Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie- zdjęcia z filmu. Nowe postacie, Rycerze Ren i Luke!

Lucasfilm zaskoczył i opublikował zdjęcia pokazujące nowe postacie z finałowej części Gwiezdnych Wojen. Nie brak też starych bohaterów na czele z Lukiem Skywalkerem oraz Lando Calrissianem. Co jeszcze wiemy o Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie?

Lucasfilm zaskoczył i opublikował zdjęcia pokazujące nowe postacie z finałowej części Gwiezdnych Wojen. Nie brak też starych bohaterów na czele z Lukiem Skywalkerem oraz Lando Calrissianem. Co jeszcze wiemy o Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie?

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie jest promowany w magazynie Vanity Fair dzięki współpracy z Lucasfilmem. Na mocy tego otrzymuje dużo nowych zdjęć z pierwszym oficjalnym przedstawieniem nowych postaci oraz informacje o realizacji końca Gwiezdnej Sagi.

Przede wszystkim zaznaczono, że kręcenie filmu na pustyni Wadi Rum było decyzją w duchu Gwiezdnych Wojen. Chciano utrzymać wizualną autentyczność wydarzeń. Lucasfilm zbudował tam miasteczko dla ekipy filmowej i aktorów. Nie jest to Tatooine ani Jakku - oto nowa planeta Pasaana. Oscar Isaac (Poe Dameron) pewnego dnia wyszedł na plan i zauważył, że rozstawiony jest gigantyczny green screen. Zapytał więc J.J. Abramsa, reżysera widowiska, po co kręcą na pustyni, skoro ma być green screen? Chodzi o zachowanie autentyczności w najmniejszym detalu. Abrams wyjaśnił mu, że w przypadku tej sceny dotyczy to interakcji piasku z naturalnym oświetleniem. Reżyser uważa, że tworząc to efektami komputerowymi nie da się przewidzieć takiej losowości i tego odtworzyć. Nawet uważa, że wielu grafików by o tym nie pomyślało.

Abrams po raz kolejny przypomina, że to zakończenie historii z dziewięciu filmów. Chce osiągnąć wrażenie spójności z każdą częścią, aby widzowie oglądający je po kolei, poczuli, że to wszystko zazębia się i ma oczywisty sens.

- Prequele zasłynęły z tego, że rozgrywały się w komputerowych lokacjach. To robił sam George i to wyglądało dokładnie tak, jak sobie założył. Ja zawsze preferowałem wizualny styl oryginalnej trylogii, ponieważ pamiętam, że gdy akcja rozgrywa się na śnieżnym Hoth, pustynnym Tatooine i leśnym Endorze - sprawiało to niesamowite wrażenie - tłumaczy reżyser.

Źródła portalu Vanity Fair nieoficjalnie twierdzą, że część IX ma doprowadzić do ostatecznej kulminacji konfliktu pomiędzy Zakonem Jedi, a Sithami. Powrócą Rycerze Ren, których widzimy na oficjalnym zdjęciu.

Wyjawiono informację o nowych postaciach poniżej oraz w galerii, gdzie możecie zobaczyć bohaterów (16 nowych zdjęć)

  • Richard E. Grant wciela się  generała Pryde z Najwyższego Porządku.
  • Keri Russell wciela się w Zorri Blis, która jest częścią świata przestępczego. Pracuje w dzielnicy złodziejskiej na pokrytej śniegiem planecie Kijimi.
  • Naomi Ackie wciela się w sojuszniczkę Finna imieniem Jannah. 

Kathleen Kennedy, szefowa Lucasfilmu, wyjaśnia, że Disney jest już świadomy o tym, jak Gwiezdne Wojny mają działać. O tym, że jest to krucha forma opowiadania historii, ponieważ tak wiele znaczy dla fanów, że nie wolno podchodzić do tego jak do fabryki. 

- Niekoniecznie można też odtworzyć podejście Marvela, gdzie bierzesz postacie i budujesz serie wokół nich. Gwiezdne Wojny muszę inaczej ewoluować.

Dlatego też zmieniono taktykę i następny film dostaniemy dopiero w 2022 roku, a kolejne co dwa lata. Potwierdzono, że ten pierwszy tytuł zostanie zrealizowany na bazie scenariuszu twórców Gry o tron. A tymczasem Gwiezdne Wojny wyruszą na podbój świata seriali.

Wyjawiono, że podejście do części IX także uległo zmianie w porównaniu do siódmej. J.J. Abrams nie ma naśladować George'a Lucasa. W przypadku tego filmu ma zrobić coś w swoim stylu. Z jego słów wynika, że tym razem będzie opierać się bardziej na swojej kreatywności, nie oddawaniu hołdu Gwiezdnej Sadze.

- Pracując nad częścią IX zobaczyłem, że podchodzę do niej inaczej. Przy siódemce czułem się zobowiązany wobec Gwiezdnych Wojen. Robiłem najlepiej jak potrafię film, który w moim odczucie był tym, czym powinny być Gwiezdne Wojny. Teraz czułem się bardziej buntownikiem. Pomyślałem sobie: walić to. Zrobię to, co uważam za słuszne, ponieważ takie jest, a nie, że jest związane z czymś ważnym - tłumaczy.

Pojawiła się też spoilerowa plotka portalu Making Star Wars, którego źródła często okazały się trafne. Jest to jednak informaja niepotwierdzona, więc traktujcie ją z dystansem.

Podobno ma być scena po Powrocie Jedi, w której zobaczymy... Luke'a, Hana i Leię. Z niej mielibyśmy dowiedzieć się, dlaczego Leia nie zdecydowała się zostać Jedi. Być może jej decyzja ma jakieś większe znaczenie fabularne, które nie jest znane.

Premiera w grudniu.

Źródło: zdjęcie główne: Annie Leibovitz/Vanity Fair/Lucasfilm

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV