Dobre miejsce: sezon 4, odcinek 1 i 2 - recenzja

Dobre miejsce nie straciło swojego hartu i humoru podczas powrotu do określonego schematu fabularnego. Nadal raczy widza świeżością i szalonymi pomysłami.

Ocena recenzenta:
7/10

Dobre miejsce nie straciło swojego hartu i humoru podczas powrotu do określonego schematu fabularnego. Nadal raczy widza świeżością i szalonymi pomysłami.

Adam Siennica

Adam Siennica

Tagi:  dobre miejsce 

Dobre miejsce utrzymuje swój dobry poziom. Istniało ryzyko, że powrót do budowy miejsca, gdzie będą testowane cztery osoby w rywalizacji o losy ludzkości, stanie się powtórką z rozrywki. Nic bardziej mylnego! Twórcy wykazują się kreatywnością, wprowadzając ciekawą i pomysłową historię, której nie brak świeżości, zwariowanych rozwiązań i przede wszystkim humoru. 

Poznanie nowych postaci jest jednym z lepszych aspektów odcinków, ponieważ - jak można było przypuszczać - będą to trudne przypadki działające bohaterom na nerwy. Osoba z plotkarskiego świata na razie nie ma zbyt wiele do roboty, więc przypuszczam, że tutaj potencjał został pozostawiony na przyszłość. Bogaty i wpływowy facet jest typowym bucem, który wydaje się nie do naprawy, ale nie da się ukryć, że są z tym związane trafne sceny komediowe. Wyzwania to coś, co zawsze dobrze kształtuje bohaterów. Trochę nietrafiona wydaje się Simone, której brak akceptacji rzeczywistości i lekkie szaleństwo jest zamierzeniem zrozumiałym i wiarygodnym, ale w tych odcinkach staje się to trochę męczące.

Brawa jednak za starszą panią, która okazała się szpiegiem Złego miejsca. Z jednej strony świetny pomysł na udawanie totalnej obojętności, więc znalezienie drogi dla niej wydaje się wręcz niemożliwe. Z drugiej strony kapitalnie wypadła scena, w której babcia zaczyna wszystkich bić. To jest jedna z większych niespodzianek, choć wątek przecież jest bardzo malutki. Pokazuje jednak, że twórcy mają asy w rękawie.

W tych odcinkach można jednak znaleźć sporo niedoskonałości. Wątek Jasona i Janet wydaje się ciągnięty na siłę i bez pomysłu. Kompletnie nietrafione gagi i brak rozwoju postaci, który - miejmy nadzieję - w wyniku tego w końcu nastąpi. Do tego jakby twórcy nie mieli w ogóle pomysłu na Tahani, która w obu odcinkach niewiele ma do roboty. Jednocześnie jednak Eleanor sprawdza się w roli liderki i nawet chwilowe załamanie dodaje temu wartości. Jakoś nie jestem zdziwiony, że Michael udawał załamanie nerwowe, by ją zmotywować. Może to dobrze, że wszystko będzie w rękach ludzi, a Michael jest jedynie ciałem doradczym.

Dobre miejsce bawi i raczy widzów znakomity pomysłami. Nie można temu zaprzeczyć i nawet pomimo tego, że niektóre aspekty nie są trafione, oba odcinki bawią i wciągają. Utrzymują dobry poziom, budując potencjał na cały sezon.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Dobre miejsce

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV