Przeczytaj w weekend
 

Advertisement  

 

Advertisement  

The Meg – recenzja filmu

Jason Statham kontra 27 metrowy rekin. Czy ten pomysł może się nie udać? Sprawdzamy.

Jason Statham kontra 27 metrowy rekin. Czy ten pomysł może się nie udać? Sprawdzamy.

Dawid Muszyński

Dawid Muszyński

W morzach i oceanach jest wiele niezbadanych głębin, w których może kryć się życie nieznane wcześniej ludzkości. Grupa naukowców pod wodzą doktora Zhanga (Winston Chao) ze wsparciem finansowym ekscentrycznego milionera Morrisa (Rainn Wilson) wyrusza na ekspedycję. Podczas eksploracji podłoża Rowu Mariańskiego ekipa badawcza natrafia na gatunek rekina, znanego tylko z książek historycznych: Carcharodona Megalodona. Ta 27 metrowa bestia jest najniebezpieczniejszym mieszkańcem wód. Konfrontacja z tym potworem kończy się tragicznie dla całej ekipy naukowców, której łódź zostaje uszkodzona i nie może powrócić na powierzchnię. Na ratunek rusza im Jonas Taylor (Jason Statham), były komandos i najlepszy nurek jakiego ziemia nosiła. Problem polega na tym, że przy próbie wyciągnięcia rozbitków Rów Mariański może opuścić również ta prehistoryczna bestia.

Jon Turteltaub to reżyser, który wie jak odpowiednio zbudować napięcie, nie tracąc przy tym lekkiego komediowego tonu. Udowodnił to chociażby w obu częściach Skarb narodów, Last Vegas czy Fenomen z Travoltą. Jego filmy nie udają kina ambitnego. Mają dawać rozrywkę i The Meg właśnie to robi. Opowieść o pogoni za ogromnym prehistorycznym rekinem siejącym zniszczenie to świetna rozrywka. Duża w tym zasługa Jasona Stathama, który na swoich barkach niesie cały ciężar tej produkcji. Dzięki jego niezwykłej charyzmie i rzucanych one-linerach produkcja nie traci lekkości. Najlepszym przykładem są jego dialogi z Cliffem Curtisem.

Spisali się również spece od efektów specjalnych. Stworzyli bowiem niezwykle realistycznego Megalodona. W ogóle nie czuć, że ta bestia jest tworem komputerowym. A to już duże osiągnięcie. Do tego Turteltaub znakomicie zbudował napięcie. Widz nie zawsze jest w stanie przewidzieć moment, w którym rekin nagle się gdzieś pojawi, by kogoś rozszarpać na strzępy. W rezultacie podskakujemy niekiedy ze strachu na fotelu. Z racji tego że film został osadzony w realiach azjatyckich, miejscami można odnieść wrażenie, że to crossover z następnym hitem Warner Bros czyli Bajecznie bogaci Azjaci. Szczególnie w scenie ślubu pewnej pary na statku.

Brak w tym filmie ciekawych postaci. Scenarzyści wprowadzili do fabuły wielu bohaterów, ale żaden, oprócz wspomnianego Jasona Stathama, się nie wyróżnia. Nie kibicujemy im by przeżyli, a jak niektórzy zostają zjedzeni, to towarzyszy widzom raczej uczucie ulgi, że już nie będą musieli ich oglądać na ekranie, niż smutek.

Szkoda tylko, że aby uzyskać niższą kategorię wiekową producenci postanowili zredukować liczbę krwawych scen. The Meg mogłoby być trochę brutalniejsze, a miejscami nawet prosi się by być straszniejsze. No ale Hollywood rządzi kasa, a by ją zdobyć trzeba przyciągnąć do kina tłumy widzów. Poszerzając grupę docelową łatwiej jest to osiągnąć. Niektóre filmy, tak jak The Meg na tym cierpią, aczkolwiek i tak warto się na niego wybrać, by zobaczyć jak Statham w stylu Chucka Norrisa rozprawia się z rekinem.

Jeśli szukacie lekkiego kina akcji na weekend to wyjdziecie z kina zadowoleni. The Meg to typowy wakacyjny film rozrywkowy i jako taki twór się znakomicie sprawdza. Odpręża. Nie męczy przydługimi scenami z dylematami moralnymi. Ma sporo akcji, w której grupa naukowców ugania się za wygłodniałą bestią.

Gdzie obejrzeć ten film? Zobacz go w naszym repertuarze kin z opcją natychmiastowego zakupu biletu!

 

 

Co o tym sądzisz?

Z dniem 15.05.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

To okno zamknie się automatycznie za 99 sek. [X]
Advertisement
To okno zamknie się automatycznie za 10 sek. [X]
 

Advertisement
Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV