie wiemy, że Meiwa musi wygrać, bo Tsubasa musi się zrewanżować.

Captain Tsubasa 2018
fot. materiały prasowe

Starcie Tsubasy z Misugim to najtrudniejszy mecz w karierze młodego piłkarza. Widzimy, że w wielu momentach Misugi przewyższa go umiejętnościami pod każdym względem. Świetnie to wygląda, bo twórcy kształtują nam kolejną piłkarską osobowość dyrygenta, maestro i świetnego kapitana w jednym. Kogoś, kto ma jasno nakreślone motywacji i kogo ten mecz może wiele kosztować. Coś, czego  ani Tsubasa, ani żaden inny piłkarz nie zrozumie i nigdy nie poczuje, bo nie chcieliby znaleźć się w takim położeniu. A to też sprawia, że trudno do końca kibicować głównemu bohaterowi, jak więcej sympatii wzbudza właśnie Misugi. Także dzięki swoim boiskowym wyczynom.

Odcinek buduje wiele emocji, gdy obserwujemy bezpośrednie starcia Misugiego z Tsubasa, czy gdy dochodzi do akcji podbramkowych. Wszystko jest rozpisane tak, by akcenty były równomiernie rozłożone, żeby odcinek nie miał dłużyzn i przestojów. Szczególnie wrażenie robi wprowadzenie pułapki ofsajdowej, która obok strzelanych przez Misugiego bramek staje się kropką nad i. To właśnie w tym momencie obserwujemy kluczowy czynnik dla dalszego rozwoju serialu, czyli upadek psychologiczny piłkarza. Często przecież się mówi, że umiejętności to jedno, ale jeśli głowa nie będzie dobrze przygotowana, to nic się z tym nie zrobi. I sytuacja Tsubasy doskonale nadaje temu prawdy, pokazując zagubienie dziecka, który przegrał z własnymi myślami i emocjami. Doskonały cliffhanger, który wzbudza wielkie emocje, zaskoczenie i pytania: Jak bohater sobie z tym poradzi?

Co tu dużo mówić? Oba odcinki to kapitalna zabawa i gratka dla fanów kapitana Tsubasy. Obserwujemy nie tylko emocjonujące mecze i rozwój poszczególnych postaci, ale przede wszystkim rzecz trzymającą w napięciu, momentami zabawną (Ishizaki dostający piłką w twarz ma szansę rozbawić) i zaskakującą. Oby tak dalej.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Captain Tsubasa
 

 

Co o tym sądzisz?

Z dniem 15.05.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

To okno zamknie się automatycznie za 99 sek. [X]
Advertisement
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]
 

Advertisement
Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV