Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

http://bs.serving-sys.com/serving/adServer.bs?cn=display&c=19&mc=imp&pli=26632444&PluID=0&ord=1542256543.3015&rtu=-1

 

Ocena recenzenta:
8/10

Captain Tsubasa: sezon 1, odcinek 9 i 10 – recenzja

Koniec starcia Shutetsu z Nankatsu i początek nowego wątku z eliminacjami do drużyny reprezentującej całe miasto. Captain Tsubasa nadal w formie.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Koniec meczu Nankatsu i Shutetsu buduje więcej emocji, niż mógłbym oczekiwać. Trudno było dostrzec, czy w tej rozgrywce można wyłonić zwycięzcę. Obie drużyny dają z siebie wszystko. Były w tym momenty zaskakujące (Wakabayashi strzelający bramkę) oraz emocjonujące, gdy ta walka trwała do samego końca. Remis w tym boju jest wynikiem sprawiedliwym i potrzebnym, bo twórcy doskonale to podbudowali, rozkładając akcenty podczas meczu. Zwłaszcza że tutaj musiała pozostać zdrowa rywalizacja bez goryczy porażki. W końcu zaraz ci ludzie będą kolegami z jednej drużyny.

Szybko twórcy przechodzą do kolejnego wątku, jakim jest stworzenie drużyny całego Nankatsu, która będzie rywalizować w okręgowych rozgrywkach. To pozwala Wakabayashiego i Tsubasę wsadzić do jednej ekipy, by walczyli ramię w ramię. Piłkarskie próby, gdzie Tsubasa z Misakim tworzą coraz lepiej zgrany duet, pozwalają szybko wciągnąć się w nową historię, która będzie na pierwszym w planie w nadchodzących odcinkach. W tym miejscu jednak to Ishizaki zdobywa największe uznanie. Wie, że nie ma takiego talentu jak Misaki i Tsubasa, więc pracuje dziesięć razy bardziej nad tym, by osiągnąć jakąś formę na wyższy poziom rozgrywek. To pokazuje dobre przesłanie tego serialu, który nie tylko nagradza talent, ale łączy go z naprawdę ciężką pracą. W końcu przecież widzimy, że Tsubasa i Misaki nie są tacy, jacy są, bo po prostu urodzili się ze smykałką do piłki. Oni żyli futbolem i to kształtowało ich życie.

Captain Tsubasa 2018
fot. materiały prasowe

Captain Tsubasa w końcu przedstawia Kojiro, czyli wielkiego adwersarza Tsubasy, którego wielu z nas pamięta z oryginału. Twórcy podeszli do tej postaci z ciekawym pomysłem i dobrym wykonaniem. Z jednej strony obserwujemy jego bezwzględność na boisko: walka bez znaczenia dla zdrowia przeciwnika, a z drugiej strony widzimy jego problemy osobiste związane z ciężką sytuacją w domu. To kształtuje obraz trochę inny niż ten, który oglądałem przed laty. Ten Kojiro ma zrozumiałe motywacje, a jego działania są bardziej wiarygodne. Dzięki temu możemy zdać sobie sprawę, że podobnie jak inni bohaterowie, on też ma swoją historię wartą opowiedzenia. Nawet, jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się aroganckim gburem, jest on postacią intrygującą.

Przed nami turniej, którego finał wydaje się oczywisty. Droga do niego to tylko środek, który ma wypełnić czas. Liczy się oczekiwany pojedynek Kojiro z Tsubasą, czyli to, co w dużej mierze napędzało serial z lat 80. A dostaliśmy już ciekawy zalążek, czyli Kojiro kontra Wakabayashi, który doskonale uśpił czujność napastnika. To coś, co może kapitalnie rozwinąć ten serial i nadać mu większych emocji.

Te odcinki pokazują, że nie ma tego wrażenia, jak w oryginale, że mecze ciągną się bez końca. Każdy etap ma sens, tempo jest dobre i nie czuć obecności zapychaczy. Oby tak dalej, bo frajda jest nadal wielka. Nie jestem na razie przekonany do dalszego celu fabularnego, jakim jest wycieczka do Brazylii. Ciekawe, czy twórcy pokuszą się o to, by to pokazać?

 

 

Captain Tsubasa

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
spoilery
-

The Walking Dead: sezon 9, odcinek…

The Walking Dead po przeskoku w czasie przyciąga zmianami rzeczywistości bohaterów i historią. Co wydarzy…

Piotr Piskozub
-

Gwiezdne Wojny – cuda i dziwy…

W sieci pojawiła się galeria zakulisowych zdjęć z planu trylogii prequeli, która weszła w skład…

Paweł Krzystyniak
-

Złapałeś już je wszystkie? Oto Pokemony…

Zwiastun Pokemon: Detektyw Pikachu wypełniony jest różnymi Pokemonami. Zobacz, które stworzenia pojawiły się w materiale…

Piotr Piskozub
-

Harry Potter – bohaterowie jako anime.…

W sieci pojawiła się galeria bohaterów serii Harry Potter, którzy zostali przedstawieni jako postacie z…

Michał Kujawiński
-

Kapitan Marvel – komiks wprowadza do…

Zadebiutował pierwszy zeszyt komiksu wprowadzającego do filmu Kapitan Marvel. Captain Marvel Prelude wyjawia wiele ciekawych…

Dawid Muszyński
-

Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda – recenzja…

W filmie Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda powracamy do świata wykreowanego przez J.K.Rowling, by oglądać kolejne…

Ocena recenzenta:
4

Co o tym sądzisz?