Mroczna Wieża powinna być horrorem. Ron Howard przyznaje: Popełniliśmy błąd

Mroczna Wieża to adaptacja powieści Stephena Kinga pod tym samym tytułem. Producent Ron Howard odniósł się do klapy finansowej i krytyki i przyznaje, że ekipa popełniła błąd.

Mroczna Wieża to adaptacja powieści Stephena Kinga pod tym samym tytułem. Producent Ron Howard odniósł się do klapy finansowej i krytyki i przyznaje, że ekipa popełniła błąd.

Michalina Reda
Michalina Reda

Mroczna Wieża na podstawie powieści Stephena Kinga okazała się porażką - nie tylko kasową, ale także artystyczną. Film z Idrisem Elbą i Matthew McConaughey zebrał kiepskie recenzje i nie poradził sobie w box office. Niektórzy uważają, że główną tego przyczyną jest obszerność materiału źródłowego - cykl Mroczna Wieża składa się bowiem z ośmiu książek, których fabułę w filmie bardzo upłycono.

Teraz, dwa lata po debiucie produkcji, do tematu powraca Ron Howard, który należał do grona producentów. Jak mówi, zdaje sobie sprawę z tego, że ekipa popełniła błąd w tworzeniu adaptacji - przyznaje, że film otrzymał niewłaściwą kategorię wiekową; w jego ocenie powinien być horrorem. Jak mówi:

Uważam, że to powinien być horror. W pewnym momencie ten film osadził się jako PG-13 - zarówno w naszych umysłach jak i w wyobrażeniach studia. I wyszła z tego przygoda kilkunastoletniego chłopca. Moim zdaniem popełniliśmy tutaj błąd. Powinniśmy dać temu mocniejszy, surowszy klimat i skupić się bardziej na Rolandzie aniżeli na Jake'u. Wtedy prawdopodobnie byłoby to bardziej ekscytujące. Zawsze czuliśmy, jakbyśmy się przed czymś powstrzymywali i myślę, że to było to.

Howard dodaje również, że Mroczna Wieża najlepiej sprawdziłaby się jako serial - to właśnie ta forma narracji powinna powstać jako pierwsza, nie film pełnometrażowy. Jak mówi:

Być może powinniśmy od razu wypróbować to na gruncie telewizji. To wszystko było rozczarowujące, bo dałem z siebie wszystko przy tworzeniu filmu. Czasem to się zdarza, przy projektach, w których każdy spisuje się najlepiej jak może, wszyscy idziemy w konkretnym kierunku i nagle zastanawiamy się - czy to na pewno był właściwy kierunek? Myślę, że za bardzo skupiliśmy się na tym, czego oczekuje od nas rynek, a za mało na tym, co oferował nam Stephen King.

Zgadzacie się z przemyśleniami Howarda? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: syfy.com / zdjęcie główne: materiały prasowe

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV