Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
5/10

Jezioro ognia – recenzja komiksu

Krzyżowcy kontra obcy? Wydaje się to być niezły i zakręcony pomysł na komiksową fabułę, ale niestety w Jeziorze ognia nie wszystko wypaliło.

Scenarzysta Nathan Fairbairn osadził akcję Jeziora ognia na początku XIII wieku w Langwedocji, gdzie toczy się krucjata przeciwko katarom. Jednak myliłby się ten, kto myślałby, że właśnie na tym skoncentruje się akcja komiksu. Owszem, krzyżowcy, albigensi czy kwestie religijne pojawiają się jako tło opowieści, ale sednem jest coś zupełnie innego – walka z morderczymi przybyszami z kosmosu.

To właśnie na langwedockiej wsi rozbija się olbrzymi statek kosmiczny, a wychodzące z niego istoty zaczynają terroryzować, porywać oraz zabijać okolicznych mieszkańców. Dość przypadkowo do tej miejscowości zostaje wysłana również zbieranina krzyżowców (dwóch młodych marzycieli, opój, nadgorliwy inkwizytor itp.), a gdy jeszcze na scenie pojawia się młoda i ładna katarka, tworzy się niezłe zamieszanie… Jednak scenarzysta nie wycisnął z niego tyle, ile powinien.

Niestety, fabuła albumu jest liniowa i łatwa do przewidzenia. Widzieliście lub czytaliście już pewnie dziesiątki utworów, które przedstawiają dość linearnie poprowadzone starcie z jakimś potworem (lub potworami), poczynając od Predatora. Jednak w przypadku Jeziora ognia brakuje w tym wszystkim tempa i wyrazistości czy dramatyzmu – a przynajmniej takie wrażenie odnosi się po lekturze. Nie można odmówić twórcom prób w tym kierunku – niestety, średnio udanych.

Sytuację mogłyby uratować postacie, ale również tutaj nie otrzymujemy niczego oryginalnego. Chciałoby się powiedzieć, że to dość archetypiczne postacie, ale niestety są to bardziej kalki i jednowymiarowi bohaterowie. I tak katarka oczywiście jest szlachetna, inkwizytor opętany rządzą palenia na stosie, złamany rycerz odnajduje cel, a tchórz bohaterstwo. Czasami nawet takie stereotypy się sprawdzają, ale nie w tym wypadku. Może dlatego, że sama fabuła nie jest zbyt zajmująca, przez co czytelnik baczniej przygląda się postaciom?

Znasz ten komiks?

Oceń:

0,0

Także rysunki nie spełniają oczekiwań. Matt Smith specjalizuje się raczej w europejskim, frankofońskim stylu, tworząc dość proste kadry i plansze bez udziwnień. To wszystko jest poprawne i przejrzyste, ale bez charakteru – ot, kolejne niewyróżniające się rysunki, podobne do dziesiątek innych.

Jezioro ognia zapewne w zamiarach autorów miało być dość lekką, choć niepozbawioną dramatyzmu przygodówką w fantastyczno-historycznych realiach. W zasadzie tym wszystkim jest, ale akurat z tej mieszanki wyszedł komiks mocno nijaki.

Źródło: fot. Non Stop Comics

Poznaj recenzenta

Tymoteusz Wronka
Piszę o popkulturze, a przede wszystkim książkach i komiksach, już kilkanaście lat. Wyrosłem na fantastyce, ale obecnie chętnie sięgam po inne gatunki. Cenię przede wszystkim oryginalność, dobrze skonstruowanych bohaterów i wizję. Lubię dobrą rozrywkę, ale nie pogardzę też poważniejszymi produkcjami.

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
-

Avengers 4 – Czarna Wdowa na…

Avengers 4 jeszcze jest przed pierwszą fazą promocji, ale mimo tego do sieci trafiają materiały.

naEKRANIE
-

44 zwiastuny do obejrzenia w ten…

Przegapiliście nowe zwiastuny w tym tygodniu? Nic straconego. Specjalnie dla was zbieramy w jednym miejscu…

Dawid Muszyński
-

Wiedźmin – Polka może zagrać w…

Wiedźmin to serial Netflixa, który wzbudza wielkie emocje w naszym kraju. Udało nam się ustalić…

Adam Siennica
-

Godzilla: The Planet Eater – zdjęcia…

Godzilla: The Planet Eater to finał trylogii anime produkowanej przez platformę Netflix. Premiera w Japonii…

Michał Czubak
-

Telltale Games zostanie zamknięte. Co z…

Studio Telltale Games zniknie z branży gier wideo. Prawdopodobnie razem z nią projekty zapowiedziane na…

Michał Czubak
spoilery
-

Shadow of the Tomb Raider z…

Okazuje się, że w grze Shadow of the Tomb Raider znajdowała się alternatywna scena po…

Co o tym sądzisz?