Repertuar kin Nowość Program TV
Ocena recenzenta:
4/10

Winchester: Dom duchów – recenzja filmu

Winchester: Dom duchów to nowy horror inspirowany prawdziwą historią. Czy produkcja reprezentuje dobry poziom i naprawdę straszy? Oceniam.

Sara Winchester to wdowa po założycielu jednej z największych firm produkujących broń. Kobieta jednak nie zajmuje się rodzinnym interesem i wspieraniem kolejnych transakcji sprzedaży śmiercionośnych narzędzi. Pani Winchester uparcie wierzy, że jej dom nawiedzają duchy osób zabitych przez pistolety i karabiny jej firmy, w związku z czym rozbudowuje własną posiadłość do niebotycznych rozmiarów, aby tworzyć coraz to nowe pokoje dla kolejnych zjaw. Psycholog Eric Price zostaje zatrudniony przez zarząd koncernu, aby sporządzić opinię na temat zdrowia psychicznego właścicielki firmy. Za sowitą zapłatę ma napisać diagnozę niepoczytalności pani Winchester. Jednak to, co zastaje w domu kobiety, stawia pod znakiem zapytanie jego zdrowie psychiczne.

Najsłabszym elementem tego horroru jest sposób, w jaki twórcy starają się przestraszyć widza. Chodzi tutaj o bardzo wytartą już i przemaglowaną na wszelkie sposoby metodę jump scare’ów. W tym wypadku nie mamy do czynienia z żadnym świeżym spojrzeniem na ten element i reżyser raz za razem serwuje nam kolejną kliszę z podręcznika straszenia dla opornych. Gdyby jeszcze te jump scare’y powodowały autentyczny strach, można by było przymknąć odrobinę na to oko. Jednak każda kolejna scena, w której naszych bohaterów odwiedzają duchy pojawiające się w niespodziewanych momentach, jest do bólu przewidywalna i bez problemu możemy zorientować się, gdzie w następnej sekwencji pojawi się dana zjawa. Sceny, które powstały z zamiarem przerażenia widza zupełnie nie wzbudzają nawet odrobiny strachu. Raczej powodują one śmiech, ponieważ w pewnych momentach popadają w niezamierzenie zabawny charakter. Nie dostajemy żadnej psychologicznej zabawy z widzem, straszenia niedopowiedzeniami lub nieznanym. Od taka sobie kolejna, gatunkowa sztampa.

Jeżeli chodzi o aktorską stronę filmu, to gwiazdy produkcji, czyli Helen Mirren i Jason Clarke starają się, jak mogą, dwoją się i troją, aby wykrzesać jakąkolwiek głębie ze swoich postaci, jednak za bardzo nie pozwala im na to scenariusz. Bohaterowie pozbawieni są w tym wypadku zupełnie pewnej wielowymiarowości; wszelkie niuanse, które składają się na obraz ich osobowości są źle ukazane na ekranie, przez co kompletnie nie wczuwamy się w rozterki tych postaci, a ich motywacje stają się w pewnym momencie niezrozumiałe lub kompletnie zanikają pod ogromem efektów i kolejnymi scenami walki ze złowrogim duchem. Sara Winchester wypada tutaj lepiej, ponieważ Helen Mirren w pewnych momentach stara się zbalansować tajemniczość swojej bohaterki z jej intelektem i pewną dozą humoru, jednak koniec końców zabiegi twórców przykrywają charyzmę aktorki, kreując bezbarwną bohaterkę. Jason Clarke natomiast kompletnie nie sprawdza się w swojej roli doświadczonego przez życie, sceptycznego psychologa. Jest to bardzo dziwne, ponieważ już kilka razy widzieliśmy go w podobnych kreacjach, w których ukazywał swoje spore umiejętności aktorskie. W tym wypadku, w żadnym momencie filmu nie stara się nawet wpleść żadnego aspektu do swojej postaci, który pozwoliłby nam mu kibicować. Szkoda.

Filmu nie ratuje zupełnie bezbarwny drugi plan. Postacie stanowią raczej tło dla prezentowanej opowieści niż jej pełnoprawnych bohaterów. Kiepsko wypada czarny charakter, chociaż jego motywacje są interesujące, jednak tylko na początku, później zanikają w natłoku coraz bardziej bezsensownych działań antagonisty. Twórcy starali się zarysować naprawdę interesującą opowieść korzystając z fantastycznego materiału źródłowego i miejscami im się to udaje, jednak nie potrafią utrzymać tego tempa przez cały czas trwania seansu. Produkcję ratuje natomiast bardzo ciekawy i mroczny klimat, wręcz klaustrofobiczny, który stworzył reżyser. Każde kolejne pomieszczenie w domu pani Winchester skrywa przerażające sekrety i ta atmosfera osaczenia i grozy jest w pewien sposób obecna zawsze wokół naszych bohaterów, co można zaliczyć na plus dla tego horroru.

Winchester. Dom duchów miał być świeżym spojrzeniem na gatunek horroru, dzięki bardzo dobremu fundamentowi dla fabuły i ciekawym bohaterom. Jednak koniec końców wyszedł kolejny, przewidywalny do bólu straszak, który nie wychodzi ponad średnią poziomu innych produkcji kina grozy.

Źródło: zdjęcie główne: Blacklab Entertainment

Poznaj recenzenta

Norbert Zaskórski
Wielki fan dobrych thrillerów i science-fiction. Według niego najważniejsza w kinie jest dobrze poprowadzona intryga, powodująca u widza mind-blowing, po którym będzie zbierał szczękę spod kinowego fotela. Wielbiciel komiksów Marvela i DC oraz wszystkich produkcji telewizyjnych i filmowych związanych z superbohaterami. Pochłaniacz popkultury w ogromnych ilościach. Uwielbia wszelkie ciekawostki z planów oraz materiały zza kulis produkcji filmów i seriali.

Najlepsze z 24h

Piotr Piskozub
-

Avengers: Wojna bez granic – kto…

Chcemy przedstawić Wam listę tych postaci z MCU, które przetrwały pstryknięcie palcami Thanosa w filmie…

Piotr Piskozub
-

Brie Larson jako Kapitan Marvel na…

Na okładce magazynu Mundo Dos Super-Herois jego graficy pokazali Brie Larson w roli Kapitan Marvel.

Adam Siennica
-

Epickie widowisko Netflixa. Zwiastun filmu Król…

Król wyjęty spod prawa to nowa oryginalna superprodukcja Netflixa opowiadająca o królu Szkocji walczącym z…

Michalina Reda
-

Asia Argento została oskarżona o molestowanie.…

Asia Argento, która jesienią zeszłego roku opowiedziała o krzywdach, jakie wyrządził jej Weinstein, sama została…

Michalina Reda
-

Ralph Demolka 2 – kolor skóry…

W filmie Ralph Demolka w Internecie główni bohaterowie poznają księżniczki Disneya. Teraz jednak fani gorliwie…

Piotr Piskozub
-

Avengers: Wojna bez granic – kluczowa…

Okazuje się, że jedna z kluczowych scen filmu Avengers: Wojna bez granic według pierwotnych założeń…

Co o tym sądzisz?