Wikipedia: Richard J. Donovan Correctional Facility in San Diego, California / Netflix
We wrześniu na Netflixie pojawiła się kolejna odsłona antalogii Ryana Murphyego, czyli Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów. 9-odcinkowa produkcja przedstawia historię tytułowych braci, którzy zostali oskarżeni o morderstwo swoich zamożnych rodziców w 1989 roku. W 1996 roku skazano ich na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Bracia obecnie przebywają w R.J. Donovan Correctional Facility w San Diego. To właśnie tam niedługo po premierze serialu odwiedziła ich między innymi Kim Kardashian. Modelka i aktorka, która jakiś czas temu zdała egzamin prawniczy, niedawno wydala oświadczenie w tej sprawie. Dała w nim jasno do zrozumienia, że jej zdaniem Lyle i Erik nie są złymi ludźmi i zasługują na to, aby wyjść na wolność.
Kim Kardashian twierdzi, że bracia Menendez powinni wyjść na wolność
Kim Kardashian w czwartek 3 października 2024 roku przekazała portalowi NBC News swoje oświadczenie w sprawie braci Menendez. Stwierdziła w nim, że Erik i Lyle zasługują na wyjście na wolność, ponieważ jej zdaniem są obecnie zupełnie innymi osobami:
Wszyscy jesteśmy produktami naszych doświadczeń. Kształtują to, kim byliśmy, kim jesteśmy i kim będziemy. Fizjologicznie i psychologicznie czas nas zmienia i wątpię, czy ktokolwiek twierdziłby, że jest tą samą osobą, którą był w wieku 18 lat. Wiem, że tak nie jest!
W dalszej części oświadczenia Kim Kardashian zgodziła się z tym, że bracia Menendez zamordowali swoich rodziców, ponieważ chcieli od nich uciec:
Myślicie, że znacie historię Lyle'a i Erika Menendezów? Z pewnością też tak kiedyś myślałam. W 1989 roku bracia w wieku odpowiednio 21 i 18 lat brutalnie zastrzelili swoich rodziców w swoim domu w Beverly Hills. W 1996 roku, po dwóch procesach, zostali skazani na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Jak to często bywa, historia ta jest znacznie bardziej złożona, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Obaj bracia oświadczyli, że przez lata byli ofiarami przemocy seksualnej, fizycznej i emocjonalnej ze strony rodziców. Według Lyle’a zaczął być molestowany, gdy miał zaledwie 6 lat, a Erik powiedział, że ojciec gwałcił go przez ponad dekadę. Po latach przemocy i prawdziwego strachu o życie Erik i Lyle wybrali to, co uważali wówczas za jedyne wyjście – niewyobrażalną drogę ucieczki od koszmaru.
Kardashian odniosła się również do swojego niedawnego spotkania z braćmi Menendez i zapewniła, że nie zasłużyli na to, aby nazywać ich ''potworami'':
Spędziłam czas z Lylem i Erikiem; nie są potworami. To mili, inteligentni i uczciwi ludzie. W więzieniu obaj nie mieli kar dyscyplinarnych. Zdobyli wiele stopni naukowych, pracowali jako opiekunowie starszych osób przebywających w więzieniach i w hospicjach i byli mentorami w programach uniwersyteckich – zobowiązali się do dzielenia się swoją wiedzą z innymi. Kiedy trzy tygodnie temu odwiedziłam więzienie, jeden ze strażników powiedział mi, że czułby się komfortowo, mając ich za sąsiadów. Dwudziestu czterech członków rodziny, w tym rodzeństwo ich rodziców, wydało oświadczenia, w których w pełni popiera Lyle'a i Erika i z szacunkiem zwróciło się do wymiaru sprawiedliwości o ich uwolnienie.
Na koniec dodała:
W związku z tym, że ich sprawa ponownie znalazła się w centrum uwagi – i biorąc pod uwagę ujawnienie listu Erika do jego kuzyna z 1988 roku, w którym opisano molestowanie – mam nadzieję, że wyroki dożywocia wydane na Erika i Lyle’a Menendezów zostaną ponownie rozpatrzone. Jesteśmy to winni tym małym chłopcom, którzy stracili dzieciństwo i którzy nigdy nie otrzymali pomocy oraz szansy na to, aby zostać wysłuchanym i uratowanym.
Warto wspomnieć, że już 7 października 2024 roku na Netflixa trafi dokument The Menendez Brothers, w którym Erik i Lyle przedstawią swoją własną wersję wydarzeń.
Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów - zwiastun