Netflix dostarczył 5 miliardów filmów na płytach

Być może na dobre wkroczyliśmy w erę streamingu, jednak fizyczne nośniki wciąż mają się całkiem nieźle. A Netflix nadal potrafi na nich zarobić.

Być może na dobre wkroczyliśmy w erę streamingu, jednak fizyczne nośniki wciąż mają się całkiem nieźle. A Netflix nadal potrafi na nich zarobić.

Emil Borzechowski
Emil Borzechowski
Tagi:  netflix 

W Polsce Netflix kojarzy się wyłącznie z dystrybutorem produkcji on-line, warto jednak pamiętać, że firma rozpoczynała swoje wojaże jako amerykańska wypożyczalnia płyt. I mimo rosnącego popytu na usługi VoD, korporacja nadal podtrzymuje tę gałąź przemysłu przy życiu. Ale takie stwierdzenie może być nieco uwłaczające, jeśli weźmiemy pod uwagę, że właśnie przekroczono magiczną barierę 5 miliardów wypożyczonych krążków. Filmem, który przekręcił licznik, okazał się Rocketman.

Choć na wypożyczaniu krążków Netflix nie zarabia tak dobrze, jak przed laty – liczba subskrybentów wypożyczalni zmalała z 14 milionów w 2011 roku do 2,4 milionów obecnie – usługa wciąż na siebie zarabia. W ostatnim kwartale zyski z tego sektora wyniosły ok. 46 milionów dolarów. To kwota wystarczająca na sfinansowanie jednej mniejszej produkcji.

Jak jednak zauważył Jon Fingas z The Verge, to prawdopodobnie ostatnia miliardowa granica, jaką przekroczyła wypożyczalnia fizycznych nośników Netflixa. Przy obecnej dynamice sprzedaży osiągnięcie progu 6 miliardów wypożyczonych krążków zajęłoby firmie około 35 lat. Aż tak długo korporacja raczej nie podtrzyma usługi przy życiu, nawet jeśli fizyczne nośniki jeszcze przez lata będą dostępne na rynku.

 

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV