Przeczytaj w weekend

Lżejsza od swojego cienia – recenzja komiksu

Brytyjska artystka komiksowa Katie Green w liczącej przeszło pięćset stron debiutanckiej powieści graficznej, o jakże wymownym tytule - Lżejsza od swojego cienia - prezentuje swe traumatyczne wspomnienia i kolejne stadia przeżytej ciężkiej choroby jaką jest anoreksja. Lektura jej autobiograficznej opowieści jest dość przytłaczająca, momentami wstrząsająca, a nade wszystko skłaniająca do myślenia. Słowem, wnikliwe studium poważnego zaburzenia psychicznego, polecane wszystkim rodzicom współczesnych nastolatek.

Ocena recenzenta:
8/10

Brytyjska artystka komiksowa Katie Green w liczącej przeszło pięćset stron debiutanckiej powieści graficznej, o jakże wymownym tytule - Lżejsza od swojego cienia - prezentuje swe traumatyczne wspomnienia i kolejne stadia przeżytej ciężkiej choroby jaką jest anoreksja. Lektura jej autobiograficznej opowieści jest dość przytłaczająca, momentami wstrząsająca, a nade wszystko skłaniająca do myślenia. Słowem, wnikliwe studium poważnego zaburzenia psychicznego, polecane wszystkim rodzicom współczesnych nastolatek.

Anoreksja to niezwykle poważna i ciężka choroba, na którą zapada coraz więcej młodych dziewczyn. Mamy tu do czynienia z głębokim kryzysem emocjonalnym i egzystencjalnym, ścisłą, iście drakońską dietą i ślepym dążeniem do nieistniejącego ideału. Osoby (również chłopcy) zapadające na tą przypadłość zachowują się nieadekwatnie do danej sytuacji, jedzą w samotności, ciągle mówią o jedzeniu, mają sporą wiedzę na temat różnych diet i przeliczaniu danych pokarmów na kalorie. Występuje tu poważne zaburzenie obrazu własnego ciała, częste przeglądanie się w lustrze, ukrywanie swego nagłego spadku wagi pod grubymi warstwami ubrań oraz paniczny strach przed utratą pozornej kontroli nad założonymi działaniami (patrz: dieta).

Opasły album Katie Green wpisuje się w konwencję komiksu autobiograficznego, których to w ostatnich latach w naszym  kraju wyszło dość dużo. Wystarczy wymienić takie gorące tytuły, jak choćby: brutalnie szczery Fun Home. Tragikomiks rodzinny Alison Bechdel, Arab przyszłości - T.1 Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1978–1984) Riada Sattoufa, dzieła Guy Delisle’a (Pjongjang, Kroniki jerozolimskie) Niebieskie pigułki Frederika Peetersa czy z polskiego podwórka, kapitalną historię Jak schudnąć 30 kilo? Prawdziwa historia miłosna ze scenariuszem Tomasza Pstrągowskiego i charakterystycznymi ilustracjami Macieja Pałki. Autorka zinów w recenzowanej opowieści z wyczuciem opisuje kolejne fazy swej choroby, a także mozolne próby wyjścia z anoreksji. Można powiedzieć, że Lżejsza… stanowi udaną próbę rozliczenia się ze swymi błędami, przestrogę dla rodziców, którzy nie dostrzegają pierwszych symptomów choroby oraz pełni funkcję terapeutyczną w życiu Brytyjki.

Katie pochodzi z normalnej rodziny. Ma kochających, oddanych i dobrodusznych rodziców, którzy usilnie próbują przekonać małoletnią dziewczynę do jedzenia. Autorka komiksu od wczesnych lat była niezwykle zamknięta w sobie, nieufna wobec ludzi, zatroskana, o niskim poczuciu własnej wartości. Na łamach niniejszego dzieła z aptekarską precyzją opisuje kolejne lata swego życia, lęki, fobie oraz dokuczających jej, wręcz znęcających się nad nią psychicznie rówieśników. Oprócz przeżytej anoreksji, scenarzystka opisuje także burzliwe fazy dojrzewania, niełatwe wchodzenie w dorosłość, złożone relacje z rodzicami i bliską koleżanką oraz pierwszą miłość. W powieści graficznej pojawia się także młody mężczyzna prowadzący specyficzną terapię w namiocie. Z biegiem rozwoju fabuły okazuje się, że człowiek ten to urodzony szarlatan, który czerpie radość z wykorzystywania słabych dziewczyn w najbardziej obrzydliwy z możliwych sposobów.

Mocną stroną niniejszego dzieła jest jego warstwa graficzna. Green posługująca się uproszczoną, nieco dziecięcą kreską w kapitalny sposób ukazała swą walkę z chorobą. Świetnie wypada graficzne przedstawienie zmor i wewnętrznych demonów panujących nad jej skołataną psychiką, a także wyobrażenie pochłaniającego sporo jedzenia brzucha dziewczyny (przyjmującego formę coraz większych ust). Stałym elementem na poszczególnych planszach są czarne kłębki, przyjmujące różną wielkość, w zależności od danego samopoczucia protagonistki opowieści. Strzałem w dziesiątkę okazało się pozostanie przy czarno-białej kolorystyce z dużą dawką, panoszącej się na planszach, niepokojącej szarości. Rysowniczka nie ma również problemów z pokazaniem swego nagiego ciała, choćby w sekwencji całostronicowych, białych kadrów.

Lżejsza od swojego cienia to komiks niebywale intymny, poruszający poważną tematykę i wymagający od czytelnika emocjonalnego zaangażowania. Wyczerpująca analiza anoreksji w doskonałej oprawie graficznej. Gratulacje dla Katie Green za odwagę i podzielenie się z nami swymi ciężkimi przeżyciami. Rzecz godna polecenia, nie tylko dla rodziców nastolatek, ale też miłośników ocierających się o doskonałość autobiograficznych komiksów obyczajowych.

Źródło: fot. Timof Comics

Lżejsza od swojego cienia

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV