Saga, tom 6 – recenzja komiksu

Oceniamy szósty tom Sagi autorstwa scenarzysty Briana K. Vaughana oraz zręcznej ilustratorki Fiony Staples.

Ocena recenzenta:
7/10

Oceniamy szósty tom Sagi autorstwa scenarzysty Briana K. Vaughana oraz zręcznej ilustratorki Fiony Staples.

Mirosław Skrzydło
Mirosław Skrzydło

Saga autorstwa precyzyjnego scenarzysty Briana K. Vaughana oraz zręcznej ilustratorki Fiony Staples pozostaje jednym z najbardziej interesujących i zajmujących cyklów komiksowych powstających obecnie w Stanach Zjednoczonych. Komiks w niekonwencjonalny sposób porusza problematykę współczesnego świata, choćby: konflikty na tle religijnym i rasowym, homoseksualizm czy kwestię tolerancji. W szóstym tomie poszukiwanie zaginionym córki wkracza w decydującą fazę.

Minęło kilka lat od dramatycznych wydarzeń rozgrywających się w poprzednim tomie. Pochodzący z dwóch zwaśnionych ras Marko i Alana kontynuują żmudne poszukiwania swej ukochanej córeczki, Hazel. Małoletnia narratorka opowieści przebywa w nieznanym schronieniu w towarzystwie swej babci oraz poczciwego ducha – makabrycznie wyglądającej Izabel. Jednocześnie bacznie śledzimy dalsze losy dwójki rasowych awanturników – łowcy nagród Upartego oraz księcia Robota IV, który we wcześniejszym albumie niespodziewanie połączył swe siły z Marko. Ważną rolę w recenzowanym komiksie mają do odegrania dwaj dziennikarze śledczy, czyli para oddanych homoseksualistów dążących do odkrycia prawdy o Marku, Alanie i ich córce.

Autor Y: ostatniego mężczyzny umiejętnie wprowadza do wciągającej fabuły nowych bohaterów, odgrywających dużą rolę w wydarzeniach rozpisanych w szóstym tomie Sagi. Poznajemy zatem rozsądną nauczycielkę Hazel (Noreen), która odkrywając prawdziwą tożsamość uczennicy, postanawia uwolnić ją z osobliwego więzienia, a także jednego z tamtejszych wojowników, posiadającego problemy ze swą seksualnością, Petrichora. Świetnie wypada przemiana jaka nastąpiła w wizerunku Upartego – cierpiącego na urojenia, skończonego nałogowca i desperata. Zagadką pozostaje jednocześnie brak w niniejszym dziele jego wiernej towarzyszki broni, Kłopotliwej Kotki oraz ochranianej przez niego dziewczynki. Scenarzysta serii serwuje nam również nowe lokacje i rasy, a także kolejne apetyczne twisty fabularne.
Rysunki Fiony Staples doskonale wzbogacają barwny świat wykreowany przez Briana K. Vaughana. Zdolna ilustratorka dobrze oddaje oryginalny wygląd poszczególnych ras (w tym albumie brawa należą się za kreację Noreen) oraz bogactwo galaktyki znajdującej się w stanie wojny. Swoją rolę pełnią też komputowo nałożone, pastelowe barwy oraz oszczędność w prezentowaniu drugiego planu. Najlepsze wrażenie sprawiają natomiast bezbłędne, efektowne okładki kolejnych rozdziałów, a także całostronicowe plansze ukazujące ważne wydarzenia z komiksu.

W szóstym tomie Sagi na pierwsze miejsce wysuwają się rodzinne wartości i desperackie próby połączenia się z bliskimi. Pomysłodawca cyklu po raz kolejny zapewnia nam rozrywkę na wysokim poziomie, a lektura rzeczonego tomu pozostawia wiele radości. Jednym słowem: jest dobrze, a przyszłość serii zapowiada się bardzo obiecująco. Nieubłaganie nadciąga wojna.

Źródło: zdjęcie główne: Mucha Comics

Saga #6

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV