To byłby szok – kultowa postać może powrócić w filmie Ostatni Jedi

W sieci pojawiły się naprawdę zaskakujące doniesienia na temat filmu Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi. Nie można wykluczyć, że w produkcji powróci jedna z najbardziej lubianych przez widzów postaci.

W sieci pojawiły się naprawdę zaskakujące doniesienia na temat filmu Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi. Nie można wykluczyć, że w produkcji powróci jedna z najbardziej lubianych przez widzów postaci.

UWAGA: TEKST ZAWIERA SPOILERY!

O tym, czy postać Yody może pojawić się w nowej trylogii Gwiezdnych Wojen, spekulowano od dłuższego czasu. Przypomnijmy, że jego głos był już przez nas słyszany w trakcie sceny widzenia Rey z filmu Star Wars: The Force Awakens. Również reżyser produkcji Star Wars: The Last Jedi, Rian Johnson, bardzo enigmatycznie wypowiadał się w kwestii powrotu kultowego bohatera na wielki ekran.

Warto jednak zwrócić uwagę na to, że od jakiegoś czasu w sieci pojawiały się doniesienia mogące sugerować powrót Yody w nadchodzącej odsłonie sagi. Wedle plotek plany filmowe w niektórych lokacjach były konstruowane tak, by umożliwić dodanie do scen poruszającej się wokół postaci kukły. Jakby tego było mało, odtwórca roli, Frank Oz, miał udać się do Londynu, gdzie rzekomo nagrywał fragmenty wypowiedzi Yody.

Teraz pojawiły się kolejne rewelacje w całej sprawie. Firma Digital Sputnik w ostatnim czasie dostarczała sprzęt oświetleniowy na plan dwóch produkcji - filmów Mary Magdalene i właśnie Star Wars: The Last Jedi. Na profilu firmy na Facebooku pod zwiastunem zapowiadającym pierwszy z nich pojawił się następujący wpis:

Zdaliśmy sobie sprawę, że właśnie oświetliliśmy Jezusa i Yodę.

Wpis został już usunięty, jednak wywołał on w sieci całe mnóstwo domysłów i spekulacji.

Star Wars: The Last Jedi wejdzie na ekrany kin 14 grudnia.

Źródło: screenrant.com / zdjęcie główne: Lucasfilm

Co o tym sądzisz?

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV