Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
6/10

Pan Higgins wraca do domu – recenzja komiksu

Mike’a Mignoli, twórcy Hellboya, nie trzeba nikomu przedstawiać, ale warto się przekonać, jak się sprawdza w klasycznej opowieści grozy.

Motyw wampirów w popkulturze przewija się cały czas, a wszystko to zawdzięczamy XIX-wiecznej literaturze, która – głównie za sprawą Draculi Brama Stokera – na dobre wprowadziła krwiopijców do literatury… a później także filmu czy komiksu. Wariacji tego motywu widzieliśmy już tak wiele, że w zasadzie nic już nie może nas zaskoczyć. A jednak Mike Mignola w komiksie Pan Higgins wraca do domu postanowił jeszcze raz odkurzyć ten wątek, tym bardziej w dość klasycznej wersji, choć nie obyło się bez bardziej współczesnych wstawek.

I tak gdzieś na prowincji dwójka łowców wampirów rozpoczyna polowanie na kolejnego patriarchę wampirzego rodu – okazja jest tym lepsza, że właśnie zbliża się święto, w którym będzie uczestniczyć cała masa różnorakich krwiopijców. Ci oczywiście są świadomi zagrożenia i też podejmują własne działania. Jednakże łowcy mają asa atutowego – pana Higginsa, pozornie zwykłego człowieka z  „przeszłością”, efektem której jest straszliwa klątwa, mogąca  obrócić się przeciwko jej twórcom.

Pan Higgins wraca do domu to opowieść dla fanów klasycznej literatury grozy. A mówiąc „klasycznej” mam na myśli faktycznie dzieła Brama Stokera, Mary Shelley i innych twórców XIX wiecznych opowieści niesamowitych z elementami grozy, które dały temu, co teraz rozumiemy pod pojęciem horroru. Co prawda w przypadku tego komiksu jest to wersja nieco uwspółcześniona, bazująca (czerpiąca) raczej na wczesnych ekranizacjach niż oryginalnych dziełach, ale nadal jest to historia raczej niepasująca do współczesnych opowieści.

Należy także żałować, że Mike Mignola ograniczył się w tym przypadku jedynie do scenariusza (i współtworzenia okładki). Grafiki Warwicka Johnsona-Caldwella nie do końca oddają klimat opowieści. Niby można się w nich doszukać ech stylu Mignoli… ale to może tylko sugestia nazwiskiem na okładce? Bo tak naprawdę bardziej przypominają one grafiki z książeczki dla dzieci, zarówno samą kreską, jak i kolorystyką. Brakuje im klimatu grozy, nawet jeśli sama historia jest potraktowana nieco z przymrużeniem oka.

Znasz ten komiks?

Oceń:

0,0

Czy w takiej formie się sprawdza? Poniekąd można docenić nawiązania i całkiem zgrabne czerpanie z klasycznych wzorców, ale mimo wszystko wydaje się, że całości brakuje „mięsa”. Fabularnie jest to po prostu prosta, miejscami banalna historia, jakich w popkulturze widzieliśmy już dziesiątki, jeśli nie setki. Można przeczytać, parę razy się uśmiechnąć, widząc jakieś nawiązanie czy grę z konwencją, ale generalnie lektura przynosi delikatne rozczarowanie. Tym bardziej, że to bardzo krótka lektura.

Źródło: fot. Non Stop Comics
 

Poznaj recenzenta

Tymoteusz Wronka
Piszę o popkulturze, a przede wszystkim książkach i komiksach, już kilkanaście lat. Wyrosłem na fantastyce, ale obecnie chętnie sięgam po inne gatunki. Cenię przede wszystkim oryginalność, dobrze skonstruowanych bohaterów i wizję. Lubię dobrą rozrywkę, ale nie pogardzę też poważniejszymi produkcjami.

Najlepsze z 24h

Paweł Krzystyniak
-

Stworzenia z World of Warcraft jak…

Pochodząca z Rosji artystka tworzy piękne rzeźby, które przedstawiają smoki, zwierzęta i potwory znane z…

Aleksander Mazanek
-

Cyberpunk 2077 – twitterowy żart genderowy…

Tożsamość płciowa jest czymś, na co środowisko LGBTQ+ jest bardzo czułe. Tym razem przekonał się…

Adam Siennica
-

Najlepsze seriale animowane Disneya. Jakie bajki…

Seriale animowane Disneya swego czasu były najpopularniejszymi tytułami na małym ekranie. Z perspektywy czasu widać,…

Adam Siennica
-

W końcu jest czaszka. Nowe zdjęcia…

Zdjęcia do 2. sezonu Punishera zakończyły się w ubiegłym tygodniu. Do sieci jednak trafiły kolejne…

Paweł Krzystyniak
-

Na gameplay z Cyberpunk 2077 jeszcze…

Słowa jednego z deweloperów pracujących nad gra Cyberpunk 2077 nie pozostawiają wątpliwości. Na publiczną prezentację…

Adam Siennica
Plotka
-

Kiedy zdjęcia do serialu Wiedźmin? Jest…

Portal Discussing Film twierdzi, że dowiedział się, kiedy rozpoczną się zdjęcia do serialu Wiedźmin Netflixa.

Co o tym sądzisz?