Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Colony: sezon 3, odcinek 8 – recenzja

Colony stopniowo nabiera znów wiatru w żagle. Najnowszy odcinek jest lepszy od poprzedniego, choć nie należy do czołówki tego sezonu.
UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

Ponowne pojawienie się Broussarda i Alana po raz kolejny potwierdza, że im więcej bohaterów w epizodzie, tym wyższa jego jakość. Różnorodność zdecydowanie pasuje do Colony. Zaskakujące jest to, że Broussard i Amy działają sami i nikt im nie pomaga, ot taki dwuosobowy skład bojowników o wolność. Mimo wszystko można się było spodziewać, iż chociaż spróbują stworzyć namiastkę jakiejś struktury przypominającej zorganizowany ruch oporu. Z drugiej jednak strony wydaje się, że serial idzie w stronę współpracy z kosmitami i już najwyższa pora, aby prawdziwi wrogowie zostali nareszcie nazwani, bo postacie chcą się buntować, knują, choć sami przecież nie mają pewności, kto jest rzeczywistym adwersarzem. Fabuła bardzo się zagmatwała, gdyż faktycznie nie wiadomo, z kim mieliby sprzymierzyć się bohaterowie i przeciwko komu. Wydaje się nierealne, iż główne postacie zaakceptują metody Klików (jeśli rzeczywiście to oni są sojusznikami) i sposób, w jaki traktują ludzi. Dlatego też bardziej prawdopodobne, że sprzymierzeńcem okażą się jednak wrogowie obecnych Gospodarzy Ziemi. Niewątpliwie twórcy serialu bardzo mieszają pod względem wskazania prawdziwych przeciwników i dobrze, bo zdecydowanie wpływa to na zaangażowanie podczas oglądania i zachęca do główkowania nad fabułą, co zawsze stanowi zaletę.

Wciąż nie zostało wyjaśnione, dlaczego Bowmanom i najwyraźniej również Broussardowi pozwala się utrzymywać fałszywe tożsamości i bez problemów przebywać w kolonii Seattle. Wygląda na to, że Willowi i jego rodzinie jednak w żaden sposób nie pomógł w tym aspekcie Alan, więc najwidoczniej musi za tym stać decyzja samych Klików. Jednakże nie wiadomo jak postrzegać ten fakt. Skoro ludzie pokroju Willa czy Broussarda są tak potrzebni Klikom, więc powinni ich po prostu zatrzymać. Jest to niezrozumiałe, że wystarcza im tylko znajomość lokalizacji potrzebnych im ludzi. Zdecydowanie najwyższa pora na wyjaśnienie tej kwestii, szczególnie na tym etapie historii.

Jak do tej pory jedyny pozytywny aspekt wprowadzenia do serialu Kynesa stanowi przybliżanie tajemnic i sposobu funkcjonowania kolonii w Seattle. Sam bohater niestety cechuje się zerową charyzmą, ponieważ jest bardzo słabo zagrany, sztuczny, jakby aktor nie czuł postaci, która w założeniu ma być najwidoczniej połączeniem wesołego hipstera z niezwykle pewnym siebie, nonszalanckim egocentrykiem-geniuszem. Z początku mogło się wydawać, że ten twórca tajemniczego algorytmu mógłby mieć wpływ na oswobodzenie Ziemi spod władzy kosmitów, ale wygląda na to, iż może być wręcz przeciwnie. Co więcej, rozwinięcie kwestii braku jednakowego wsparcia dla wszystkich kolonii zapowiada się bardzo ciekawie. Całkiem możliwe, że zasoby technologiczne Klików są ograniczone i dlatego jedynie Seattle z powodu jego wartościowego zarządcy otrzymuje największą pomoc. Tym bardziej szkoda, iż niezwykle ciekawa i specyficzna w założeniu postać jest tak nijako grana. Niemniej jednak Kynes będzie zapewne odgrywał dużą rolę i dzięki niemu może zostać poruszonych wiele istotnych kwestii jak np. sposób komunikowania się ludzkich kolaborantów z Klikami.

Bardzo mocną stroną trzeciego sezonu stanowiła eksploracja przez bohaterów świata przedstawionego. Ponowne ograniczenie skali i wagi wydarzeń do jednej kolonii wydaje się po prostu nieco mniej atrakcyjne. Chociaż akcja w Seattle zdaje się nabierać tempa, to jednak na pewno nie jest ona obecnie jakoś nadzwyczajnie porywająca. Colony mimo mniejszych lub większych błędów ciągle broni się intrygującą i złożoną fabułą, a kolejne odcinki powinny być tylko lepszej jakości.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Poznaj recenzenta

Bartłomiej Cyzio
Wychowany na klasykach serialowych i filmowych. Docenia złożoność i możliwość różnorodnej interpretacji fabuły. Nie ma ulubionego gatunku, chociaż ogląda najwięcej produkcji sci-fi i fantasy. Posiada tytuł profesora z serialu Lost:Zagubieni, ale najwięcej razy widział perypetie pewnych Przyjaciół. Bardzo lubi rozbudowywać swoją wiedzę, bo po prostu tak ma. Wielki fan sportu, w szczególności piłki nożnej i tenisa (Roger Federer!). Nieustannie szuka własnej ścieżki.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Te bohaterki rzucą na Was urok.…

W sieci pojawiły się nowe prace Chrissie Zullo, cenionej wśród miłośników popkultury artystki, która lubuje…

Piotr Piskozub
-

Lubicie czy nie, ale te figurki…

Do sieci trafiły już zdjęcia figurek kolekcjonerskich z najnowszej serii od DC Collectibles.

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Aquaman – poznajcie kolejnego…

Na Comic-Conie w San Diego pojawiło się kilka przedmiotów promujących film Aquaman - między innymi…

Adam Siennica
-

[SDCC 2018] Krwawa jatka i przekleństwa…

Ruszamy z San Diego Comic-Con na poważnie. Oto mroczny zwiastun serialu Titans opartego na komiksach…

Piotr Piskozub
-

Masz 4 tysiące dolarów? Zadrapana tarcza…

Marvel uruchomił nową linię sprzedażową przedmiotów z MCU - wśród nich znajdziemy tarczę Kapitana Ameryki…

Adam Siennica
-

Ostatni Jedi – ten plakat zaświeci…

Artysta Mark Englert stworzył prawdziwie magiczny plakat filmu Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi. Zobaczcie galerię.

Co o tym sądzisz?