Repertuar kin Nowość Program TV

 

Advertisement " "

 

Advertisement

 

Supergirl (2015)

Śr. ocena 6.5

Znasz ten serial? Oceń!

0,0

Zgłoś błąd na stronie

Trailery i materiały video

Supergirl - trailer 1. sezonu

Najnowsza recenzja redakcji

UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

W Supergirl jest tak źle, że twórcy zaczynają kopiować pomysły z MCU, pokazywać na ekranie coraz więcej narkotyków i zabierać nas na pole kukurydzy. Nikt z widzów nie będzie jednak wiedział, o co w tym wszystkim chodzi.

Co prawda z Biblii wiemy, że dobrze być trzeźwym i czuwać, ale skoro już wraz ze mną tydzień w tydzień oczekujecie akurat na kolejne fiku-miku w Supergirl, to pochylmy się wspólnie nad tym, jak przetrwać ten proces bez wyniszczających wątrobę wspomagaczy? W nocnym przypływie dbałości o Wasze narządy, komfort i kondycję psychiczną (wbrew pozorom dobry ze mnie gość, tak sądzę, przynajmniej wtedy, gdy nie oglądam The CW) wymyśliłem, że w moich recenzjach znajdzie się miejsce na gościnne występy. Choć planowałem, że serię tę otworzy moja szanowna Rodzicielka, to mama przybędzie z ciastem dopiero za jakieś 2 tygodnie – najpierw Dziewczyna ze Stali (Kara Danvers, nie osoba, która wydała mnie na ten świat – chociaż, cholera…) ustąpi pola finałowi Super Bowl. Złożyło się jednak tak, że nieproszony gość napatoczył się sam, a w moim życiu znaczy on prawie tyle co mama. Tak, to on, Incredible Hulk w pełnej krasie. Zapytacie zdziwieni: odbiło ci, Piskozub? Odrobinę; gorzej tylko, że podobna głupawka dopadła twórców Supergirl. Nie dość, że zaserwowali nam tym razem jeszcze jeden z najgorszych odcinków w historii tej produkcji, to pomysł na fabułę skopiowali oni z filmu MCU. No tak, w końcu fantazja jest od tego, aby bawić się na całego.

Beep beep! Czy to samolot? Czy to Supergirl? Nie, to jednak ptak. Scenarzyści odcinka Blood Memory pracowali w pocie czoła nad tym, aby przed wyruszeniem Kary i Nii Nal do rodzinnego miasta tej ostatniej przemknąć przez inne wątki z szybkością Strusia Pędziwiatra. Już po kilku minutach będziemy więc wiedzieć, że sobowtórowi tytułowej bohaterki z Kasnii krew z nosa poleciała, a potraktowanie jej prądem skończy się wyładowaniem promieniami gamma, które z niejasnych przyczyn sprawi, iż zwykłe narkotyki po drugiej stronie globu staną się czarodziejskie. Zarzucisz pigułę i nawet nie tyle wchodzisz do świata Keitha Richardsa, co na twojej facjacie pojawia się jakaś odpustowa maska, biegasz dookoła i chcesz wszystkich przewracać. Jeśli już używki wywołują aż taką ruchawkę, to w ich posiadanie będą chcieli wejść do tej pory głównie stojący na ulicach z psami fanatycy z Children of Liberty. W dodatku mama Nii relatywnie szybko kopnie w kalendarz, a na jej pogrzebie pojawi się więcej kosmitów niż w czasie incydentu w Roswell. Dodaj dwa do dwóch; masz w sobie choć cząstkę ideologiczno-międzygalaktyczno-głupawego agresora? No to drugiej takiej okazji jak ta ceremonia na burdę nie znajdziesz. Twórcy nawet nie ukrywają, że podwaliny tego wątku zostały żywcem wyjęte z filmu o Hulku – na początku możemy mówić o inspiracji, ale gdy pojawiają się słowa o promieniach gamma i drzemiącej w ludziach wściekłości, mamy już do czynienia z kalką.

Fabuła Blood Memory raz po raz ugina się pod własnym ciężarem; zupełnie nim przygnieciona zostaje Alex. Biedaczka nie wie już, że ulubionym filmem jej siostry wcale nie jest Terminator 2: Dzień sądu (chowałem twarz w dłoniach, gdy Kara próbowała mówić głosem Arnolda Schwarzeneggera – talk to the hand, dziewczyno z plastiku!) tylko Czarnoksiężnik z Oz. Coś więc w majsterkowaniu przy jej pamięci poszło nie tak; agentka nie dość, że wchodzi na trajektorię kolizyjną z Supergirl, to jeszcze daje się ograć młodocianym narkomanom jak uczniak. Biega wkoło bez celu, szuka pomocy, a do wydobycia informacji z zatrzymanych wykorzysta fortel w postaci wprowadzenia do celi wyluzowanego do granic Brainy’ego – zapewniam Was, że tak idiotycznej sceny nie widzieliście od dawna. Cały wątek również znajdzie swą kulminację na pogrzebie matki Nii; widz może odnieść wrażenie, że na tej imprezie brakuje już tylko zaklinacza węży i, nie wiem, sióstr Godlewskich. Wszyscy się tu tłuką ze wszystkimi, przemieszczają bez ładu i składu, a źle wykadrowana w CGI Dziewczyna ze Stali gasi pożar będąc trochę jak ojciec Pio – jednocześnie znajduje się za i obok buchających płomieni. Cuda, choć nikogo już nie dziwią.

Najważniejszym komponentem całej opowieści przynajmniej na papierze miała okazać się kwestia genezy Nii Nal. Wątek o tyle delikatny, że szło tu również o transpłciowość bohaterki. Twórcy zupełnie nie stanęli jednak na tym polu na wysokości zadania; okazało się, że największym problemem Dreamer wcale nie jest jej społeczne napiętnowanie, tylko irytująca siostra-zazdrośnica, która w genetycznym totolotku chciała po prostu nabyć supermoce. Bite kilkanaście minut spędzimy więc na dziecinnym obrażaniu, kończącym się złowrogim: „Przecież nawet nie jesteś w pełni kobietą”. Tak, zabolało. Podobnie jak widza głowa od zabierania go na pole buraków i innej kukurydzy, na którym pojawi się łóżko czy fotel, a operator wykorzysta w soczewce odcienie bieli – oto przepis odpowiedzialnych za produkcję na alternatywny świat marzeń i snów. Dodajmy jeszcze do tego, że cała rodzinka Nal to wariacja na temat osób dbających o zdrowe odżywianie i hipisów jednocześnie. A może yippies? Dumałem nad tym przez chwilę, zanim z odpowiedzią przyszedł John McClane: „Yippee ki-yay, motherfu…!”.

Źle się dzieje w Supergirl, naprawdę. James wykorzystuje już posadę do tuszowania tajemniczych zamiarów swojego obiektu westchnień, a scenografia w mieszkaniu Kary i rodziny Nal stała się najwyraźniej ofiarą cięć budżetowych – jakby na ścianach wciąż czegoś brakowało, a meble wyciągano z pobliskich śmietników. Co więcej, oddziaływanie Czerwonej Córki z Kasnii na całą historię póki co jest aż do bólu absurdalne, a twórcy, miast kłaść fundamenty pod drugą fazę obecnego sezonu, wolą w dalszym ciągu serwować rozmaite fabularne dygresje – choć są obecne, równie dobrze mogłoby ich nie być. W tej materii nikt nie zamierza odpuszczać, skoro dajmy na to tytuł 13. odcinka to – a jakże – What’s So Funny About Truth, Justice, and the American Way. Wióry będą lecieć. Odpalcie piekarniki. Nie, nie będziemy tam wsadzać głowy żadnej z postaci, ale z pewnością komuś się (nie) upiecze.

Pokaż całą recenzję

Obsada

Kara / Supergirl
Alexandra Danvers
Alura Zor-El
James Olsen
Hank Henshaw

Sezony

Sezon 1:

Sezon 2:

Sezon 3:

Sezon 4:

Sezon 5:

  • 13: TBA (3 marca 2019 r.)
  • 14: TBA (10 marca 2019 r.)
 

 

Powiązane Artykuły

Norbert Zaskórski
-

Seriale 2019: wielkie powroty! Daty nowych sezonów styczeń-maj

Seriale 2019 to przede wszystkim wielkie powroty! Gra o tron, Luther, Odwróceni czy Detektyw. Midseason…

Wiktor Fisz
-

Nowe seriale i kolejne sezony na październik 2018

Październik będzie bardzo gorącym miesiącem dla wszystkich fanów seriali. Co prawda w najbliższym miesiącu nie…

Norbert Zaskórski
-

Nowe sezony seriali 2018 – jesień w Polsce i w USA

Wszyscy czekamy na nowe sezony seriali, które uwielbiam oglądać. Jesień w Polsce i w USA…

Wiktor Fisz
-

Kto powinien zagrać Lois Lane w Arrowverse?

Superman powraca do Arrowverse, a wraz z nim w uniwersum zadebiutuje Lois Lane. Ruszyła lawina…

Co o tym sądzisz?

Z dniem 31.03.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.