Przeczytaj w weekend

Fear the Walking Dead: sezon 5, odcinek 1 i 2 - recenzja

Fear the Walking Dead ponownie wprowadza wiele świeżości, starając się wyrywać serial z potencjalnej monotonii. Początek choć spokojny, wzbudza zainteresowanie.

Ocena recenzenta:
7/10

Fear the Walking Dead ponownie wprowadza wiele świeżości, starając się wyrywać serial z potencjalnej monotonii. Początek choć spokojny, wzbudza zainteresowanie.

Adam Siennica

Adam Siennica

Fear the Walking Dead po raz kolejny daje sporo świeżości w świecie serialu, dając do zrozumienia, że nowy sezon to pod wieloma względami nowe otwarcie. Może nie ma tych nowości tak dużo jak w poprzednim sezonie, ale znów czuć, że przeniesienie bohaterów w nowe miejsce buduje potencjał na brak powtarzalności. Pozwala twórcom lekko odciąć się i skierować historię na nowe tory. To na pewno jest warte pozytywnej oceny i dobrego odbioru, bo trudno dostrzec tu jakieś oznaki odtwórczości.

Pierwsze dwa odcinki to trochę innego rodzaju wprowadzenie niż w poprzednich dwóch sezonach. Przede wszystkim jest bardziej tajemnicze i intrygujące, ponieważ twórcy oszczędnie odkrywają swoje karty. Nie wiemy, do końca co to za miejsce, w którym są i jak bardzo jest niebezpieczne. Stopniowo poznajemy realia, które nie tylko są czymś nowym w tym uniwersum, ale też w sposób interesujący budują rozwój historii. Nie brak nowych postaci dzieciaków znanych z trailera, które na razie nie odgrywają znaczącej roli. Skupienie jest na bohaterach i ich próbie przeżycia w miejscu, które jest podejrzane, a jego odkrywanie stanowi o sile opowieści. Obok tego jest Strand, którego wątek choć na razie poboczny, w kontekście historii serialu dostarcza potrzebnych emocji.

Nie brak oczywiście też akcji, bo cały motyw z pokazywanym w zwiastunie rozbiciem się samolotem zbudował ku temu spory potencjał. Dlatego początek pierwszego odcinka jest efektowny, z dobrym, szybkim tempem i nawet rzekłbym - dynamiczną akcją. Twórcy z czasem uspokajają sytuację, tworząc otoczkę większej kameralności napędzanej przez niepewność i tajemniczy niepokój. Oba odcinki zaledwie sugerują zagrożenie, które intryguje, ale jest niewiadomą. Dzięki temu budowany jest potencjał, który pozwoli zwiększać poziom z kolejnymi odcinkami i być może nie doprowadzi do powtórzenia błędów poprzedniego sezonu, który im bliżej końca, tym pod kątem fabularnym zaczynał rozczarowywać. Czuć jakby wnioski zostały wyciągnięte i stąd inna konstrukcja początku, który choć jest pod wieloma względami mniej porywający, to dobrze wprowadza i buduje potencjał na przyszłość. Zwłaszcza, że zapowiadany crossover z The Walking Dead dopiero nastąpi, bo nie mamy go w pierwszych odcinkach.

Najlepiej wypada duet Alicji i Morgana, którzy ciekawie ze sobą współgrają w tych odcinkach. Z uwagi na to, co oboje przeszli i czego dokonali, ich relacja staje się kluczowa i zbawienna dla nich obojga. Dla Morgana, by nie zapominał, że jego nowa filozofia życia ma sens i dla Alicji, która nie może zgubić człowieczeństwa po stracie najbliższych. Morgan w pewnym sensie staje się dla niej mentorem i wzorem błędów, których nie powinna popełniać. To pozwala budować relację, której rozwój w tym sezonie będzie można śledzić z zainteresowaniem.

Fear the Walking Dead zaczyna się solidnie, nie porywa szczególnie i nie oferuje fajerwerków. Jednak daje oczekiwaną satysfakcję i całkiem niezły poziom z potencjałem. Czuć, że będzie to inny sezon i oby pomysł na niego był rozrywką wartą tego czasu.

Polska premiera 5. sezonu Fear the Walking Dead odbędzie się w nocy z 2 na 3 czerwca o 3:00 w nocy na AMC Polska. Druga emisja 3 czerwca o 22:00.

Źródło: zdjęcie główne: Ryan Green/AMC

Fear the Walking Dead

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV