Głosy z odległej gwiazdy – recenzja mangi

Głosy z odległej gwiazdy to poruszająca opowieść o dwojgu nastolatków, których nagle zaczyna dzielić przestrzeń, czas i styl życia.

Ocena recenzenta:
7/10

Głosy z odległej gwiazdy to poruszająca opowieść o dwojgu nastolatków, których nagle zaczyna dzielić przestrzeń, czas i styl życia.

Gabriela Piasecka

Gabriela Piasecka

Tagi:  recenzja 

Głosy z odległej gwiazdy to manga trochę nietypowa, bo adaptująca istniejący krótki film animowany. 25-minutowa nostalgiczna historia, w której element dramatyczny wybija się znacznie ponad science fiction, zdobyła popularność i zaowocowała mangą wydaną w Polsce przez Waneko. Jak manga wypada w odbiorze?

Fabuła umieszczona została w niedalekiej przyszłości, gdy na Marsie odkryto pozostałości po cywilizacji tharsjańskiej i zaowocowało to w krótkim czasie niezwykłym skokiem technologicznym ludzkości i wojną z Tharsjanami. Ziemianie szybko organizują swoją obronę, w której główną rolę pełnią Tracery, wielkie roboty prowadzone przez pilota – wypisz, wymaluj generyczny mech znany z Gundama czy innego dzieła opartego na tego typu konstrukcjach. Noboru i Mikako są zwykłymi gimnazjalistami a ich przyjaźń pogłębia się, by z czasem móc przerodzić się w młodzieńcze uczucie – ale zanim to wszystko się wydarzy, Mikako wyznaje, że została wyselekcjonowana jako pilot Tracera.

Głosy z odległej gwiazdy - okładka mangi
Źródło: Waneko

Od tego momentu ich znajomość może być kontynuowana jedynie dzięki e-mailom – Mika wyjeżdża na szkolenie, podczas gdy Noboru kontynuuje swoje zwyczajne życie na Ziemi, ucząc się do egzaminów. Z czasem Mikako jest wysyłana coraz dalej, a jej wiadomości potrzebują coraz więcej czasu, by dotrzeć do Noboru, co obydwoje porównują do dawnej poczty, gdy czas oczekiwania na odpowiedź liczono w tygodniach. Kontakt staje się rzadszy, a obydwoje bardzo źle znoszą skutki, jakie to za sobą pociąga. Obsesyjne sprawdzanie wiadomości, poczucie przejmującej samotności, szukanie czegoś, co wypełni pustkę po tej drugiej osobie – chociaż dla czytelnika lektura jest szybka, czuje się przestrzeń i czas, które ich dzielą.

A nie należy zapominać, że dzieli ich też kolosalna różnica w doświadczeniu życiowym. Noboru uczy się, studiuje, próbuje chodzić na randki i żyć tak normalnie, jak tylko się da. Dla niego czas płynie normalnie i obserwujemy go do momentu, gdy kończy 25 lat. Natomiast Mikako walczy w kosmosie, a skoki czasoprzestrzenne sprawiają, że dla niej czas płynie znacznie wolniej – jej historia toczy się na przestrzeni roku lub dwóch. Chciałoby się rzec, że cały wszechświat próbuje oddalić ich od siebie najdalej jak się da, zarówno fizycznie, jak i metaforycznie.

Głosy z odległej gwiazdy nie opiera się na akcji, chociaż obecność mechów mogłaby na to wskazywać, ale na więzi dwojga ludzi, których rozdzielono, zanim mieli okazję dojrzeć do zdefiniowania swojej relacji na poważnie. To piękna opowieść, smutna, ale dająca światełko nadziei.

Źródło: fot. Waneko

Głosy z odległej gwiazdy

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV