J.J. Abrams komentuje hejt wobec Ostatniego Jedi. Ważne słowa

J.J. Abrams, reżyser nadchodzących Gwiezdnych Wojen, odniósł się do fali hejtu, jaka zalała poprzednią produkcję, Ostatniego Jedi. Padają ważne słowa.

J.J. Abrams, reżyser nadchodzących Gwiezdnych Wojen, odniósł się do fali hejtu, jaka zalała poprzednią produkcję, Ostatniego Jedi. Padają ważne słowa.

Michalina Reda
Michalina Reda

J.J. Abrams, reżyser nadchodzącego filmu Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie, w wywiadach często pytany jest o swój stosunek do poprzedniej produkcji. Nie tylko z uwagi na to, że jego Epizod będzie jej bezpośrednią kontynuacją, co prowokuje pytania o ciągłość fabuły, ale także dlatego, że Gwiezdne wojny: ostatni Jedi to prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna część całej Gwiezdnej Sagi. Film Riana Johnsona podzielił widzów i ściągnął na siebie falę hejtu - krytykujący wytykali mu dosłownie wszystko, od uchyleń na etapie scenariusza, przez zapchanie opowieści niepotrzebnymi postaciami, aż po "nielogiczne i bezsensowne" rozwiązania fabularne.

W jednym z nowych wywiadów dla Esquire, Abrams raz jeszcze odniósł się do filmu Riana Johnsona. W jego wypowiedzi możemy znaleźć wiele ważnych słów, które mogą trafić do wszystkich fanów Gwiezdnej Sagi. Jak mówi:

Myślę, że tu najważniejsze jest pytanie: "Jak to wszystko się zmieniło?". Reakcje na temat Gwiezdnych Wojen, coraz powszechniejsze ataki, narastające negatywne nastroje... to nie jest coś unikalnego dla tego uniwersum. I myślę, że żyjemy w czasach, w których jeśli nie dzielisz, nie czujesz i nie budujesz awersji wobec czegoś, może ci się wydawać, że nie uczestniczysz w tej grze.

Abrams dodaje:

Ja zawsze kochałem Gwiezdne Wojny za ich wielkie serce. Czy wierzyłem i zgadzałem się z każdą rzeczą, która wydarzyła się w każdym z tych filmów, niezależnie od tego, czy były to prequele, czy oryginalna trylogia? Nie. Ale czy kocham Gwiezdne Wojny? Tak. Więc mam nadzieję - być może naiwnie - że możemy wrócić do czasów, w których mamy i dajemy nieco więcej swobody. Nie musimy się zgadzać z każdą rzeczą, aby coś pokochać. Nie znam nikogo, kto ma małżonka, partnera, członka rodziny lub przyjaciela, którego kochałby absolutnie za wszystko i zgadzał się z każdą rzeczą, którą ta osoba robi. Myślę, że musimy wrócić do niuansów i takiej właśnie akceptacji. Więc - czy jako fan Star Wars uwielbiam każdą rzecz w każdym z tych filmów? Nie. Ale czy kocham Gwiezdne Wojny? Cholera, tak.

Co myślicie o wypowiedzi Abramsa? Podzielacie jego zdanie? Dajcie znać w komentarzach.

null

Źródło: geektyrant.com / zdjęcie główne: Screen Rant

Co o tym sądzisz?

naEKRANIE Poleca

naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Kevin Alejandro

Kevin Alejandro

ur. 1976, kończy 44 lat

Russell Crowe

Russell Crowe

ur. 1964, kończy 56 lat

Jackie Chan

Jackie Chan

ur. 1954, kończy 66 lat

Francis Ford Coppola

Francis Ford Coppola

ur. 1939, kończy 81 lat

Clarke Peters

Clarke Peters

ur. 1952, kończy 68 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV