Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
7/10

Neverwinter Nights: Enhanced Edition – recenzja gry

Neverwinter Nights powraca po 16 latach od premiery. Czy jest w stanie udźwignąć swoją legendę?

Osobiście jestem wielkim fanem gier ze świata Zapomnianych Krain, począwszy od Wrota Baldura, aż nawet po średnio udane Icewind Dale. Świat, fabuła, mechanika, historia. W tych grach porywało wszystko. Jak jest tym razem?

Zacznijmy może od ostatniego wymienionego elementu. Fabuła Neverwinter Nights: Enhanced Edition skupia się na zmaganiach naszego śmiałka z tajemniczą plagą Wyjącej Śmierci, która na dobre zagościła w tytułowym mieście Neverwinter, jednym z największych osiedli znajdujących się na Wybrzeżu Mieczy. Historia oczywiście komplikuje się, przeplata zdradami, wojną i, jak to często bywa w Fantasy, spiskami starożytnych, potężnych bytów. Brzmi jak straszliwa sztampa, nie przeczę, ale jak zwykle wygrywa tu sposób podania i narracji. Gracz czuje się, jakby brał udział w naprawdę dobrej sesji RPG. Gry spokojnie starczy na około 50-60 godzin, a mówimy tu tylko i wyłącznie o podstawce, bowiem Neverwinter Nights: Enhanced Edition to także dwie dodatkowe kampanie, które ukazały się w 2002 roku – Shadows of the Undertide i Hordes of the Underdark oraz cała masa dodatkowych modułów, które tak długo trzymały graczy przy tej produkcji.

Fot. BioWare

Pamiętajmy bowiem, że jest to gra, która dzięki wprowadzonemu modelowi rozgrywki sieciowej oraz wspomnianym modułom umożliwiała wręcz poprowadzenie przez Mistrza Gry przygody dla graczy, którzy zamiast własnej wyobraźni, kartek papieru i kości, mogli korzystać z dobrodziejstw silnika i mechaniki gry. Ta oparta jest na 3 edycji D&D, która wprowadziła znaną i szeroko stosowaną mechanikę d20 (w skrócie – niemal wszystkie testy odbywają się za pomocą kości 20-ściennej, której wartość modyfikowana jest potem przez odpowiednie dla danej czynności wartości). Z jednej strony ułatwiło to kontrolę nad grą a z drugiej nie zabrało wiele ze skomplikowanej, oryginalnej mechaniki.

Fot. BioWare

Dodatkowo przy 3 edycji nastąpiło sporo zmian w systemie klas, względem poprzednich odsłon gier ze świata Zapomnianych Krain, co gracze NWN również odczuli. Początkowo gracze mogą wybrać spośród takich klas jak Barbarzyńca, Bard, Kleryk, Druid, Wojownik, Mnich, Paladyn, Strażnik, Łotrzyk, Czarnoksiężnik i Czarownik. Do tego dochodzi wieloklasowość, a w miarę rozwoju odpowiednich cech (i pod warunkiem, że posiadamy odpowiednią rasę postaci) również klasy epickie i prestiżowe. Odpowiednia kombinacja rasy, klasy i statystyk może zresztą dać bardzo wiele w kwestii nie tylko walki, ale i bardziej pokojowych rozwiązań. I tak na przykład elfi łucznik będzie znacznie skuteczniejszy niż krasnoludzki, a odpowiednio inteligentna postać poradzi sobie w dialogach lepiej niż osiłek.

Fabuła i mechanika to jednak nie wszystko, pozostaje jeszcze kwestia grafiki i dźwięku. Do tego drugiego kompletnie nie mam zastrzeżeń, muzyka wciąż brzmi doskonale, zaś dialogi i dźwięki są tak dobre jak kiedyś. Gorzej niestety z grafiką. Mimo że teraz możemy podnieść rozdzielczość aż do 4K, to jednak silnik Aurora, dla przypomnienia użyty w mocno zmodyfikowanej formie w pierwszym Wiedźminie, nie daje już rady, zaś kanciastość niestety może odrzucić. Szkoda wielka, bo zapewne wiele osób odbije się przez to od tego tytułu, a naprawdę warto po niego sięgnąć.

Plusy:
+świat,
+mechanika,
+klimat,
+fabuła,
+dźwięk.

Minusy:
-grafika

Podsumowując, choć Neverwinter Nights: Enhanced Edition wciąż trzyma poziom oryginału, jeśli chodzi o grywalność, mechanikę i klimat, cechy najważniejsze dla tej produkcji, to jednak grafika nie zestarzała się najlepiej. Jest to, jak wspominałem, największa, ale zasadniczo jedyna wada tej produkcji. Jednak nie pozwala mi ona dać wyższej oceny, choć w sercu dalej jest solidne 9/10

Klasyka w odświeżonej wersji już w sprzedaży!

Źródło: Fot. BioWare

Poznaj recenzenta

Aleksander Mazanek
Redaktor prowadzący działu gier i technologii naEKRANIE.pl. Z zamiłowania nie tylko dziennikarz, ale także po prostu widz, gracz i czytelnik. Przez lata związany w różnej formie z wojskowością i na niej skupiający swoją uwagę w szeroko pojętej popkulturze. Nie stroni także od dobrego kina kopanego, Sci-Fi ani Fantasy.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Przeraża czy nie? Venom…

Do sieci wyciekło zdjęcie, na którym pojawia się filmowy Venom - materiał pochodzi z zaprezentowanego…

Piotr Piskozub
-

Najlepsza rzecz na SDCC 2018? Thanos…

Na Comic-Conie w San Diego pojawił się kolejny materiał z MCU - widnieje na nim…

Michalina Reda
-

[SDCC 2018] Grupa nowych złoczyńców w…

W tym roku swoją premierę będzie miał 2. sezon serialu Iron Fist. Poza teaserem, do…

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Słynny pierścień, złoczyńca obsadzony.…

Na Comic-Conie w San Diego odbył się panel poświęcony serialowi Flash. Zaprezentowano zwiastun 5. sezonu…

Piotr Piskozub
-

[SDCC 2018] Nowy kostium i transgenderowa…

W trakcie Comic-Conu w San Diego zaprezentowano zwiastun 4. sezonu Supergirl - poznaliśmy również kilka…

Adam Siennica
-

[SDCC 2018] Król Ghidorah walczy z…

Reżyser filmu Godzilla II: Król Potworów, Michael Dougherty opublikował w sieci specjalny planat z San…

Co o tym sądzisz?