Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
8/10

Okami HD – recenzja gry

Bogini Amaterasu trafiła na obecną generację konsol oraz pecety. Jak wypada "nowe" Okami HD?

Ocena końcowa

8/10

Fabuła

8/10

Rozgrywka

9/10

Warstwa techniczna

8/10

Okami to jedna z moich ulubionych gier z PlayStation 2. Zachwyciła mnie tu przede wszystkim oprawa audiowizualna, ale i sama rozgrywka sprawiała mnóstwo satysfakcji. Kilka lat później gra trafiła na PlayStation 3 i również bawiłem się świetnie, ale tym razem nie znalazłem w sobie na tyle sił, aby ponownie ją skończyć. Zapowiedź wersji na aktualną generację konsol i pecety potraktowałem więc z pewnym dystansem, ale jednocześnie licząc na jakieś konkretne zmiany, które teoretycznie powinny wynikać z większej mocy współczesnych urządzeń.

Demon, artysta i bogini

W Okami wcielamy się w rolę Amaterasu, japońską boginię słońca, która przyjęła postać białego wilka by pokonać i uwięzić demona Orochi. Po latach potwór zostaje uwolniony i rzuca klątwę na okoliczne tereny. Bogini powraca więc, by ponownie pozbyć się zagrożenia i uratować krainę Nippon przed zagładą. Mamy tutaj więc klasyczną opowieść o walce dobra ze złem, pozbawionej większych zaskoczeń i zwrotów akcji. Chociaż to wszystko brzmi poważnie, to historia pełna jest również humoru, który najczęściej widoczny jest w dialogach z naszym towarzyszem – artystą Issunem i innymi postaciami niezależnymi.

Fabuła

8/10

Zelda bez Zeldy

Pod względem rozgrywki mamy tu do czynienia z trzecioosobową, przygodową grą akcji, która pełnymi garściami czerpię z serii The Legend of Zelda. Eksplorujemy piękny, fantastyczny świat, walczymy z przeciwnikami i bossami, a od czasu do czasu rozwiązujemy proste zagadki lub bierzemy udział w różnego rodzaju minigrach i pobocznych aktywnościach. Zabawę urozmaica jednak „niebiański pędzel” i związane z nim techniki, które pozwalają nam wpływać w różny sposób na otoczenie – np. poprzez zmianę pory dnia, dorysowanie brakującego mostu lub przyśpieszenie wzrostu roślin. Pędzlem możemy operować również w trakcie pojedynków, by w ten sposób zadawać ostateczne ciosy oponentom.

Gameplay to zdecydowanie mocna strona Okami HD. Jest wciągający, zróżnicowany i momentami również całkiem wymagający. Trzeba mieć jednak na uwadze, że gra oryginalnie zadebiutowała w 2006 roku. I chociaż teoretycznie nie wydaje się to być tak odległą datą, to jednak pewne elementy mogą wydawać się już nieco niedzisiejsze. Próżno szukać tutaj dokładnych map, precyzyjnie zaznaczonych celów czy też strzałek, które wskazują nam gdzie mamy się udać. Bardzo często wskazówki są nam podawane w trakcie dialogów i scenek przerywnikowych, w związku z czym czasami można się tu nieco zagubić. Trudno jednak uznać to za wadę, zwłaszcza w przypadku remastera, który w żaden sposób nie modyfikuje klasycznych mechanizmów rozgrywki.

Rozgrywka

9/10

Port, nie kolejny remaster

Jak jednak wypada samo „odświeżenie” gry? Cóż – średnio. Nowe Okami HD nie oferuje w zasadzie nic nowego w porównaniu do wersji, która w 2012 roku trafiła na konsolę PlayStation 3. Jedyną zmianą jest powrót mini-gier na ekranach ładowania, których w wersji na PS3 zabrakło. Cała reszta, czyli poziom oprawy audiowizualnej (nie licząc rozdzielczości 4K na PS4 Pro, XONEX i odpowiedni mocnych pecetach), płynność rozgrywki czy też sama zawartość gry to już dokładna kopia tego, co było dostępne już wcześniej. Trudno uznać to jednak za istotną wadę – zastosowany styl graficzny sprawia, że warstwa wizualna nadal może się podobać, zaś ścieżka dźwiękowa nadal jest rewelacyjna. Przeszkadzać może jedynie brak 60 klatek na sekundę, jednak decyzja o zablokowaniu płynności na 30 FPS była podyktowana względami technicznymi. Kontrowersyjną decyzją wydaje się być natomiast brak osobnej listy trofeów dla nowej wersji gry na PlayStation 4. Gra współdzieli „pucharki” z produkcją z PlayStation 3, więc miłośnicy kolekcjonowania osiągnięć nie zdobędą tutaj kolejnego platynowego trofeum.

Warstwa techniczna

8/10

Trudno jednak tak naprawdę winić twórców za brak rewolucyjnych modyfikacji. Na dobrą sprawę gra nadal nazywa się Okami HD. Nikt nie nazywał tej wersji remakiem, „edycją ultimate” czy czymś podobnym. To po prostu port fantastycznej gry na nowe platformy, dzięki któremu kolejni gracze będą mogli zapoznać się ze wspaniałą przygodą Amaterasu i jej towarzyszy.

Plusy:
+ nadal świetna oprawa audiowizualna,
+ wciągająca rozgrywka,
+ humor,
+ wspaniały klimat.

Minusy:
– brak większych zmian,
– jedynie 30 klatek na sekundę.

Źródło: fot. Capcom
 

 

Poznaj recenzenta

Paweł Krzystyniak
Gracz od dobrych kilkunastu lat. W grach cenię sobie wciągające historie i nieszablonowe rozwiązania, ale nie pogardzę również solidnie zrealizowanymi produkcjami nastawionymi na typową akcję. Lubię mroczne thrillery i kinosuperbohaterskie, chociaż z uwagi na niedobór wolnego czasu większość serialowych i kinowych premier nadrabiam ze sporym poślizgiem. Mam też słabość do kolekcjonowania popkulturowych gadżetów, na które powoli zaczyna mi już brakować miejsca.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Kto rządzi w Hollywood? Oto najbardziej…

Najważniejsza dla MCU osoba, Kevin Feige, znalazł się w czołówce zestawienia najpotężniejszych postaci branży rozrywkowej…

Michalina Reda
breaking
-

Joaquin Phoenix jako Joker! Zobacz aktora…

Joaquin Phoenix gra Jokera i wiemy już, jak będzie wyglądał w pełnej charakteryzacji. Zobaczcie oficjalne…

Piotr Piskozub
-

Daredevil – plakat 3. sezonu nawiązuje…

Fani na plakacie 3. sezonu serialu Daredevil odnaleźli nawiązanie do Avengers z MCU.

Adam Siennica
-

Kamerdyner – recenzja filmu [43. Festiwal…

Kamerdyner to wysokobudżetowy polski film z pogranicza melodramatu i kina historycznego. Czy Filip Bajon stworzył…

Ocena recenzenta:
7
Piotr Piskozub
-

Captain Marvel – Brie Larson za…

Brie Larson postanowiła odpowiedzieć na krytyczne głosy, według których w zwiastunie Captain Marvel aktorka za…

Piotr Piskozub
-

Afera z penisem Batmana: cena komiksu…

Przez działania cenzorskie DC cena pierwszego zeszytu serii komiksowej Batman: Damned zaczęła rosnąć w ekspresowym…

Co o tym sądzisz?