Przeczytaj w weekend

El Camino: Film „Breaking Bad” (2019)

El Camino: Un film Breaking Bad

El Camino: Film „Breaking Bad”

Film El Camino: Un film Breaking Bad jest kontynuacją kultowego serialu Breaking Bad. Jej bohaterem jest znany z oryginalnej serii Jesse Pinkman.

Trailery i materiały wideo

El Camino: Un film Breaking Bad - zwiastun

Najnowsza recenzja redakcji

El Camino: Film „Breaking Bad” rozpoczyna się tam, gdzie zakończył się Breaking Bad. Walter White nie żyje, imperium narkotykowe leży w gruzach, a Jesse ucieka z trwającej całą wieczność niewoli. Kwintesencją El Camino jest właśnie podróż, którą odbywa główny bohater. Nie chodzi tu bynajmniej o przemieszczanie się z miejsca na miejsce w celu znalezienia bezpiecznego schronienia. Jesse odbywa wewnętrzną odyseję – powraca do mrocznych wydarzeń z przeszłości, ale także wędruje wśród dobrych, pogodnych chwil. Na swojej drodze spotyka tych, których niegdyś poznał, oraz nowe postacie, będące zaledwie krótkimi przystankami w jego podróży. Wszystko po to, żeby przejść metamorfozę – swoistą przemianę, pozwalającą mu zostawić przeszłość i zacząć wszystko od początku. Film pokazuje ten proces, a finałowa klamra z Walterem White’em w roli głównej jest perfekcyjnym domknięciem całości.

Czy powyższe sprawia, że El Camino jest dobrym filmem? Oczywiście, że tak. To świetny obraz z kilku powodów. Produkcja przede wszystkim odpowiada na pytanie, co stało się z Jessem, po tym, gdy w Breaking Bad wszystko się skończyło. Postać Waltera wyczerpano fabularnie i charakterologicznie, a Jesse pod tym względem pozostawiał nieco do życzenia. Teraz, niedociągnięcie to zostaje naprawione z nawiązką. Twórcy w świetny sposób pokazują nam stan ducha bohatera. Liczne retrospekcje rzucają światło na koszmar, który omal go nie zniszczył. „Co nas nie zabije, to nas wzmocni”, powiedział niegdyś Friedrich Nietzsche i w przypadku Jesse’ego jest to jak najbardziej zasadne. Katorżnicza niewola ukształtowała Pinkmana, czyniąc z niego człowieka silnego, zdecydowanego i niezłomnego. Bohater El Camino nie ma w sobie już nic z młodziaka rzucającego co drugie słowo „bitch!” i tym podobne inwektywy. Co ciekawe, całe zło z jego przeszłości ulokowane zostało w ostatnim okresie, kiedy protagonista więziony był przez Todda i jego kolegów. Waltera tym razem potraktowano dość łagodnie, a to przecież on wciągnął chłopaka w niebezpieczny biznes.

Fabularnie mamy więc ciekawą opowieść o leczeniu ran i walce do samego końca. Drugi powód świadczący na korzyść El Camino stanowi gratkę dla fanów Breaking Bad. Jak łatwo się domyślić, produkcja przepełniona jest motywami charakterystycznymi dla kultowego serialu. Mamy tu oczywiście klimatyczną estetykę i oprawę audiowizualną, ale to jeszcze nie wszystko. W filmie pojawia się kilka postaci, których nie spodziewaliśmy się już zobaczyć na ekranie. Todd, Mike, Badger, Chudy Pete, a nawet Jane Margolis (zaskakujące cameo Krysten Ritter), no i oczywiście Heisenberg we własnej osobie. Zabrakło Saula i paru innych, ale miłośnicy serialu Vince’a Gilligana powinni być usatysfakcjonowani obsadą. El Camino jest jak dawno nieoglądany album ze zdjęciami, pełen fotografii ze starych, dobrych czasów. Chyba każdy miłośnik Breaking Bad doceni tę nostalgiczną podróż po jednym z najlepszych seriali wszech czasów.

El Camino to także świetny film ze względu na tempo akcji, realizację i samą opowieść. Ktoś mógłby przypuszczać, że historia o leczeniu ran wygeneruje dłużyzny, podczas których Jessie będzie użalał się nad sobą. Nic bardziej mylnego. Mamy tutaj wiele wspaniałej rozrywki. Od prześmiesznej makabry (Todd jak zawsze staje na wysokości zadania), przez sceny trzymające w napięciu do samego końca, aż po motywy akcji (świetnie zrealizowany pojedynek rewolwerowców). Gilliganowi udaje się przemycić do El Camino esencję Breaking Bad. Ciężkie wątki, wraz z tymi lekkimi i wzruszającymi dają niesamowicie smaczny koktajl rozrywkowy, który powinien przypaść do gustu praktycznie każdemu. Trwający ponad dwie godziny obraz jest doskonałym dowodem na to, że twórca czuje się jak ryba w wodzie również w pełnometrażowej formie.

W ostatnich scenach El Camino Jesse Pinkman dociera do celu, a u oglądających pozostaje niedosyt. To wciąż nieskończona historia! Dostaliśmy przecież coś na kształt genezy nowego bohatera, który ma szansę rozpocząć wszystko od początku. Nie widzę innej możliwości jak kolejne filmy toczące się w świecie Breaking Bad. Olbrzymi potencjał uniwersum stworzonego przez Gilligana daje szansę na opowiadanie historii praktycznie w nieskończoność. Jeśli całość miałaby prezentować taki poziom jak El Camino, to ja jestem jak najbardziej na tak!

null

 

Co o tym sądzisz?

Zobacz w kinach

Znajdź najbliższe
Brak emisji w tym mieście

Zobacz w VOD

naEKRANIE Poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Shailene Woodley

Shailene Woodley

ur. 1991, kończy 28 lat

Grzegorz Damięcki

Grzegorz Damięcki

ur. 1967, kończy 52 lat

Gina Rodriguez

Gina Rodriguez

ur. 1967, kończy 52 lat

Jonny Lee Miller

Jonny Lee Miller

ur. 1972, kończy 47 lat

Emma Dumont

Emma Dumont

ur. 1994, kończy 25 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV