Menu

Recenzja sezonu: The Last Kingdom - Sezon 2 (Upadek królestwa)

Ocena recenzenta:8/10

Upadek królestwa: sezon 2, odcinek 1 – recenzja

Sezon 2 serialu Upadek królestwa (The Last Kingdom) udowadnia, że jak na razie jest to o wiele lepszy serial od Wikingów. Fabuła jest przemyślana, a wszystko dobrze się rozwija.

W 2 sezonie cieszy fakt, że w gruncie rzeczy opowiadane wydarzenia odcinają się od Alfreda i Wessex. To oznacza, że dostajemy fabułę pełną świeżości, nowych pomysłów i ciekawych rozwiązań. Cel jest jasno nakreślony w pierwszym odcinku i wychodzi on od finału poprzedniej serii. Uhtred chce zemsty na Kjartanie za zabicie jego przybranego ojca oraz chce odzyskać swoje ziemię. Prosty cel, do którego będą dążyć podczas tego sezonu, z wyraźnym naciskiem na konflikt z przeciwnikiem. I co tu dużo mówić? Jest to fabuła z potencjałem na wiele dobrych odcinków, obok których można dobudować wiele ciekawych wątków pobocznych związanych z walką z wikingami oraz polityką. Nie ma do czego się przyczepić.

Uhtred pod koniec poprzedniej serii był trochę irytujący w swoich decyzjach i zachowaniach. W pewnym etapie rozwoju postaci twórcy poszli w skrajność, przez co ten bohater bardzo na tym ucierpiał. A jest to postać ciekawa, warta lepszej rozbudowy i pokazania w kolejnych odcinkach. Dlatego też dobrze, że pierwszy odcinek pokazuje Uhtreda, jakiego lubimy. Czasem zabawny, pomysłowy, charyzmatyczny z wieloma przywarami, za które jest ganiony przez swoich kompanów. Dobrze zostaje zasugerowana jego relacja z zakonnicą, która mu towarzyszy. Na razie jest to dość sympatyczny duet, który dobrze się ogląda. Mam nadzieję, że w tym aspekcie nie pójdą w stronę romansu, bo tego typu wątki nie działały najlepiej w poprzednim sezonie. Problem mam tylko z jego podejściem do kobiet. Jak tylko pojawia się nowa ładna bohaterka, jego spojrzenie sugeruje dalszy rozwój wydarzeń. Oby w tym aspekcie nie przesadzili i nie szli zgodnie z ogranym scenariuszem, bo to odbiłoby się negatywnie na jakości.

Oczywiście to wszystko nie jest całkowicie oddzielone od wydarzeń w Wessex. Cała fabuła w odpowiednio dopracowany sposób łączy się z ogólną historią, czyli zjednoczeniem Anglii i walką z wikingami. Wprowadzenie wątku nowego króla sąsiadującego z Wessex królestwa jest ciekawy, z dobrze budowanym klimatem (scena koronacji), ale i humorem. To jest duży atut tego sezonu, że sceny zabawne są subtelnie wprowadzane w odpowiednim momencie, gdy pasują i bawią tak, jak trzeba.

Video Thumbnail
The Last Kingdom: Series 2 Trailer - BBC Two

W premierze pojawia się kilka nowych postaci, które wyraźnie odegrają ważną rolę. Trudno coś więcej o nich powiedzieć, ale ze wszystkich to Guthred odgrywa najistotniejszą rolę. Jego wątek wydaje się jednym z ważniejszych w tym sezonie, a potencjał zostaje nam bardzo klarownie zarysowany. Jest w nim jednak coś intrygującego i tajemniczego. Tak, jakby ukrywał coś, co potem wyjdzie na jaw. Nie zdziwiłbym się, jeśli okazałby się on kimś innym, niż wszyscy sądzą. Szczególnie, że bohater jest na celowniku duchownych związanych z proroctwem, które najprawdopodobniej jest zmyślone. To ma szansę być wartościowym dodatkiem w tej serii.

Dobra, ciekawa premiera 2 sezonu serialu Upadek królestwa, która utrzymuje poziom, do jakiego ta produkcja przyzwyczaiła. Cieszy, że nie ma spadku jakości, bohaterowie są zawsze jacyś (nawet ci nowi) i nic na razie nie irytuje. Dostajemy spokojny wstęp do historii, która może emocjonować przez kolejne odcinki.

Źródło: zdjęcie główne: materiały prasowe
Przejdź do komentarzy (0)
Komentarze