All New X-Men #1: Wczorajsi X-Men (2015)

All-New X-Men, Volume 1: Yesterday's X-Men

All New X-Men #1: Wczorajsi X-Men

Gdy przed laty piątka nastolatków (Cyclops, Marvel Girl, Iceman, Angel i Beast) tworzyła pierwszy oryginalny skład X-Men, rzeczywistość była znacznie prostsza. Dziś ci z nich, którzy przeżyli, są już dawno dorośli. Jedni stracili złudzenia, a inni wciąż wierzą w stare ideały. I nagle w tym skomplikowanym pełnym chaosu i śmierci świecie pojawiają się tamci młodzi X-Men. Cała piątka, wyrwana ze swoich czasów musi zmierzyć się ze swoimi dorosłymi wersjami, z odpowiedzialnością za czyny, które dopiero popełnią, z rzeczywistością, która przerasta ich na wielu poziomach. Scenarzysta Brian Michael Bendis (Avengers, Tajna Inwazja, Ultimate Spider-Man) i rysownik Stuart Immonen (Ultimate Spider-Man, New Avengers) stworzyli wspólnie jeden z najciekawszych superbohaterskich komiksów ostatnich lat, w którym nostalgia splata się z szybką akcją, ciekawą intrygą i sporą porcją humoru.

Najnowsza recenzja redakcji

Z jednej strony „All New X-Men #1: Wczorajsi X-Men” reklamowany jest jako komiks idealny do rozpoczęcia przygody z popularnymi mutantami, z drugiej zaś jest on pełen odwołań do innych historii z tego uniwersum. Na początku lektury wydaje się to być nieco przytłaczające, jednak z czasem wszystkie poruszane wątki powoli zazębiają się, tworząc tym samym pewną siatkę zależności, dzięki której czytelnik jest w stanie lepiej zrozumieć motywacje konkretnych bohaterów.

Czasy dla X-Men w komiksie Bendisa i Immonena nie są łatwe, z uwagi na rozłam jaki nastąpił w ich społeczności po ingerencji Scarlet Witch w ramy rzeczywistości, później Phoenix, zaś na końcu zamordowanie profesora Xaviera przez Cyklopa. Po tym akcie Scott stał się wywrotowym rewolucjonistą, chcącym zjednoczyć mutantów pod sztandarem własnych zasad. Pomagają mu w tym: Magneto, Emma Frost oraz Magik. Jak nie trudno się domyślić, dla przeciętnych obywateli i mutantów metody te nie są do przyjęcia; zaś zszokowani X-Men nie do końca potrafią z nim walczyć.

Z genialnym pomysłem przychodzi Hank McCoy, który postanawia ściągnąć z przeszłości oryginalną piątkę X-Men (Angel, Beast, Cyclops, Iceman i Jean Grey), aby pomogli mu uświadomić Summersowi kim tak naprawdę się stał. Fabularny zabieg wydaje się być równie prosty co i karkołomny, bowiem już same wydarzenia z teraźniejszości mogłyby posłużyć za kanwę przyzwoitej historii. Jednak Bendis dolewa oliwy do ognia, chcąc zapewnić czytelnikowi maksimum wrażeń. To powoduje, że fabuła w pewnym momencie zaczyna robić się chaotyczna z uwagi na ilość funkcjonujących wątków, które dopiero pod koniec zbiegają się ze sobą.

Źródło: Egmont
Źródło: Egmont

 

Zaletą komiksu jest z pewnością fakt, iż scenarzysta nie traktuje bohaterów jako pacynek mających poprowadzić fabułę, lecz dosłownie opowiada historię ich przeżyciami, doświadczeniami oraz emocjami, przez co powstaje wyrazisty kolaż z komiksowej psychoanalizy, w którego centrum jest przede wszystkim Scott Summers. Do tej pory wydawał się on najmniej wyrazistą postacią (służącą jako kontrast do butnego Wolverine’a), jednak w „All New X-Men #1: Wczorajsi X-Men” Bendis stara się pokazać, że Summers jest mutantem z krwi i kości; pełnym wad i ułomności, jak wielu mu podobnych - nie zaś posągowym przykładem praworządności, który warto naśladować.

Rysunki są dość lekkie i dynamiczne, przez co idealnie wpasowują się w ton historii, w której nostalgia zręcznie przeplata się z szybką akcją, czyli połączeniem dwóch odmiennych obszarów. Udaje się to zarówno na poziomie scenariuszowym, jak i poziomie obrazu – historia nie jest ani bezmyślnie nagląca, ani też zbyt rozwlekła.

Pierwszy tom sprawia wrażenie dosyć bezpośredniego i przemyślanego, zaś cała seria „All New X-Men” wydaje się być propozycją co najmniej ciekawą i posiadającą niesamowity potencjał na rozwój historii w przyszłości. Jednak na chwilę obecną, prezentuje się jako nadmiernie rozbudowany wstęp do znacznie większej opowieści.

 

 

Co o tym sądzisz?

Z dniem 15.05.2019 dokonamy migracji systemu komentarzy. Nowy system komentarzy pozwoli nam m.in. rozwinąć funkcje, których nie możemy uzyskać w Disqus, zwiększy bezpieczeństwo strony i przyspieszy czas jej ładowania. W związku z tym wymagana jest Państwa zgoda na przeniesienie Państwa komentarzy do nowego systemu i powiązania go z Państwa kontem w serwisie naEKRANIE.pl. Prosimy o zalogowanie się na wszystkie konta disqus, z których Państwo korzystacie i powiązanie ich z naszym serwisem. W przypadku braku udzielenia tejże zgody, Państwa komentarze w dniu uruchomienia nowego systemu komentarzy przejdą proces zmiany na anonimowe. Proszę kliknąć tutaj, aby wyrazić zgodę i powiązać to konto.

Jeżeli posiadasz oddzielne konto w serwisie disqus kliknij tutaj, aby je powiązać

UWAGA: Ten komunikat będzie się pojawiał aż do momentu uruchomienia systemu nowych komentarzy niezależnie od tego czy wykonasz powyższe instrukcje czy nie.

Porównywarka VOD Nowość Repertuar kin Program TV