Repertuar kin Nowość Program TV
 

 

 

Ocena recenzenta:
8/10

Donkey Kong Country: Tropical Freeze – recenzja gry

Gra oryginalnie zadebiutowała w 2014 roku na konsoli Nintendo Wii U i spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony graczy. Teraz, po 4 latach, port tej produkcji trafił na Switcha i w zasadzie to nadal ta sama produkcja. Równie dobra co wcześniej, ale niestety niemal zupełnie pozbawiona nowej zawartości.

Ocena końcowa

8/10

Rozgrywka

8/10

Oprawa

8/10

Donkey Kong Country: Tropical Freeze to platformówka w bardzo klasycznym stylu, co przejawia się też w poziomie trudności. Gra, poza początkowymi etapami, jest wyjątkowo wymagająca, a pewne fragmenty poziomów powtarza się tu po kilkadziesiąt razy. Lokacje usiane są tu przeciwnikami, kolcami i innymi pułapkami, a nasze działania wymagają odpowiedniej precyzji – w innym wypadku skończymy w przepaści pomiędzy platformami lub wylądujemy na jednym z oponentów. Przy tym wszystkim czuć jednak, że mamy do czynienia z tytułem, który jest zwyczajnie sprawiedliwy. Nie ma tutaj tanich sztuczek – giniemy wyłącznie przez popełnianie błędy.

Albo trudno, albo… Funky?

Momentami potrafi to poważnie frustrować, jednak poszczególne etapy są tu odpowiednio skrojone. Punkty kontrolne znajdują się w rozsądnych odstępach – nie powtarzamy zbyt dużych fragmentów, ale też nie mamy wrażenia, że stanowią one zbyt duże ułatwienie. Podobnie zresztą wygląda to z samymi poziomami, które również nie są ani przesadnie krótkie, ani też długie. W przypadku wersji na Nintendo Switch odczuwa się to jeszcze bardziej z uwagi na możliwość gry mobilnej – długość etapów sprawia, że Donkey Kong Country: Tropical Freeze świetnie sprawdza się „w trasie”.

Na dużą uwagę zasługuje też sama konstrukcja poziomów. Poszczególne światy, które przyjdzie nam zwiedzić są bardzo zróżnicowane, tak pod względem wyglądu, jak i oferowanych mechanik zabawy. Nie tylko skaczemy tu po platformach i głowach przeciwników, ale zdarza nam się tu też dosiąść potężnego nosorożca, czy pędzić na złamanie karku w wagoniku. Stanowi to świetne urozmaicenie i sprawia, że w grze nie sposób jest się nudzić. Do tego dochodzą też fantastycznie zaprojektowane starcia z bossami. Są one długie, trudne i podzielone na kilka faz, w których pojawiają się nowe ataki, na które musimy zwracać uwagę.

Jedyną nowością w stosunku do pierwowzoru jest Funky Mode. To drugi, alternatywny tryb rozgrywki, który można uznać za niższy poziom trudności. Wcielamy się tutaj w innego bohatera – Funky Konga, właściciela sklepiku, w którym kupujemy przeróżne przedmioty. Funky ma nie tylko zwiększoną liczbę żyć (5 zamiast standardowych 2), ale dysponuje też wyjątkowymi zdolnościami. Potrafi wykonywać podwójny skok, spowolnić opadanie, a jego deska surfingowa pozwala mu lądować na kolcach bez ponoszenia obrażeń. Zabawa w ten sposób jest zauważalnie prostsza i przystępniejsza, dzięki czemu nada się dla młodszych graczy i osób, które nie mają doświadczenia z wymagającymi platformówkami. Funky Mode, wbrew pozorom, nie oznacza jednak, że gra staje się nagle zbyt prosta – pewne poziomy nadal stanowią spore wyzwanie, chociaż dodatkowe zdolności mogą okazać się pomocne.

Rozgrywka

8/10

Pięknie i płynnie

Pewne zmiany wprowadzono też w warstwie technicznej. Donkey Kong Country: Tropical Freeze działa na Nintendo Switch w rozdzielczości 1080p po zadokowaniu i 720p w trybie handheld. W obu przypadkach gra wygląda prześlicznie – zupełnie nie czuć, że mamy do czynienia z czteroletnią produkcją. Obraz jest ostry, poziomy kolorowe i zróżnicowane, a projekty postaci i przeciwników bardzo pomysłowe. Na dodatek mamy tu stabilne 60 klatek zarówno przy zabawie na telewizorze, jak i mobilnie. To duża zaleta, zwłaszcza w przypadku tak zręcznościowej i wymagającej rozgrywki. Tradycyjnie już, także i tutaj możemy bawić się dwie osoby przy jednej konsoli, wykorzystując do tego celu dołączone do zestawy kontrolery JoyCon, bez potrzeby kupowania dodatkowego pada.

Oprawa

8/10

Donkey Kong Country: Tropical Freeze to świetna gra i nadal jedna z najlepszych platformówek dostępnych na rynku, szczególnie dla osób oczekujących wyzwania. Należy jednak mieć na uwadze, że poza bardzo drobnymi zmianami, to nadal ta sama produkcja co na Wii U i jeśli graliście w nią wcześniej to raczej nie ma sensu ponownie po ten tytuł sięgać. Szczególnie, że Nintendo zdecydowało się na kontrowersyjny krok i Tropical Freeze dostępne jest w standardowej cenie nowych produkcji i jej pudełkowe wydanie kosztuje około 200 zł. Taki koszt czteroletniej gry bez niemal żadnej, nowej zawartości dla pewnych graczy może okazać się barierą nie do przeskoczenia.

Plusy:
+ wymagająca zabawa,
+ opcjonalny, łatwiejszy Funky Mode,
+ nadal świetna oprawa graficzna,
+ lokalna kooperacja,
+ rozgrywka świetnia sprawdza się w trybie mobilnym.

Minusy:
– brak nowej zawartości,
– wysoka cena.

Źródło: fot. Nintendo

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Marvel porządkuje linię czasową. Poznaj oficjalną…

Marvel w końcu zaprezentował oficjalną chronologię filmów wchodzących w skład MCU.

Piotr Piskozub
-

The Eternals – oto postacie, które…

Ogłoszenia castingowe do filmu The Eternals wyjawiają, których bohaterów zobaczymy w tej odsłonie MCU.

Piotr Piskozub
spoilery
-

Nowi złoczyńcy w Avengers 4? Książka…

Książka Thanos: Titan Consumed sugeruje, kto może być kolejnym złoczyńcą w filmie Avengers 4.

Adam Siennica
spoilery
-

The Walking Dead: sezon 9, odcinek…

The Walking Dead trochę zwalnia tempa, siejąc ziarna, które mają duży fabularny potencjał. 7. odcinek…

Ocena recenzenta:
6
Adam Siennica
-

Zwiastun Once Upon a Deadpool. Święta,…

Once Upon a Deadpool to nowa wersja Deadpoola 2 przemontowana na potrzeby niższej kategorii wiekowej.…

Piotr Piskozub
-

Czarna Pantera ma taki cosplay, że…

Wielką popularnością w sieci cieszy się wideo, w którym cosplayer przebrał się za tytułowego bohatera…

Co o tym sądzisz?

adblo
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]

 

adblo
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]