Przeczytaj w weekend

Doktor Dolittle - niepokojące kulisy powstawania filmu. Reżyser nazwany kretynem

Do sieci jakiś czas temu wreszcie trafił zwiastun filmu Doktor Dolittle. Okazuje się jednak, że atmosfera na planie filmu nie była wcale tak sielankowa, jak zaprezentowany materiał.

Do sieci jakiś czas temu wreszcie trafił zwiastun filmu Doktor Dolittle. Okazuje się jednak, że atmosfera na planie filmu nie była wcale tak sielankowa, jak zaprezentowany materiał.

Michał Kujawiński
Michał Kujawiński
Tagi:  Doktor Dollitle 
UWAGA! TA TREŚĆ TO PLOTKA, CZYLI MOŻE OKAZAĆ SIĘ PRAWDĄ, ALE NIE MUSI.

Doktor Dolittle będzie kinową adaptacją książek dla dzieci autorstwa Hugh Loftinga. Film miał zadebiutować w kwietniu tego roku, ale studio zdecydowało się przesunąć datę premiery na przyszły rok. Mówiło się, że powodem jest brak doświadczenia reżysera Stephena Gaghana i wymagane było wsparcie ze strony Jonathana Liebesmana i Chrisa McKay'a.

Liebesman pracował przez niecały miesiąc na planie produkcji realizując dokrętki. Wówczas mówiło się, że Gaghan był obecny podczas realizacji nowego materiału filmowego i dlatego też jego nazwisko pojawi się w napisach końcowych jako reżyser. Jednak przy okazji pojawienia się pierwszych materiałów promujących film, w sieci znalazł się negatywny komentarz osoby podającej się za członka ekipy, który ocenił prace z Gaghanem. Jego słowa zostały podane dalej przez jednego z użytkowników Twittera. 

W jego wpisach możemy przeczytać, że podczas prac nad filmem panował ogromny chaos i kręcili sceny bez dokładnego rozplanowania choreografii i obecności animowanych zwierząt. "To było szaleństwo" - pisze niezadowolony członek ekipy.

Potem reżyser popapraniec został zwolniony, ale było trochę za późno po jego szalonych wybuchach i późniejszym zakazie wchodzenia do głównego działu koncepcji, jak i działu zajmującego się tworzeniem animacji.

Okazuje się, że zaraz potem reżyser zażądał zwolnienia speców od efektów specjalnych, co argumentował w sposób: "Możemy zrobić to sami w jeden dzień". Użytkownik Twittera nie przebierał w słowach i nazwał reżysera "pieprzonym kretynem", który myśli, że mając 30 poszczególnych ujęć z kamery i wiele animowanych postaci jednocześnie znajdujących się w danej scenie, jest w stanie zrobić to w tak szybkim tempie. Dodaje też, że Gaghan był szalony i potrafił uderzyć pięścią w nowy telewizor 8K, ponieważ wycięto sceny z gadającą gęsią. Rzecz w tym, że sam wcześniej o to prosił.

Informacje o pracy nad filmem rzeczywiście są szokujące, ale należy pamiętać, że to doniesienia pochodzące z anonimowego źródła w internecie i mogły zostać uknute przez osobę nie mającą nic wspólnego z pracą na planie. O problemach filmu mówiło się już jednak wcześniej i rzeczywiście istnieje szansa, że ktoś z ekipy zapragnął odnieść się do chaosu panującego przy tworzeniu filmu.

Film trafi do kin w USA 17 stycznia 2020 roku.

Źródło: theplaylist.com/zdjęcie główne: materiał prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV