Taśmy Watykanu (2015)

The Vatican Tapes

Taśmy Watykanu

'Taśmy Watykanu' opowiadają o 27-letniej Angeli Holmes, zwykłej dziewczynie, która w zagadkowy sposób sprowadza cierpienie i śmierć na każdego, kto znajdzie się w jej pobliżu. Miejscowy ksiądz, ojciec Lozano, zaczyna badać jej przypadek i dochodzi do wniosku, że kobieta padła ofiarą opętania. Bezradny w konfrontacji z nieczystymi siłami, zwraca się o pomoc do władz Kościoła. Na prośbę kapłana Watykan wysyła na miejsce parę doświadczonych egzorcystów – kardynała Bruuna i asystującego mu wikariusza Imaniego. Duchowni nie wiedzą, że wkrótce przyjdzie im się zmierzyć ze starożytnym demonem, którego szatańskie moce wykraczają poza wszystko, z czym dotychczas mieli do czynienia.

Najnowsza recenzja redakcji

Punktem wyjściowym jest przeświadczenie, że Watykan ukrywa przed ludźmi prawdę o istnieniu licznych opętań, demonów i prób zejścia Antychrysta na ziemię. Ot, kardynał z wtajemniczonym wikarym oglądają jeden z przypadków młodej dziewczyny, która najprawdopodobniej została opanowana przez demona. Zanim jednak widz dowiaduje się czegoś więcej, poznaje główną sprawczynię całego zamieszania - Angelę. Kobieta-anioł, można rzec. Młoda, piękna, miła, wychowana, do tego ze świetnymi relacjami z ojcem i kochającym chłopakiem. Sielankowe życie uprzykrza kilka tajemniczych incydentów, które niezbyt trzymają się kupy, a które w ostateczności prowadzą do opętania Angeli. Żaden to jednak podrzędny demon, duch czy inne paskudztwo. Angela niczym Damien z filmu "Omen" będzie ciałem dla Antychrysta. Na szczęście do akcji wkroczy ojciec Lozano, były żołnierz, kapelan wojskowy i ogólnie luzak z tatuażami (o twarzy poczciwego Michaela Peny).

Momenty, w których "The Vatican Tapes" są najbardziej atrakcyjne dla każdego amatora horrorów, to sceny, w których jest najbardziej kameralnie: pokazana zmiana Angeli, jej wewnętrzna walka, strach przed tajemniczymi dolegliwościami i powolne popadanie w obłęd, wreszcie opętanie. Wszędzie tam, gdzie reżyser próbuje szarżować, mieszając stylistykę gatunkową, dochodzi do brutalnego zderzenia ze ścianą. A twórca, Mark Neveldine, jeden z reżyserów "Crank", uwielbia przyciskać gaz do dechy. Przy tym wszystkim miota się od jednego sposobu narracji do drugiego, samemu nie wiedząc, czy bliżej mu do "Egzorcyzmów Emily Rose", czy też wspomnianego już "Omenu".

Tym sposobem dostajemy typowy film fabularny momentami zmieniający narrację na styl found footage, dzięki czemu arsenał straszenia powiększa się. Ot, kilka scen niczym z "Paranormal Activity", żeby przejść do typowego szybkiego, niemal teledyskowego montażu. Pod koniec zaś całość przypomina "Omen" pełną gębą, a zamiast klimatycznych scen i niepokojenia widza dochodzą sceny rodem z Kinga. Dużo ognia, efektów specjalnych, krzyków, szczypta aramejskiego i mamy moc Antychrysta. Bez ładu to i składu.

Nie pomagają grający na jedno kopyto aktorzy. Najwięcej daje z siebie Olivia Taylor Dudley, ale wtórujący jej partnerzy są albo zmęczeni, albo nie widzieli sensu w staraniu się. Dougray Scott gra ojca wojskowego, trudnego do współpracy, surowego, ale też sprawiedliwego, bezgranicznie kochającego córkę. John Patrick Amedori jako Pete jest z jednej strony wyluzowanym, z drugiej zaś odpowiedzialnym facetem. Najmniej pasuje tutaj Michael Pena, który nie dość, że jest byłym żołnierzem, to jeszcze wierzącym księdzem z poczuciem misji, który 24 godziny na dobę znajduje się w szpitalu, zakładzie psychiatrycznym - zawsze w odpowiednim miejscu i czasie.

Czytaj również: TOP 10: Filmowe opętania

Historia ukazana w "The Vatican Tapes", choć trąci banałem, ma kilka ciekawych zwrotów, które giną przykryte niedorzecznościami. Fabuła się nie klei, dialogi są znośne, choć te w Watykanie zakrawają o podniosłe, patetyczne przemowy, które bardziej śmieszą. Zresztą za każdym razem, gdy reżyser sięga po teorie spiskowe, widz z uśmiechem politowania próbuje przełknąć kolejne niedorzeczności. Największy zarzut można mieć jednak do rozłożenia samej akcji. Film nie dość, że długo się rozkręca, to sam nie wie, czy chce być wprowadzeniem do czegoś większego, czy oddzielną, zamkniętą historią. Jako to pierwsze jest za mało ciekawy, by stworzyć serię. Jako to drugie ponosi sromotną klęskę. Dobrze zarysowany, choć mocno naciągany pierwszy akt, nieźle poprowadzony drugi, wreszcie niemal całkowity brak trzeciego, zmasakrowanego przez średnio udany cliffhanger - wszystko to każe zastanawiać się, czy Mark Neveldine jest aby odpowiednią osobą do robienia horrorów. Chyba jednak nie. "The Vatican Tapes" to film wtórny, nieznający własnej tożsamości i niepotrafiący ustalić, czym tak właściwie ma być. Sztampa i nuda.

Co o tym sądzisz?

Zobacz w kinach

Znajdź najbliższe
Brak emisji w tym mieście

Zobacz w VOD

naEKRANIE Poleca

naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca
naEKRANIE poleca

Dzisiaj urodziny obchodzą

Rosamund Pike

Rosamund Pike

ur. 1979, kończy 41 lat

Patton Oswalt

Patton Oswalt

ur. 1969, kończy 51 lat

Frank Miller

Frank Miller

ur. 1957, kończy 63 lat

Alan Cumming

Alan Cumming

ur. 1965, kończy 55 lat

Susanna Thompson

Susanna Thompson

ur. 1958, kończy 62 lat

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV