Ocena recenzenta:
8/10

Into the Badlands: Kraina bezprawia: sezon 2, odcinek 1 – recenzja

Sezon 2 Into the Badlands to pozytywnie zaskoczenie. Bierze to, co było dobre w poprzedniej serii i rozwija całość w atrakcyjnym kierunku. Zapowiada się produkcja lepsza od poprzedniego sezonu. Serial emitowany jest na kanale AMC Polska.

Twórcy Into the Badlands: Kraina bezprawia pokazują tym odcinkiem, że wyciągają wnioski i rozwijają serial zgodnie z oczekiwaniami. Zmiana reżyserii jest bardzo odczuwalna w premierowym odcinku, bo nie ma niepotrzebnych fabularnych przestojów, wszystko jest jakby bardziej przemyślane, dopracowane i ciekawiej poprowadzone. Czasem skupianie się na romantycznych relacjach postaci było problematyczne w poprzedniej serii, bo pod względem budowania emocji, dramaturgii nie wyglądało to najlepiej. Ten odcinek odchodzi od tego, poświęcając więcej czasu temu, co jest po prostu mocną stroną serialu. Opowiadają historię prostą, z jasno nakreślonymi celami rozwoju w dalszych odcinkach, ale bez niepotrzebnego gmatwania trójkątami miłosnymi, czy innymi mdłymi motywami. Wielki plus, bo przez to czuć wzrost jakości tego serialu. Gdy skupiają się na polityce, walce o władze i rywalizacji baronów – wtedy jest najlepiej. Cieszy w tym wszystkim też rozwój Tildy, która nabiera na znaczeniu.

Czytaj także: Adam Siennica w Into The Badlands. Relacja z wizyty na planie 2. sezonu serialu

A do tego dochodzi odrębny wątek Sunny’ego w kompletnie nowym środowisku. Jest to jeden z elementów rozwijających świat serialu w kierunku, który zdecydowanie może się podobać. Widzieliście sceny w zwiastunach ukazujące ten wątek? I w samym odcinku można odnieść wrażenie, że jest w tym jakaś inspiracja Mad Maxem z domieszką kung-fu. Są to delikatne inspiracje wizualne, klimatyczne, które w tym wątku można dostrzec, a które pokazują coś z dużym potencjałem. Szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę postać Baji granego przez Nicka Frosta. Na razie jest go niewiele, ale już widać, że będzie wartościowym dodatkiem do serialu. Wprowadzi trochę potrzebnego rozluźnienia i humoru.

Ciekawie zapowiada się też wątek M.K., który jeszcze bardziej rozwija mistyczny element serialu. Wiemy, że jest w tajemniczym miejscu, w którym trenuje panowanie nad swoją mocą. To jest jednak zaledwie czubek góry lodowej, bo już padają sugestie, że z M.K. jest związana większa intryga. W pewnym sensie ten wątek stoi całkowicie obok całej historii, oferując inny klimat, nowych bohaterów oraz rozwój świata serialu. Takie odseparowanie postacie od siebie i danie im własnych, odrębnych historii może okazać się dużym atutem serialu. Na razie jednak w premierze jest to zaledwie solidna rzecz na tle pozostałych wątków. Czuć potencjał na przyszłość, ale na razie nie porywa.

Wyciągnięto również wnioski w scenach walk, które są dłuższe, ciekawsze i mają ważną rolę w fabule. Nie ma mowy o tym, by wprowadzać sceny akcji tylko po to, by były. Są one ściśle związane z historią i dobrze się w nią wpasowują. Wszystko nadal utrzymane jest w tym samym efektownym, pomysłowym i dobrze nakręconym stylu. Jest brutalnie, ciekawie i emocjonująco. Odnoszę wrażenie, że pod względem przemocy nawet postawiono krok dalej w stosunku do poprzedniej serii. Jest w tym jednak mały zgrzyt, który nie wygląda najlepiej. Jedna ze scen walk związana z łańcuchem jest przekombinowana i wygląda dość chaotycznie. Poza tym dostajemy  starcia na poziomie, jaki pamiętamy. I liczę tutaj na dalszy rozwój.

Into the Badlands: Kraina bezprawia rozpoczyna 2 sezon dobrym, ciekawym i ważnym odcinkiem, który pokazuje wiele sugestii poprawy jakości i rozwoju w atrakcyjną stronę. I do tego całość kończy się w taki sposób, że od razu chciałoby się włączyć kolejny odcinek. Jest tak dużo w tym frajdy, na jaką czekałem.

Źródło: zdjęcie główne: AMC

Poznaj recenzenta

Adam Siennica
Zastępca redaktora naczelnego naEKRANIE,pl. Dziennikarz z zamiłowania. Fan Gwiezdnych Wojen od ponad 20 lat, wychowywał się na chińskim kung fu, kreskówkach i filmach z dużymi potworami. Nie stroni od żadnego gatunku w kinie i telewizji. Choć boi się oglądać horrory. Uwielbia efekciarskie superprodukcje, komedie z mądrym, uniwersalnym humorem i inteligentne kino. Najważniejsze w filmach i serialach są emocje. Prywatnie lubi fotografować i kolekcjonować gadżety ze Star Wars.

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
0 -

Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi – recenzja…

Rian Johnson to utalentowany filmowiec i fan Gwiezdnej Sagi, który dostał szansę wyreżyserowania filmu Gwiezdne…

Ocena recenzenta:
9
Piotr Piskozub
0 -

Gal Gadot dała wzruszający powód, aby…

Olbrzymią popularnością w sieci cieszy się wideo z Gal Gadot, w którym aktorka spotyka się…

Michał Kujawiński
0 -

Czy Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi to…

W sieci pojawiły się już pierwsze recenzje filmu Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi, który do polskich…

Michał Kujawiński
0 -

Box Office: Jakie otwarcie filmu Gwiezdne…

Tuż przed premierą filmu Gwiezdne Wojny: ostatni Jedi pojawiły się ostateczne prognozy box office. Czy…

Piotr Piskozub
0 -

Elfy, orkowie i karabiny. Oto ostateczny…

W sieci pojawił się już ostateczny zwiastun Bright, produkcji Netflixa, której reżyserem jest twórca Legionu…

Michalina Reda
0 -

Fani Arrowverse nie chcą zmian w…

Jakiś czas temu stacja The CW ogłosiła, iż seriale Supergirl i Legends of Tomorrow będą…

Co o tym sądzisz?