Seriale anime o piłce nożnej

Piłka nożna to sport kochany przez ludzi na całym świecie. Także przez Japończyków, którzy tworzą wciągające historie w telewizji. Seriale anime o piłce nożnej to nie tylko kultowy "Kapitan Jastrząb".

Wprowadzę Was w świat piłki nożnej przedstawianej z punktu widzenia japońskich mangistów i animatorów. Każdy w dzieciństwie miał marzenia, by zostać kimś wielkim – wśród chłopców zazwyczaj jest to marzenie, by zostać gwiazdą piłki nożnej w największych klubach świata. Tak jest również z bohaterami seriali anime – jedni cechują się wyjątkowymi umiejętnościami, którym nikt nie dorównuje, inni natomiast posiadają znikomy talent, lecz nadrabiają pasją, chęciami oraz miłością do piłki nożnej.

Wizja gry w piłkę w anime jest czystym przesłaniem, że sport jest dla każdego, dlatego też zobaczymy grających ze sobą ramię w ramię chłopców i dziewczęta, przynajmniej na poziomie szkoły podstawowej czy odpowiednika naszego gimnazjum.

Oto więc seriale anime o piłce nożnej, z którymi warto się zapoznać:

Kapitan Jastrząb

Nie można było zacząć od jakiekolwiek innego tytułu. Oto serial pokolenia Polonii 1, który potem był emitowany w RTL 7. Jedno z pierwszych anime, jakie było emitowane w Polsce. To serial, na którym wychowało się pokolenie osób obecnie będących w okolicach trzydziestki. Kto wie, może nawet czołowi zawodnicy polskiej Ekstraklasy zaczęli realizować swoje marzenia dzięki Tsubasie.

Dorastaliśmy razem z kapitanem Tsubasą, z jego sukcesami i porażkami, a wszystko dzięki człowiekowi imieniem Yōichi Takahashi. Tsubasa jest urodzonym piłkarzem, mającym doskonałe umiejętności dryblerskie, świetną wytrzymałość i szybkość, dzięki którym wraz ze swoimi kompanami z drużyny FC Nankatsu zdobywa liczne trofea. Otwiera im to drogę do zagranicznych klubów.

Obecnie „Kapitan Jastrząb” – oryginalnie wyświetlany od 1983 do 1986 roku, wliczając cztery filmy kinowe – może nie przypaść do gustu odbiorcom. Związane jest to głównie z dłużyznami i oprawą wizualną już nie pierwszej świeżości, lecz zalecam nie oceniać książki po okładce. Klasyka gatunku, bez obejrzenia której nie można mówić, że jest się fanem footballu i anime jednocześnie.

„Captian Tsubasa: Road to 2002”

Jest to kontynuacja przygód Tsubasy Oozory, który aby przygotować się do reprezentowania swojego kraju, trenuje w zagranicznym klubie z Sao Paulo, w anime nazwanym F.C. Brancos. Jego rywale oraz przyjaciele z japońskiej ligi uczynili podobnie, rozjeżdżając się po świecie, by szlifować swe umiejętności, a zarazem zebrać nowe doświadczenie w grze w piłkę różniące się o tego, co znają z rodzimego podwórka. Wszystkie ich wysiłki, pot i łzy za granicami Japonii dają im świadomość, jaki jest światowy poziom piłki i że czeka ich trudny bój o bycie najlepszymi.

„Droga do 2002” to ostatnie przygody Oozory i mogę zaproponować je bez obaw. Odświeżony styl, skompresowana historia mieszcząca się w 52 odcinkach, na których się nie zawiedziecie, a wręcz będziecie czekać na więcej. Dla wszystkich żądnych kolejnych poczynań naszego kapitana odsyłam do mangi, gdyż pojawiają się kolejne rozdziały z jego życia.

Warte wspomnienia jest, że pomiędzy „Kapitanem Jastrzębiem” i” Drogą do 2002″ były jeszcze „Shin Captain Tsubasa” oraz „Captain Tsubasa J” (World Youth), ale niestety trudno mi o nich coś więcej napisać, bo nie są one legalnie dostępne poza granicami Japonii.

Jednocześnie wszystkim fanom tego anime i zarazem twórczości Yoichiego Takahashiego mogę polecić jeszcze jedną produkcję:

„Golden Kids”

Szybkie dwa odcinki po 10 i 13 min. Dostępne bez trudu na YouTube. Seria została na tym zakończona, ale oficjalnego powodu nigdy nie podano. Mówi się, że to z powodu trzęsienia ziemi i tsunami w 2011 roku na wybrzeżu Tōhoku. Przez to wydarzenie skasowano wiele innych popularnych produkcji.

„Ginga e Kickoff!”

Przedstawiam kolejnego piłkarskiego bohatera – Ōta Shō jest uczniem szóstej klasy, a jego marzeniem jest stanąć na murawie Camp Nou ze swoją drużyną, Momoyama Predators. Niestety jego sen zostaje szybko pogrzebany rozwiązaniem zespołu z powodu odejścia topowych zawodników. W tym momencie zaczynają się perypetie Shō, który walczy o odbudowę drużyny i osiąganie sukcesów. Zabawne jest to, iż w Predatorach grzał tylko ławę, bo chłopak nie ma szczególnego talentu do piłki, jednako posiada wyjątkowy zmysł obserwacji, potrafi zjednywać ludzi oraz ma niesamowitą pasję do gry. Jest to typ serca drużyny.

„Ginga e Kickoff!” skierowane jest do wszystkich, bo serial oferuje szybko rozwijającą się akcję z wyjaśnionymi zagraniami taktycznymi oraz dużą dozę humoru. Odnajdziemy tutaj również takie nazwiska jak Maradona czy C. Ronaldo, do których aspirują nasi mali piłkarze. Serial składa się z 39 odcinków, które ogląda się z taką przyjemnością, że w mgnieniu oka dotrzecie do końca. Serial został wyprodukowany przez studio Tyo Animations, a jego reżyserem jest Kōnosuke Uda.

„Hungry Heart: Wild Striker”

Najmłodsze dziecko Yoichiego Takashiego, twórcy „Kapitana Jastrzębia”. Produkcja wyświetlana była w Japonii od 2002 do 2003 roku i ma 53 odcinki.

Kanō Kyōsuke jest głównym bohaterem tej opowieści, kocha piłkę nożną oraz podziwia swego brata, Kanō Seisuke, grającego dla A.C. Milan. Niestety – jak to w takich sytuacjach bywa – ludzie zaczynają ich porównywać, przez co Kyōsuke żyje w cieniu swego brata i powoli traci pasję do footballu. Jak potoczą się jego losy po przeniesieniu do nowej szkoły? Sprawdźcie sami. Zdradzę Wam, że koniec całej historii jest w pewien sposób zaskakujący.

Animacja „Wild Striker” jest utrzymana w stylu klasycznej kreski, więc od razu zauważycie wizualne podobieństwa do „Kapitana Jastrzębia” i „Golden Kids”. Jest oczywiście dopasowana do współczesnych standardów i miła dla oka. Podkład dźwiękowy doskonale wpasowuje się w klimat, a styl gry zawodników nie pozostawia wątpliwości, że jest to dziecko Yoichiego.

Warto podkreślić, że w serialu występują autentyczne nazwy klubów i promowana jest marka odzieży sportowej Puma, co niezbyt często zdarza się w anime. To jeden z takich seriali, że jak zaczniecie oglądać – trudno będzie się Wam oderwać. Zwłaszcza jeśli pamiętacie czasy Tsubasy.

„Area no Kishi”

Historia braci Kakeru i Suguru Aizawa. Suguru jest geniuszem piłki nożnej reprezentującym zwycięską Japonię w mistrzostwach U-15. Kakeru natomiast jest młodszym bratem, który ze względu na swoje słabości jest menadżerem zespołu, ale mimo to nie poddaje się i potajemnie trenuje wieczorami w parku.

„Area no Kishi” jest opowieścią inną niż pozostałe przedstawione seriale anime, lecz nic więcej Wam nie zdradzę – nie chcę Wam psuć zabawy. Należy natomiast powiedzieć, że anime składa się z 37 odcinków pierwotnie wyemitowanych w 2012 roku. Manga natomiast powiększa się o kolejne rozdziały.

 

Na stronie drugiej m.in. „Aoki Densetsu Shoot!”, „Giant Killing” i „Whistle!”.

Strony: 12

Najlepsze z 24h

Dawid Muszyński
0 -

Jackie – recenzja filmu

Natalie Portman po raz kolejny potwierdza swoją klasę i ogromny talent aktorski.

Ocena recenzenta:
8
Michalina Reda
0 -

Atak paniki – recenzja filmu [Festiwal…

Paweł Maślona zaproponował widzom czarną komedię stworzoną z pięciu zazębiających się ze sobą historii. Efekt?…

Ocena recenzenta:
8
Piotr Piskozub
0 -

Czy Osa ma na swoim stroju…

W sieci wrze po zaprezentowaniu najnowszych zdjęć z filmu Ant-Man i Osa. Poszło o strój…

Norbert Zaskórski
0 -

Cudowny chłopak – recenzja filmu

Cudowny chłopak to nowy film Stephena Chbosky'ego oparty na powieści R.J. Palacio. Czy jest to…

Ocena recenzenta:
8
Adam Siennica
0 -

Zaćma – recenzja filmu [Festiwal Filmowy…

Ryszard Bugajski, reżyser świetnie ocenianego Układu zamkniętego, powrócił z nowym filmem. Zaćma to historia z…

Ocena recenzenta:
6
Michał Kujawiński
0 -

Tak wygląda pierwszy projekt plakatu do…

Aktor wcielający się w postać Rocky'ego Balboa, Sylvester Stallone opublikował na swoim Instagramie pierwszy szkic…

Co o tym sądzisz?