Jednostka 19: sezon 2, odcinek 12 - recenzja

Wydawałoby się, że strażacy z Seattle mają pełne ręce roboty. Każdy kolejny odcinek pokazuje jednak, że ich praca nie jest aż tak zajmująca. A przynajmniej nie dla wszystkich.

Ocena recenzenta:
6/10

Wydawałoby się, że strażacy z Seattle mają pełne ręce roboty. Każdy kolejny odcinek pokazuje jednak, że ich praca nie jest aż tak zajmująca. A przynajmniej nie dla wszystkich.

Paulina Wiśniewska

Paulina Wiśniewska

Tagi:  jednostka 19 

Kolejny raz odcinek serialu Jednostka 19 szczędzi nam rozbudowanej akcji ratunkowej. Co prawda dostajemy sytuację kryzysową, ale ponownie jest to popis jednego bohatera, a nie całej jednostki. Tym razem to Victoria jest tym “szczęśliwcem”, który mierzy się nie tylko z wypadkiem, ale i przeciwnościami natury. Mamy tutaj kompilację wszystkiego, co najbardziej utrudnia pracę ratowników: noc, zacinający deszcz, wypadek samochodowy i kobieta, która utknęła w aucie. Jak sugeruje tytuł odcinka, nieszczęścia chodzą parami, dlatego wcale nie dziwi, że pasażerka zaczyna rodzić, jej mąż mdleje, a Victoria zmaga się z gorączką i przeziębieniem. Ot, takie typowe, serialowe nagromadzenie niesprzyjających okoliczności. W gruncie rzeczy nie ma ani na co narzekać, ani czego specjalnie chwalić. Pod tym względem serial utrzymuje zaskakująco równy, ale raczej średni poziom. Jedyne, co rzuca się tutaj w oczy, to obecność dziecka. Mam wrażenie, że twórcy wyjątkowo chętnie sięgają po ten schemat, licząc na to że w ten sposób wywołują więcej emocji u widzów. Jeszcze trochę, a najbardziej zagrożoną grupą w Seattle będą właśnie najmłodsze dzieci.

Nie jest to też najlepszy czas dla postaci Andy Herrera. O ile w pierwszym sezonie większość wątków opierała się na jej decyzjach, zarówno zawodowych, jak i osobistych, tak teraz jej obecność w serialu jest dość marginalna. Dodatkowo ogranicza się głównie do bezsensownego biadolenia nad jej losem. Z odcinka na odcinek mam wrażenie, że obserwuję nie tyle dorosłą kobietę, co nastolatkę, która odkrywa, że nie jest pępkiem świata. O ile rozumiem intencję twórców, tę nostalgię związaną ze zmianą i nowym etapem w życiu, stres temu towarzyszący, a także zaplecze kulturowe Andy, to jednak mam wrażenie, że dzieje się to o kilka lat za późno. Zwłaszcza że Andy kandydowała na szefa jej własnej remizy, więc nastoletnie dylematy nie do końca mi tutaj pasują.

Skoro mowa o dylematach bohaterów... ten odcinek jest nimi przepełniony. Andy i Ryan w końcu podejmują decyzję na temat ich nieformalnego związku - zostaną na stopie przyjacielskiej. Tak samo wyjaśnia się sytuacja między Jackiem a Mayą, którzy zaskoczeni własnymi uczuciami postanawiają zaryzykować i iść za głosem serca. Dość ciekawym momentem była też rozmowa Ripleya z Sullivanem, którzy w końcu wyjaśnili sobie swoje zatargi z przeszłości. Dean randkuje, by zażegnać konflikt z matką, choć na niewiele się to zdaje. I tu właśnie pojawia się problem nie tyle tego odcinka, ale w gruncie rzeczy całego sezonu. Można rzucać tutaj kluczowe opisy wątków, można wymieniać po kolei, co każdy z bohaterów osiągnął w danym odcinku. Powstanie wtedy jednak krótki synopsis odcinka, a nie o to tutaj chodzi. Od kilku dobrych odcinków Jednostka 19 schodzi w kierunku opery mydlanej, niż dobrego serialu proceduralnego. Porównując pilot serialu i to, co dostajemy, teraz widać gigantyczną rozbieżność w sposobie prowadzenia fabuły. Bohaterowie tracą swoją wyrazistość, nie widać też, że są jedną grupą na zmianie, która stanowi solidną jedność. O ile wcześniej serial szafował specjalistyczną wiedzą, tak teraz nawet nie dotyka śladu po niej. Jeśli oceniać tylko elementy obyczajowe, to są one jak najbardziej poprawne i przyjemne dla oka. Chociażby scena pojednania Victorii i Ripleya z łatwości wydusi kilka łez kilku wrażliwszych fanów. Mam tylko wrażenie, że scen obyczajowych jest po prostu za dużo. Serial ma wysokie aspiracje, kuleje jednak ich realizacja.

Bardzo małymi krokami serial zbliża się do zamknięcia drugiego sezonu. W dalszym ciągu z zainteresowaniem czekam na to, co jeszcze może przynieść i z przyjemnością dam się też zaskoczyć. Jednostka 19 kilkukrotnie udowodniła, że ma kilka dobrych pomysłów, dlatego można dać im jeszcze szansę.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe

Jednostka 19
 

 

Co o tym sądzisz?

Z dniem 15.05.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

 

 

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Gina Torres

Gina Torres

ur. 1969, kończy 50 lat

Al Pacino

Al Pacino

ur. 1940, kończy 79 lat

Anna Radwan-Gancarczyk

Anna Radwan-Gancarczyk

ur. 1966, kończy 53 lat

Jeffrey DeMunn

Jeffrey DeMunn

ur. 1947, kończy 72 lat

Andrea Osvárt

Andrea Osvárt

ur. 1979, kończy 40 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV