Repertuar kin Nowość Program TV

 

Advertisement " "

 

Advertisement
 

Ocena recenzenta:
6/10

Złe wychowanie Cameron Post – recenzja [American Film Festival]

Złe wychowanie Cameron Post to film podejmujący temat zabijania w młodych ludziach pytań o własną tożsamość seksualną. Są tu ofiary i oprawcy, fanatyzm i fantazje, ale, niestety, jest też stanowczo zbyt dużo teen dramy, by produkcja odbiła się głośnym echem w realnym świecie.

Na tegorocznym American Film Festival we Wrocławiu zaprezentowano dwa filmy, które podejmują zagadnienie tzw. terapii konwersyjnej. Ta pseudonaukowa praktyka, w ramach której orientacja seksualna pacjentów ma w zamierzeniu zostać zmieniona z homoseksualnej na heteroseksualną, jest powszechnie krytykowana w amerykańskim społeczeństwie – punktem zapalnym staje się tu również zanurzenie całej metody w sferze religijnej czy ideologicznej. O ile jednak Joel Edgerton w swoim Wymazać siebie woli raczej zaglądać w psychikę bohaterów, o tyle Desiree Akhavan w produkcji Złe wychowanie Cameron Post roztacza przed nami stosunkowo lekką w odbiorze opowieść, która kurtynę obozów konwersyjnych zrzuca nie tyle szokiem, co trafną i inteligentną satyrą. Problem polega na tym, że reżyserce nie starczyło odwagi na to, by w swojej historii wyjść poza ramy zawoalowanej krytyki. Brakuje tu wyraźnego głosu sprzeciwu, nawet jeśli pod względem warsztatowym i realizacyjnym autorce nie możemy nic wielkiego zarzucić.

Film oparty jest na wydanej w 2012 roku powieści The Miseducation of Cameron Post autorstwa Emily M. Danforth. Akcja produkcji rozgrywa się w 1993 roku, jeszcze przed powstaniem szeroko zakrojonej inicjatywy społeczności homoseksualnej, która walczyła o legalizację małżeństw osób tej samej płci w całych Stanach Zjednoczonych. Zaczyna się zupełnie niepozornie: Cameron (Chloë Grace Moretz) kończy swój bal studniówkowy na tylnym siedzeniu auta razem z koleżanką z klasy. Ich seksualną rozkosz przerwie jednak chłopak tytułowej bohaterki – dziewczyna, najwidoczniej napiętnowana przez lokalną społeczność (tego typu niedopowiedzeń jest w filmie więcej), trafia do Bożej Obietnicy, chrześcijańskiego ośrodka specjalizującego się w „leczeniu” podopiecznych z homoseksualizmu. Życie Cameron od tej pory zacznie przypominać pobyt w mentalnym poprawczaku, w którym pod osłoną wiary i norm społecznych uczestnicy terapii bombardowani są programowaniem emocji, nakreślaniem jedynie słusznych postaw i zachowań i całą serią domorosłej psychoanalizy. Protagonistka ma w sobie jednak zbyt mało pokory, by dać się w pełni poprowadzić szefującej ośrodkowi doktor Lydii Marsh (kapitalna w tej roli Jennifer Ehle). Jej potęgujący się bunt znajdzie więc ujście w towarzystwie nastolatki przedstawiającej się jako Jane Fonda (Sasha Lane) i mającego indiańskie korzenie Adama (Forrest Goodluck). Nie liczcie jednak na kolejną opowieść o dorastającej dziewczynie, która rzuci wyzwanie ciemiężącemu ją mikroświatowi. Sednem postawy Cameron okaże się zwątpienie – w prawdę o własnym życiu i seksualności czy w praktyki, jakim jest poddawana.

Akhavan, podążając tropem literackiego pierwowzoru Danforth, osadza dramat protagonistki w więziennym kluczu. Oprawcami są tu doktor Marsh i jej wierny sojusznik, wielebny Rick (John Gallagher, Jr.), którzy z uporem maniaków likwidują wszelkie przejawy autonomicznego myślenia, niesubordynacji i niewłaściwych z ich punktu widzenia emocji. Bliżej im nawet do przygnębiających pielęgniarzy z Lotu nad kukułczym gniazdem niż do religijnych radykałów pełną gębą. Są tak fanatyczni, jak i nieporadni – mylą się w psychoanalitycznych terminach, „grzechy” pacjentów tłumaczą poprzez obrazki, a po kolejne środki terapeutyczne sięgają po omacku. Jak bumerang powracają w tej historii przebitki z kasety VHS, z której instruktorka proponuje ćwiczącym „błogoćwiczenia” – ot, zarysuj sobie linię pośladków w imię Boga. Reżyserka raz po raz umiejętnie zderza ze sobą czarno-biały świat prowadzących ośrodek z fantazjami żyjących po swojemu nastolatków. Z czasem nabierzemy wrażenia, że jesteśmy w wypisz wymaluj domu wariatów, któremu ton nadaje wszędobylska hipokryzja i mentalne ograniczenia. Nawet przed występem na karaoke warto się tu przeżegnać – absurd goni absurd, choć sarkazm coraz częściej zaczyna iść w parze z represją.

Sęk w tym, że autorka produkcji wraz z rozwojem akcji coraz częściej zaczyna romansować z konwencją uproszczonej teen dramy. Przez takie podejście opozycja między leczącymi a leczonymi jest momentami aż nazbyt oczywista, by nie powiedzieć po prostu: groteskowa. Mnóstwo tu typowych dla kina młodzieżowego klisz, od balu kończącego szkołę, przez społeczny ostracyzm, po zderzenie z okrutną instytucją. Brak również pogłębionej analizy homoseksualizmu jako takiego; Akhavan miast pytać, na ile w przypadku Cameron był on jej wyborem, woli z czytelną asekuracją rozstrzygnąć problem na zero-jedynkową modłę ustami doktor Marsh: inne orientacje seksualne po prostu nie istnieją. Prawdziwi oprawcy uczestników terapii, rodzice czy opiekunowie prawni, są tu ledwie wzmiankowani – reżyserka nie wychodzi więc poza relatywnie bezpieczne ramy narracyjne, za którymi mogłaby poddać całe zjawisko ocenie w szerszym kontekście. Jej największa broń, satyra i sarkazm, w końcowym akcie okażą się w zasadzie jedynym orężem w walce z obnażaniem kuriozalnych mechanizmów terapii konwersyjnej. Ta historia z pewnością miała większy potencjał.

Złe wychowanie Cameron Post
fot. FilmRise

Twórczyni nie pomagają również członkowie obsady, których postacie w większości przypadków zostały przemielone przez mankamenty scenariuszowe. Co prawda brylują naiwni w swoim okrucieństwie Ehle i Gallagher Jr., ale zaskakująco słabo na ekranie radzi sobie mocno już przecież doświadczona w Hollywoodzkich produkcjach Moretz. Redukuje ona emocje swojej Cameron do tego stopnia, że z czasem jej bohaterkę potraktujemy bardziej jako gościa opowieści o sobie samej. Postrzeganie tej roli w kategoriach obserwatorki również staje się złudne – bierność protagonistki zaczyna jawić się jako tani chwyt emocjonalny, który ma kontrastować z odwagą, jaką najważniejsze dla filmu postacie odnajdą w finale historii. Poprawni aktorsko Lane i Goodluck nie są także na tyle przekonujący, byśmy po seansie doszli do wniosku, że w los bohaterów zaangażowaliśmy się bez reszty.

Złe wychowanie Cameron Post z całą pewnością sprawdza się jako opowieść, która ma w widzu wzbudzić chwilowe emocje i chwycić go za serce. Znacznie gorzej prezentuje się intymny wymiar całej historii i szkicowanie przez reżyserkę szerszego kontekstu, który sprawiłby, że o tym filmie zrobi się naprawdę głośno. Szkoda, bo poruszona przez nią tematyka jest na tyle ważna, że zasługuje na odpowiednie potraktowanie przez świat kina. W końcu, jak powie główna bohaterka, chodzi tu o napiętnowanie ludzi, którzy uczą innych, jak nienawidzić siebie. Bez dwóch zdań więc ludzi niebezpiecznych. Walczyć z nimi nie możemy za pomocą wygładzonych i bezpiecznych środków.

Recenzja została pierwotnie opublikowana 27 października 2018 roku

Źródło: Zdjęcie główne: FilmRise

 

 

Złe wychowanie Cameron Post

Najlepsze z 24h

Adam Siennica
Plotka
-

Gotham – tak będzie wyglądać Joker?…

Gotham nie tylko pokaże Batmana w ostatnich odcinkach serialu, ale także w pełni ukształtowanego Jokera.…

Adam Siennica
-

Bumblebee to reboot? Hasbro potwierdza

Bumblebee miał bardzo luźny związek z filmami serii Transformers. Pomimo tego producenci zapewniają, że to…

Adam Siennica
-

Avengers: Koniec gry – grafiki superbohaterów…

Do sieci trafiły nowe grafiki postaci z filmu Avengers: Koniec gry. Zobaczymy je na materiałach…

Adam Siennica
-

Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw…

Dwayne Johnson opublikował zdjęcia z ostatniego dnia na planie filmu Szybcy i wściekli: Hobbs i…

Adam Siennica
-

The Gifted: Naznaczeni – zdjęcia z…

The Gifted: Naznaczeni to serial inspirowany komiksach ze świata X-Menów. Zdjęcia pokazują ujęcia z ostatniego…

Adam Siennica
-

Code 8 – fragment filmu sci-fi…

Code 8 to pełnometrażowy film science fiction oparty na krótkometrażówce pod tym samym tytułem. Do…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

To okno zamknie się automatycznie za 30 sek. [X]
To okno zamknie się automatycznie za 30 sek. [X]